Mam wrażenie że po wielokrotnych rozłąkach z moją tulpą on już nie istnieje, tylko sama sobie odpowiadam. Za każdym razem kiedy przypominałam sobie o nim, cofaliśmy się do podstaw, tracił lektora i nie umiał wtrącać się w moje monologi i sam nie zaczynał tematów. Co robić?

Najwyraźniej wcale nie potrzebujesz tulpy w codziennym życiu. W innym wypadku nie doświadczyłabyś tego problemu.
Rozwiązaniem na problem braku lub cofania się rozwoju tulpy jest forcing - częsty i regularny.