Ask @uszkodzona_:

Jak rozumiesz prawdziwą miłość?

C.
Może właśnie chodzi o to, że nie musimy jej rozumieć?
Dlaczego wciąż staramy się wkleić ją w jakieś ramy, nadać sens, mówić, jak powinna wyglądać?
Ośmielamy się twierdzić, że ktoś kocha bardziej lub mniej, w zależności od tego, czy postępuje zgodnie z ogólnie przyjętymi schematami, czy też nie.
Przecież każdy ma swój własny sposób na życie, na miłość. Każdy czuje inaczej. Każdy jest inny. Nie ma dwóch takich samych dusz. Nie ma dwóch identycznych relacji.
Tyle oblicz miłości, ile istot na świecie.
Pozwólmy ludziom kochać na ich własny sposób. Nie mówmy, że robią to źle. Nie mówmy, że gdyby uczucie z ich strony było prawdziwe, to postępowaliby tak, a nie inaczej, to by tego nie zepsuli, to by to, to by tamto. Przecież jesteśmy tylko ludźmi. Nie jesteśmy perfekcyjni. Miłość też nie. Nie musi być piękna. Nie musi być pełna oddania. Nie musi być wyrozumiała. Nie musi być trwała i niezniszczalna. Ona nic nie musi. Ona po prostu sobie jest. Ją się czuje. Jej nie rozkłada się na czynniki pierwsze. Bo po co? To tylko ogół uczuć, niełatwych do opanowania. Sami jeszcze bardziej ją utrudniamy, wymagając od niej zbyt wiele.
Nie pozwalamy je po prostu istnieć w takiej postaci, w jakiej nas spotyka.
I z ręką na sercu mogę się przyznać, że ja też jeszcze tego do końca nie potrafię.

View more

czego tak naprawdę się boisz? obserwuję.

h.
Co się dzieje po śmierci? Nie z ciałem. Ze świadomością. Nie umiem sobie wyobrazić tego, że tak po prostu... Znika.
Nie ma człowieka.
Nie czuje. Nie myśli. Nie ma "ja". Nie ma nic.
Pustka? Nawet nie wiem, jak to nazwać. Trochę jestem tym przerażona.
Widzę starsze osoby na ulicy, w autobusie, i zastanawiam się, jak oni potrafią normalnie żyć i funkcjonować, wiedząc, że zostało im tak niewiele czasu, że niedługo odejdą.
No okay, umrzeć można w każdej chwili. Jutro może mnie trzasnąć samochód. Mimo wszystko w moim wieku jeszcze nie rozmyśla się tak o tym, że zaraz to życie się skończy. Nie spodziewa się tego. Na starość już jest inaczej. Już się wie, że to końcówka...
Myślę, że ludziom wierzącym jest łatwiej. Dla nich po śmierci coś jeszcze istnieje. Drugie życie. Lepsze. Dobrze, niech wierzą. Niech im będzie łatwiej.
Chociaż jako dziecko jeszcze wierzyłam w niebo. I wiecie co? Ta cała wieczność też była dla mnie niepojęta i wywoływała obawy.
No bo jak... Wiecznie?
Ja po prostu boję się tego, czego nie jestem w stanie ogarnąć umysłem.

View more

Powiedz mi coś o Twoim azylu.

W.
A znasz miejsce, w którym zwyczajnie mogłabym mieć w y j e b a n e na życie? Ja nie.
Bo tutaj nie chodzi o schowanie się przed światem, wiesz?
Nie on jest najgorszy.
Tu chodzi o ucieczkę przed sobą i przed tym wszystkim, co siedzi ci w głowie.
Azyl - miejsce, gdzie myśli milczą, przestają rozrywać cię od środka.
Wciąż go szukam.
Może mi przydałaby się taka myślodsiewnia, jak ta z serii o Harrym Potterze, do przechowywania wspomnień i sortowania myśli.
Mogłabym się pozbyć tego, czego tak bardzo nie chcę w swoim umyśle - wszystkiego, co mnie niszczy.
Cudownie byłoby móc odetchnąć w taki sposób.

View more

Powiedz mi co nosisz w swoim sercu.

Doux Neante
Od dłuższego czasu jest tak cicho, pusto, spokojnie. Przecież tego chciałam. Chciałam cholernego spokoju. Kiedy to dostałam, zrozumiałam, że nie tego oczekuję. Brakuje mi emocji. Łaknę ich.
Tylko... Inaczej! Bardziej pozytywnie. Bez smutku. Bez łez.
Pragnę się śmiać, krzyczeć! Krzyczeć z radości, żeby za kilka lat móc te chwile wspominać.
Daj mi coś, do czego będę mogła później wracać z uśmiechem.
Mam zdecydowanie za mało doznań.
To zabawne, bo nigdy nie potrzebowałam większej dawki wrażeń. Wystarczyło mi to, co było. Jednak coś się we mnie zmieniło. Tak jakby moje drugie "ja" nie chciało dłużej żyć w ukryciu i próbowało się wydostać.
Pozwolić na to?

View more