Ask @the_biggest_idiot:

Czego dokładnie teraz chcesz?

Spokój.
Jedyne czego potrzebuje teraz to odosobnienie.
Zbyt wiele głosów wiruje wokół mnie i nakierowuje moje myśli na błędny tor.
Tor, którym nie chce podążać.
Chciałabym spokojnej przyszłości.
Zdrowia.
Szczęścia bliskich.
Uśmiechu mojego mężczyzny.
Spokoju matki i ojca.
Wsparcia.
Beztroski.
Niejeden powie, że to podstawowe wartości, jednak kiedy na moment przystaniemy, zdamy sobie sprawę jak trudno jest nam to wszystko osiągnąć.

View more

Czemu tak znikasz?

Każdy z nas ucieka.
Uciekamy nieświadomie.
Nieświadomie tracimy szansę na szczęście, oddalając się od osób, które to szczęście chcą nam dać.
Nieświadomie krzywdzimy innych, odchodząc i twierdząc, że bez nas będzie im lepiej.
Zaszywamy się w ciemnym pomieszczeniu, które zdaje się być odzwierciedleniem naszego wnętrza.
Zostajemy sam na sam ze swoimi myślami, gdzie każda kolejna myśl zdaje się być kolejnym ciosem przeciwko sobie.
Sen zdaje się być idealnym rozwiązaniem, by człowiek na moment zapomniał.
Ha, wciąż się łudzimy.
Dziurę w sercu wypełni zimno, o którą mógł zadbać człowiek, którego zdecydowałaś się odsunąć.

View more

Czy pozwolisz mi siebie poznać? Czy dasz mi szansę poznać siebie tak jak ja ją daje innym ludziom?

Wojownik Śmierci
Nie należę do ciekawych ludzi.
Cicha.
Spokojna.
Wtapiająca się w tłum.
Niezwracająca niczyjej uwagi.
Łatwowierna.
Naiwna.
Czasami za szybko się przywiązuję.
Zbyt szybko się poddaję.
Za szybko się przed kimś otwieram, by później tego żałować.
Oddaję komuś cząstkę siebie, by chwilę później została mi ona odebrana poprzez odejście.
Puste obietnice przysłaniają mi oczy, dając chwilę szczęścia, dla którego warto cierpieć.
Najczęściej milczę, kiedy chcę powiedzieć najwięcej.
Emanuję chłodem, kiedy chcę dzielić się ciepłem i troską.
Poddaję się, kiedy chciałabym walczyć.
Odchodzę, kiedy chciałabym zostać.
Mówię jedno, robię drugie.
Okazuje się, że wiele we mnie sprzeczności, których nie potrafię w sobie zmienić, mimo starań.
Nie jestem idealna i to w sobie najbardziej lubię. To, że muszę nad sobą stale pracować by w końcu siebie zaakceptować, a każda najmniejsza zmiana jest dla mnie sukcesem.

View more

Problem pojawia się wtedy, kiedy nie potrafisz zinterpretować swoich uczuć.
Nie odróżniasz prawdziwego uśmiechu od sztucznego uśmiechu.
Twój śmiech robi się zgorzkniały i nie potrafisz go nikim zarazić.
Wydaje Ci się, że wszystko jest w porządku, ale jednak coś w środku podpowiada Ci, że coś nie gra.
Coś jest nie na miejscu.
Jakby brakowało pewnej cząstki.
Cząstki, która ma znaczącą rolę w mechanizmie funkcjonowania.
Idziesz dalej, wmawiając sobie, że wszystko jest w porządku, aż docierasz do momentu, który nazywa się maksimum.
Maksimum wytrzymałości.
Twoje serce nagle atakuje bolesny skurcz a spod powiek wydostają się łzy, będące oznaką krwawienia duszy.
Wraz z bezbarwną krwią, wypuszczasz emocje nagromadzone przez wszystkie doby, podczas których wmawiałeś sobie, że jest dobrze.
Jesteśmy ludźmi.
Każdy z Nas ma prawo nie tylko do radości i szczęścia, ale też do chwili słabości podczas której zda sobie sprawę, że wbrew wszystkiemu jest silny, bo w końcu udało mu się tak długo oszukiwać siebie, mówiąc że wszystko jest w porządku.
Często zwalamy wszystko na to, że nie mamy nikogo, ale ej, przecież Ty masz mnie!
To Ty pomogłeś mi zrozumieć, że to co robię jest słuszne i dałeś mi tyle ciepła, że wystarczy mi go na całą jesień i zimę.
Bezinteresownie podałeś mi dłoń, kiedy znajdowałam się na samym dnie, chociażby po to, bym mogła znaleźć się w tym miejscu, w którym teraz się znajduję.
Dziękuję Ci... Mój drogi czytelniku.

View more

Dzień dobry 😄 proszę opisz mi kogoś z Twojej rodziny, może być to ktoś kogo podziwiasz bądź nienawidzisz. Podziel się ze mną swymi uczuciami 😉

Wczoraj Umarło
Czasami potrafi mnie obudzić rano, pytając się, czy zrobię jej warkoczyki.
Kiedy długo nie wstaje, robi mi ciekawe pobudki, oblewając mnie wodą z plastikowego pistoletu bądź bierze zabawkową gitarę i gra na niej tak długo, aż wstanę.
Kiedy ma do mnie jakieś pytanie, zawsze prosi mnie, żebym poszła z Nią do pokoju, gdzie nie ma nikogo.
Grzebie w mojej szafie, robiąc sobie z moich bluzek sukienki i wygląda przesłodko.
Cała moja galeria jest przepełniona jej zdjęciami, bo przeważnie jak się wystroi, prosi mnie, żebym zrobiła jej zdjęcie.
Kiedy jej powiem, że źle się czuje, zaraz leci do rodziców, by im to powiedzieć.
Dwa lata z rzędu, w moje urodziny, zrobiła mi śniadanie do łóżka i złożyła mi życzenia, których wspólnie kiedyś się uczyłyśmy na urodziny rodziców.
Obsypuje mnie masą pytań, na które nie zawsze potrafię odpowiedzieć, ale staram się.
Bawiąc się w kosmetyczkę, często nie mogę zmyć z twarzy makijażu, ale zawsze staram się dotrzeć do końca jej zabiegu.
Kiedy robi mi fryzurę, tracę połowę włosów, ale nigdy nie mam odwagi jej przerwać.
Kradnie mi moje szminki i prawie każda jest wciśnięta, ale dla mnie ważne jest, że sprawia jej to radość, bo...
To moje oczko w głowie i będę przy Niej zawsze.

View more

Samotność - czym może być dla człowieka?

≈ N̲e̲r̲o̲
Każdy potrzebę samotności odbiera inaczej, akurat ja...
Często przebywam w samotności.
Otoczenie ukształtowało mnie jako człowieka samowystarczalnego.
Nie przywiązuję się do ludzi z obawy, że ponownie ich stracę, a nie zniosę kolejnej straty.
Czasami doskwiera mi samotność i pojawia się potrzeba, by mieć kogoś obok, ale znika ona równie szybko jak się pojawia.
Chciałabym dopuścić do siebie mężczyznę znacznie bliżej, ale czy przeszłość mi na to pozwoli?
Walczę ze wspomnieniami, które czasami atakują mnie z taką siłą, że powodują chęć oderwania się od wszystkich ludzi z którymi mam jakikolwiek kontakt.
Nie myślę racjonalnie przez co tracę wiele ważnych dla mnie osób, ale... może tak powinno być?
Może to samotność jest mi pisana?

View more

Mam do Ciebie nietypową prośbę. Napisz do mnie, proszę, krótki list. Możesz w nim zawrzeć co tylko chcesz.

Myśli z przeszłości atakują mnie.
Atakują mnie ze zdwojoną siłą, powodując bezsilność.
Pomagają mi zrozumieć, jak wiele straciłam i na jak wiele rzeczy nie zasługuję.
Łapią mnie za serce, powodując tak silny ból, że zamieram, nie potrafiąc wykrzesać z siebie absolutnie nic.
Pokazują mi jak człowiek potrafi być słaby, nie potrafiąc poradzić sobie z najmniejszym problemem.
Dręczą mnie, zabierając mi ostatnią garstkę wiary, którą jeszcze gospodarowałam.
Niweczą szansę na podjęcie się walki o lepszą wersję siebie.
Dają mi do zrozumienia, że mimo chęci, nie zatrzymam przy sobie drugiego człowieka.
Doświadczenie z przeszłości odnajduje swoje odzwierciedlenie w teraźniejszości.
Powoduje ogólne poczucie beznadziei, nad którym nie ma się kontroli.
Daje do zrozumienia, że szczęście jest chwilowe, bo nim zdążymy się nim nacieszyć, przemija.
Próbuje nam pokazać, że niektóre emocje warto trzymać w sobie, bo ludzie nie są w stanie ich zrozumieć.
Buduje strach przed ludźmi, których oceniamy na podstawie swojego doświadczenia.
Pomaga nam zrozumieć, że czas nie jest już tak ważny jak kiedyś, bo teraz walczymy jedynie o ukojenie bólu.
Ostatecznie... NIE MAMY SIŁY ŻYĆ.

View more

witam uroczą panią. wspomnienie które zawsze doprowadza cię do łez? ciekawy ask, obserwuję.

Doustlér
W życiu było wiele sytuacji, które doprowadziły mnie do łez, jednak ostatnio miało miejsce pewne wydarzenie, które szczególnie zapadło mi w pamięci.
Pierwszy tydzień wakacji spędziłam u siostry matki, z którą zawsze miałam świetny kontakt i mimo tego, że pomiędzy nami jest trzynaście lat różnicy, doskonale się rozumiemy. Mnie i moją rodzinę dzieliło czterdzieści kilometrów, które nie były problemem, bo już trzeciego dnia, pojawiła się na ognisku. Zdziwiłam się, że moja pięcioletnia siostra podczas tego pobytu, starała się być cały czas przy mnie, zamiast bawić się z kuzynostwem, co zwykle lubiła robić. Widząc jej chęć do zabawy, nie śmiałam jej odmówić, dlatego też całą swoją uwagę podporządkowałam Jej. Kiedy już przyszła pora powrotu do domu, rzuciła mi się na szyję, płacząc i mówiąc, że chce zostać, albo mam wracać z Nią. Ostatecznie, wspólnie z rodzicami udało nam się Ją uspokoić i przygotować do powrotu do domu.
Następnego dnia, miałam telefon od matki, która poinformowała mnie, że siostra by chciała ze mną porozmawiać. Zdziwiłam się, ale z przyjemnością zgodziłam się na rozmowę. To co usłyszałam, chwyciło mnie za serce. Po drugiej stronie słuchawki, słyszałam płacz, przez co ciężko mi było cokolwiek zrozumieć, ale kiedy udało mi się nieco Ją uspokoić i zapytać, dlaczego płacze, powiedziała mi, że jest smutna. Z moich ust machinalnie wyrwało się czułe "dlaczego", a kiedy w odpowiedzi usłyszałam "tęsknię", wtedy to i ja zaczęłam płakać.
Od jej narodzin czułam do niej bezwarunkową miłość, a kiedy podrosła, zawsze mnie dziwiła, bo używała słów, których moje rodzeństwo, będąc w jej wieku nie używało. Spędzamy razem wiele czasu, który zawsze mile wspominam, chociażby dlatego, że Jej towarzystwo jest dla mnie dawką miłości.
Kocham Ją całym sercem.

View more

Jak się czujesz?

Fire.
Dziękuję Ci za to troskliwe pytanie z Twojej strony, to miłe.
Jak się czuję? Aktualnie moje życie wypełniają toksyczni ludzie, którzy podcinają mi skrzydła, powodując że czuję się beznadziejnie.
Jestem typem człowieka, który boi się zmian, dlatego...
Znoszę krytykę.
Znoszę każdą najgorszą kłótnię.
Znoszę bezczelność.
Znoszę kłamstwa.
Znoszę wrogość.
Znoszę nienawiść.
Znoszę niezadowolenie.
Znoszę agresję.
Znoszę upokorzenie.
Nigdy o wiele nie śmiałam prosić, jedynie o poszanowanie moich uczuć, które głęboko, pod warstwą sztucznego uśmiechu się kryją.
Mimo to, każdego dnia budzę się silniejsza i bardziej gotowa na to, by skończyć z ludźmi, którzy mnie niszczą.
Może nie dziś, może nie jutro, może nie za tydzień ani za dwa, ale pewnego dnia... Dotrę do momentu, który nazwałam sobie szczęściem.

View more

Przyjaciele... Powiedz o nich cokolwiek.

sweetsleepangel
Przyjaźń zawsze wysoko leżała w mojej hierarchii wartości.
Zawsze z radością opuszczałam dom, udając się na wspólny spacer.
Cieszyłam się, gdy obdarowywali mnie swoim zaufaniem, prosząc o radę.
Byłam szczęśliwa, że mogę być przy nich i starać się zdjąć ciężar z ich serca.
W momencie, kiedy byli smutni, wsiadałam w autobus i obierałam kierunek ich mieszkania.
Starałam się uczestniczyć w każdym momencie ich życia, próbując sprawdzić się w roli przyjaciółki.
Ale to choroba pomogła mi zrozumieć, kto jest prawdziwym przyjacielem. Z gromadki przyjaciół zrobiła się garstka, a ostatecznie została jedna osoba. Nikt nie chciał słyszeć moich wymówek, że źle się czuje, dlatego z czasem, nie składano mi już żadnych propozycji wspólnego spotkania.
Moment, kiedy leżałam w łóżku, bez jakichkolwiek sił by się podnieść, pokazał mi na kogo mogę liczyć. To Ona przy mnie była... Trzymała moją dłoń i starała się mnie rozśmieszyć.
Ona jedyna pomogła mi się podnieść po gimnazjum, które było dla mnie okropnym okresem. Straciłam wtedy wiarę w siebie, a Ona pomogła mi ją odzyskać. Przyćmiła swoim wielkim sercem, wszystkich ludzi, którzy byli dla mnie tak okropni, powodując że udało mi się podnieść po porażce.
Jej przeprowadzka Nas rozdzieliła, jednak wciąż z całych sił pielęgnujemy Naszą przyjaźń.
Napotkałam na swojej drodze wiele osób, którym teraz pragnę podziękować, że chociaż przez moment byli częścią mojego życia.
Życzę Wam z całego serca, żeby każdy w swoim życiu znalazł kogoś godnego zaufania, kto na Waszej twarzy będzie wywoływał szeroki uśmiech nawet w najgorszy dzień.

View more