Ask @upadlemzebypowstac:

wszystko się zmienia, więc dlaczego nie mądrzejesz?

To jedno z tych pytań, w których zastanawiam się o co chodzi.
Po krótszym zastanowieniu obstawiam, że jesteś jednym z tych ludzi, których uznałem za toksycznych i się od nich odciąłem, więc przychodzenie tu mija się z twoim celem.
Pomijając kwestię to pytanie wbrew pozorom ma jakąś wartość intelektualną, więc już tłumaczę.
Mówienie młodym ludziom, że im jesteś starszy tym mądrzejszy jest zwykłą głupotą, bo jeśli nie zrobisz nic w kierunku samorozwoju (mówię już tu nawet o rozwoju społecznym), to wiedza, umiejętności same nie przyjdą i fakt, że jesteś starszy, wcale nie oznacza, że jesteś mądrzejszy, więc skończ następnym razem, kiedy usłyszycie to zdanie z czystym sumieniem możecie powiedzieć - pierdol się, tępa dzido.
PS przychodzenie tu i wysyłanie pytań tego pokroju, wcale nie sprawia, że czuję się gorzej, więc darujcie sobie, bo w końcu wyłączę tego anonima, a jestem pewny, że żadne z was nie ma ani odrobinki ogłady, żeby podpisać się po tymi słowami.
PS2 uważam się za wystarczająco bystrego, ale dzięki za troskę.

View more

Kim jest Potos i dlaczego akurat on? Jest zbyt leniwy by googlowac xd

"W mitologii greckiej bóg i uosobienie miłosnego pożądania, pragnienia, tęsknoty. Uchodził za syna bogini Afrodyty
(bogini piękności) lub bogini Iris (posłanka bogów, uosobienie tęczy) i boga Zefira (wiatr zachodni). Należał do Orszaku Afrodyty."
Przy wyborze zastanawiałem się też nad Himerosem (bóg i uosobienie miłosnego pożądania, pragnienia i żądzy, namiętnej miłości), ale uznałem, że lepiej znam tęsknotę niż żądze.
Myślę, że każdy kto zna mnie stąd trochę dłużej, może dać ci odpowiedź na to pytanie.
Mój ask dotyczy głównie pożądania, miłości odwzajemnionej lub nie i tęsknoty, głównie jednopłciowej.
Jestem w trakcie szukania swojego zdjęcia, które w jakiś sposób mogłoby być kojarzone z Potosem, bo kiedyś trzeba zrezygnować z Bormmana.

View more

Jak Twój weekend Książę?

Niemiłosiernie się wkurwiłem na koniec tego weekendu. Z racji tego, że jestem praktykantem spoza najbliższych okolic hotelu przysługuje mi nocleg w pokoju/sali.
Wracam sobie kulturalnie z wolnego, proszę o kluczyk i idę do sali - otwieram - łóżko rozwalone, butelki po wodzie, zatyczki do uszu.
No to idziemy na dół, przyjaciółka pyta pani kierownik ds. sprzątania, czy ktoś spał w naszym pokoju, na co ta tępa dzida z spokojem w głosie: "a co to wasz pokój i pewnie chcecie zmienić pościel".
Ja pierdolę, to nie tak, że zostawiliśmy tam rzeczy, ktoś z nas mógł zostawić tu pieniądze, a sala kurwa obok jest pusta.
Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego ludzie traktują praktykantów jakby nic się im nie należało, jakby nie mieli kurwa prawa do prywatności.

View more

To jest tym pytaniem, w którym ludzie mówią byś napisał co tylko chcesz 🍃

Mizu
Porozmawiajmy o tym jak chujowe jest kazanie praktykantom przyjść na 9, a później muszą czekać, bo naczelna pani kierownik do spraw sprzątania się chuj wie gdzie podziewa.
Pocieszam się tym, że do końca praktyk zostało mi tylko 9 dni.
Po tym napisać kartkówkę z matmy, napisać test z niemieckiego (nienawidzę tego języka) i w sierpniu poprawka z wfu - chyba, że wstawi mi nieklasyfikowanie, wtedy egzamin kwalifikacyjny i to było by mi bardziej na rękę.

View more

👑 Książęca korona

<3
Czy możemy nauczyć się żyć chwilą teraźniejszą?
Nie oczekując każdego dnia - bliżej do bycia przy sobie.
Po prostu zwolnijmy z tym, dobrze?
Lubię sam wracać do domu z myślą, że jesteś zbyt daleko, by dostrzec mój uśmiech lub moje zmartwienia.
Lubię swoją nieporadność i nie rozgarnięcie, czy mógłbyś przestać próbować prowadzić mnie tak twardo przez życie?
Lubię delikatnie stąpać, rozbijając wszystko przy swojej drodze. chowając się i udając, że to wcale nie moja wina przy spotkaniu wzroku innych.
Czy mógłbyś nie przestawać dawać mi tego uczucia, dzięki któremu chcę robić rzeczy, których naprawdę nie powinienem?
Dajesz mi tak bardzo skrajne odczucia, że gubię się w nich.
Tonę.
I nawet nie wiem czy są rzeczywiście prawdziwe.
Gubię się w nich.
Mówisz, że to dlatego, bo wcześniej bardzo ich szukałem.
Ale czy mogę ci wierzyć?
Nie widząc twoich oczu,
dłoni,
ruchów,
twojego uśmiechu,
czy twoich zmartwień,
czy mogę ci wierzyć?
Tonę.
Gubię się w nich.
Gubię się w tobie

View more

Czy tolerancja zawsze jest dobra?

Nie.
Tolerancja z założenia oznacza akceptację zjawiska, z którym niekoniecznie się zgadzamy, rozumiemy je.
Ludzie w ciągu ostatnich lat bardzo błędnie używają tego słowa jako zamiennik wsparcia.
W rzeczywistości możemy tolerować inne rzeczy niż odmienny kolor, homoseksualizm czy laktozę.
Niektórzy na przykład tolerują fakt, że ich aktualny partner kogoś, kiedyś zabił - podziwiam ja bym nie mógł.
Niektórzy tolerują, zdrady swoich partnerów - czy to złe? Nie wiem, mi by się nie spodobało.
Internet toleruje choroby związane z odżywianiem - anoreksje, bulimie czy otyłość. Czy choroby są dobre? Nie. Czy tolerowanie faktu, że ktoś sobie szkodzi, jest dobre? Nie. Czy mamy prawo powiedzieć komuś: "zjedz to" lub "nie jedz tego"? Nie i to jest w tym najpiękniejsze.
Tolerować można złe rzeczy jak fakt, że twój sąsiad po raz kolejny tłucze swoją żonę i wszczyna awantury (to naprawdę wciąż się dzieje) i to nie jest okay, bo brak reakcji, jest cichym pozwoleniem na złe rzeczy.
A złe rzeczy, nie są dobre.
Tolerowanie złych rzeczy nie jest dobre.
Tolerancja nie zawsze jest dobra.

View more

Myślę, że w sumie to dobra samotność, sama nie lubię za często z kimś pisać, w szczególności być przyduszona przez związkowe zobowiązania, ale z drugiej strony dobrze jak czasem ktoś przytuli, pogłaszcze. Jak patrzę na zdjęcie drugiego kota, to z chęcią bym go przygarnęła, wygląda tak mięciutko.

Mizu
Tutaj akurat to czasem jest bardzo mocno uzależnione od kilometrów i myślę, że to bardzo mnie męczy, bo obydwoje jesteśmy dorośli (czasem muszę się do tego przyznawać) i nie zawsze możemy dopasować swoje obowiązki do planowanego spotkania, co kończy się mocnym rozczarowaniem.
Związkowe zobowiązania - brzmi to strasznie oschle, ale podoba mi się i bardzo pasuje do aktualnej sytuacji.
Te koty na tych zdjęciach są ładniejsze od tych mężczyzn.

View more

Za co kochają Cię inni? Co jest w Tobie specjalnego?

"Za wszystko. Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Moim najlepszym przyjacielem, mogę porozmawiać z tobą o wszystkim, jesteś przy mnie, a ja przy tobie." - @Qentty
Sam w sobie nie dostrzegam niczego specjalnego.
Działa to mniej więcej na zasadzie, czasem lubię siebie i miewam huśtawki nastrojów, a ludzi do mnie ciągnie, obstawiam, że to tylko z powodu pociągu czysto fizycznego, ale tylko tak obstawiam, bo ja akurat nie widzę siebie jako bardzo atrakcyjnego, raczej bardzo mocno przeciętnie jak na standardy małomiasteczkowości.

View more

Praktyki brzmią poważnie, nie to co matura, która ma niewiele wspólnego z prawdziwą wiedzą i umiejętnościami. Lecz poza lekkim stresem i potwornym bólem głowy, to całkiem u mnie w porządku, choć odrobinkę samotnie. Zawsze można zwracać się do mnie Mizu, jedyne prawdziwe imię.

Mizu
Są trochę bardziej poważne, wiesz jesteś dodatkowym pracownikiem, któremu nikt nie zapłaci, ale musi wywiązać się z swoich obowiązków, aż do skończenia godzin ustalonych przez szkołę. Nie wiem czy z powodu samotności powinno się współczuć, ale ja w tym momencie chciałbym być samotny, wiedząc, że nie będę musiał starać się odpisywać na siłę - to nawiązanie do sytuacji z Partnerem - nigdy naprawdę nie sądziłem, że pisanie z kimkolwiek może być męczące. Lubię to imię i fakt, że znaczy tyle co (albo aż) woda.
Pozbywam się zdjęć panów z kotami, wstawiając je tutaj.

View more

kim właściwie jesteś?

To jest świetne pytanie, bo ono przewija się tu co jakiś czas i z reguły odpowiadam na nie różnorako.
https://ask.fm/upadlemzebypowstac/answers/129605034321
https://ask.fm/upadlemzebypowstac/answers/133265740625
https://ask.fm/upadlemzebypowstac/answers/133584267857
https://ask.fm/upadlemzebypowstac/answers/132940214609
Aktualnie powiem ci, że jestem 19letnim chłopcem, który nie potrafi odnaleźć się w dorosłym życiu, trochę utopijny i biseksualny z trochę wypalonym zamiłowaniem do pisania. Wciąż wspominający niczym Taylor Swift swoje związki, mówiąc o tym jak bardzo były toksyczne niczym Lana del Rey i zauroczony w kimś, kto uważa mnie za dziecko z szalejącymi hormonami, jednocześnie będąc w relacji, której podstawą jest seks. Jestem duży ciałem, mały duszą. Niektórzy mówią też, że jestem ładny i uroczy, ale to sprawa sporna. Więc tym jestem.

View more

I want you to Tell Me something. Mordo!

AKI
Ludzie, którzy są tutaj dłużej na pewno pamiętają moją obsesję na punkcie pana MDP (chyba tak go, wtedy nazwałem).
Pomijając fakt, że od tamtego czasu zmieniło się moje podejście do niego (mam go za kretyna tak gdyby, ktoś pytał), to tak jest nieheteroseksualny, a ja mogłem się do niego w tamtym czasie odezwać. Nie bierzcie ze mnie przykładu aniołki.

View more

Co według Ciebie jest stosowne?

Wciąż nie wiem, co mam do zaoferowania życiu.
Wciąż się nie orientuje, czy dobrze to wszystko postrzegam.
Wciąż śmieję się z swoich niepowodzeń, nawet jeśli mam ochotę po nich płakać.
Wciąż tęsknie, za burzą sprzecznych uczuć i pytaniem samego siebie: "Czy to poprawne?".
Wciąż zastanawiam się, czy moje zniknięcie obyłoby się bez nie potrzebnego skandalu.
Wciąż nie umiem wiązać się z ludźmi i ciągle na tym tracę.
Wciąż jest mi przykro, bo nie potrafię pogodzić się z tym co robiłem i tym co teraz się dzieje.
Wciąż boję się samotności.

View more

Czy Twoje życie jest na pewno Twoje?

Melancholia Duszy
Nie?
Nie wiem.
Wytrzymywałem go bardzo długo,
szczęście ciężkie jak kamień.
Kazał mi unosić głowę wysoko,
tylko po to, żeby robić wrażenie na innych.
Marnował tym mój czas.
Kiedy ja krzyczałem tak, on mówił nie.
Karmił mój strach przed byciem samotnym.
Żyłem w marzeniach, pomiędzy jego oczami.
Zbudowałem swoje życie na jego kłamstwach, więc czy jest moje?
Śmiał się, gdy ja płakałem.
Kto żył dla poświęcenia?
Jedyne co robił to brał, łamał i udawał.
Chciał być rozpoznawalny moim kosztem.
Pomyśl o tym, kiedy mnie winiłeś.
Pomyśl o tym, kiedy cię wołałem,
mówiąc,
potrzebuję ocalenia.
Pomyśl o tym, kiedy mówiłeś, że się zaopiekujesz.
Kłamałeś.
Pomyśl o tym, kiedy mówiłeś innym: "jest popierdolony".
Pomyśl, o tym, że oni mnie znają.
Mam nadzieję, że to przeczytasz i uświadomisz sobie, że żyję
już tylko dla siebie.

View more

Witam szanownego Pana 😁

Uwaga, jeśli chcesz mrugnąć, zrób to teraz. Będę opowiadał historię. Skup się, zapamiętaj i nie zapomnij. Pamiętaj dalej by nie mrugać, inaczej nasz bohater zginie, bo za nieuwagę płaci się najwyższą cenę.
Historia zaczyna się tam, gdzie co roku widnieje pierwsze życie. W lesie. Las to miejsce, w którym wszystko budzi się do życia, a pierwotne instynkty nakazują uważać. Mam nadzieję, że pamiętasz dlaczego.
Las obudził małego chłopca, który wcześniej nie miał dane poznać czym jest prawdziwe życie. Pewnie nie rozumiesz, już objaśniam. To czym inni jego pokroju nazywali dumnie egzystencją, tak naprawdę było tylko wegetacją. Inni ludzie nie dostrzegali piękna budzącego się lasu i wszystkiego co w nim jest. Widzieli tylko zagrożenia.
Chłopiec natomiast nie widział w niczym niebezpieczeństwa. Wszystko co poznawał było jego pierwszym razem. Wszyscy lubią wspominać swoje pierwsze razy. Niestety mały zbyt ufny by jego pierwszy raz z ludźmi, był tym dobrym. Ludzie zabrali go z domu, z tego w którym poznawał wszystko, tak pilnie i ostrożnie. Za nieuwagę stracił dom. Nie rozumiejąc, co się z nim dzieje, pozwalał na wszystko. Na zabranie go i na odebranie mu życia. Teraz tylko egzystował wśród narzuconych mu zasad, które właściwie wzięły się znikąd. Z czasem wspomnienia znikały, a to co było dla niego wcześniej domem, stało się tylko zagrożeniem.
Ludzie, z którymi przeżywał później pierwsze chwile, które wcale nie były pierwszymi, okazali się być ślepi. Byli nieuważni. To co nazywali domem - runęło. Pod ciężarem niedoskonałości, niedoskonałych zasad i równie niedoskonałych czynów każdego z nich.
Przypomnieli sobie, wtedy o chłopcu, który sam przeżył pośród niebezpieczeństwa, którego nie widział, ale on już nie pamiętał.
Wracali tam gdzie wszystko się zaczęło, tam gdzie znaleźli chłopca, ale on nie pamiętał.
Nie potrafił skupić się na pierwszych wspomnieniach, nie pamiętał, a niepamięć prowadzi do nieuwagi, a za tą płaci się najwyższą cenę.
To co dawno temu było domem, zabiło chłopca i ludzi.
Mam nadzieję, że skupiłeś się, zapamiętałeś i nie zapomnisz, chyba wiesz dlaczego.

View more

Kto zrobił Ci nieporządek w chaosie?

Mizu
Miło Cię znowu widzieć Mizu.
Któż to zrobił?
Och to jedno z najbardziej skomplikowanych pytań tu ostatnio.
Jak odpowiedzieć tak by pozory jego anonimowości zostały zachowane?
Zrobił to starszy pan, o niewiele starszy. Urodzony tego samego dnia, co ja.
Nic mnie z nim nie łączy, prócz...
Kilku spacerów, przegadanych dni i szybko skradzionych buziaków, tak by nikt nie zauważył.
A kto jest odpowiedzialny za wcześniejszy chaos?
Niewiele starszy chłopiec. Trudno nazwać go inaczej, nigdy nie dorósł, pomimo tego, że dorosłość nie powinna m być nieznana. Był odpowiedzialny w swoich przyziemnych sprawach, ale jeśli chodzi o te wzniosłe. Cóż, gubił się i zostawiał jakby nie wiedział, co dalej robić.
Nie lubię być zostawiany Mizu. Nie lubię, teraz to ja go zostawiłem, żeby się nie skaleczyć.
Proszę, niech nigdy nie wraca.

View more

Co słychać? :)

Dwa lata temu bycie Zmiennoskórnym nie sprawiało mi większego problemu. Bycie czymś innym niż człowiek sprawiało mi satysfakcję. Kazało mi się upewniać, że jestem czymś innym, lepszym sobą jaki kiedykolwiek istniał.
Dziś to trudniejsze. Nie czuję się dobrze w własnej skórze. Często odnoszę wrażenie, że nie należę do tego świata, a moja obecność w nim rujnuje wszystko innym.
Kiedyś było łatwiejsze. Nie zagłębiając się w to czym się stanę, po prostu byłem.
Dziś muszę uważać na to, czy przypadkiem nie zacznę warczeć albo gryźć z wściekłości. Zdarzyło mi się to tylko raz, ale pozostawiło po sobie blizny w psychice.
To co tu się dzieje - niszczy mnie - z każdą kolejną sekundą bardziej.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś skończy, a ja zniknę nie pozostawiając po sobie śladu mojej egzystencji. Żadnych wspomnień, niech odbędzie się to bez bólu.

View more

Next