Ask @vaughhn:

Dowolny zespół lub muzyk, współczesny lub z przeszłości, może spędzić z Tobą wieczór – kogo wybierzesz i dlaczego?

Ten pan, błagam. Mam do niego sentyment przeogromny. Wystarczyłby sam, ale całym zespołem też nie pogardzę!

View more

Coo z tobą? Gdzie jesteś?

inne będą nasze dni,
adres,
telefony
kiedyś, po latach,
spotkasz mnie - idąc na przykład z żoną.
kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta
Twoja żona spyta: kto to?
a Ty powiesz:
- nie pamiętam.

View more

Jaki zapach uwielbiasz najbardziej?

Zapach benzyny i lakieru do paznokci! Książek, bez znaczenia czy są stare czy nowe; kotów i psów, pod warunkiem, że wcześniej nie wytarzały się w czymś nieprzyjemnym. Zapach lasu, kwiatów, deszczu i skoszonej trawy. No i oczywiście męskie perfumy.

View more

Jestes zakochana?

Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie "Mała" i pozwoli mi taką być. Kto powie "puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś" i one puszczą. Kto powie "jestem" i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić, zajrzeć do środka, ubrudzić się, powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć, uspokoić wszystkie rozdygotane części, rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik, na znak, na sygnał, na niepokojący dźwięk, na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu, nie daje mi go na kredyt, nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach, z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia, zerwania, odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu, nie na szybko. Bez umów, bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć, bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był, żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.

View more

Gg?

A zapraszam bardzo, chętnie przygarnę jakieś wesołe osóbki. Popiszę, poznam, nawet powymieniam się fajnymi memami! 44697615

View more