Ask @viperisbad:

Jak często myślisz o swojej przyszłości?

stale.
Jeszcze do niedawna wierzyłam, że jeśli bardzo się starasz to każda znajomość przetrwa każdą próbę. Wierzyłam, że można zakochać się w każdym tak po prostu. Teraz już wiem, że nie.
Nie chcę już nikogo poznawać i z nikim się spotykać. Zamierzam po prostu czekać, aż przypadek pchnie mnie w ramiona mężczyzny, o którym będę wiedzieć, że to ,,ten jedyny''. Wtedy on zrozumie, że to właśnie ja, że jesteśmy jak dwie połówki jabłka, różniące się od siebie, ale stanowiące całość.
Wiem, że to głupie i naiwne, ale daje pewną dozę nadziei, że cierpienie kiedyś się kończy.
,,Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie?''

View more

Dlaczego zranione serduszko?

kim naprawdę jestem?
jestem wesołym człowiekiem,
który miewa częściej smutne dni.
ubieram uśmiech częściej,
niż przechodzone buty.
jestem ładną dziewczyną,
która nie szuka siebie w odbiciach.
nie poznaję się lustrze,
wolę znikać, gdzieś w pustce.
jestem zwykłą osóbką,
która nie znajdzie swojego miejsca.
kupuję przyszłość bez pokrycia,
by nigdy nie móc przestać.
jestem małą tajemnicą,
którą wszyscy już znają.
szukam prostych spraw,
lecz nie można ich znaleźć od tak.
jestem wielką nicością,
która pożera sama siebie.
pielęgnuję samotność,
kiedy uciekam od (...)

View more

Jak rozumiesz pojęcie współczesnej hipokryzji?

Media społecznościowe są destrukcyjne. Sprawiają, że Twoje i tak już niskie poczucie wartości spada do zera.
Odpalasz insta. Ta dziewczyna, która przed chwilą dodała zdjęcie z klubu, w pełnym makijażu i drogiej sukience pewnie przeżyje przygodę życia. Tymczasem ty, to nadal tylko ty, w starym swetrze z tanią herbatą, czytającą książkę i wyobrażającą sobie, jak to jest być gdzie indziej.
Przewijasz w dół i widzisz starą znajomą z poprzedniej szkoły. Ma już dobry, trwały związek. Kolejne zdjęcie z przystojnym, starszym chłopakiem. Pewnie są teraz szczęśliwi, a Tobie pewnie znowu nie wyszło, zgadłam?
Po zobaczeniu drogich ciuchów, setki zdjęć z wakacji nad morzem śródziemnym oraz jedzenia, które wyglada lepiej niż ty wyłączasz instagrama i idziesz topić się w swoim szarym życiu.

View more

Jaka była Twoja najważniejsza lekcja w życiu?

Myślicie, że coś wam się należy? Lub coś przytrafia wam się od tak?
Niestety. Życie tak nie wygląda.
Myślicie, że można być po prostu pięknym i bogatym? Można mieć to wszystko na wyciągnięcie ręki. Myślicie, że los może wam po prostu sprzyjać?
Gówno prawda. W życiu nie ma nic za darmo, za wszystko trzeba płacić. Jeśli wydaje wam się, że przez życie można przejść gładko, stale będąc dzieckiem, którego świat głaszcze po główce mylicie się.
Życie stale kopie leżącego. Życie miażdży tak mocno, że ciężko jest się podnieść. Ciężko jest wstać z kolan.
Nic nie ma za darmo, wszystko ma swoją cenę.
,, “Rozumiem, że naoglądałaś/eś się filmów, w których opowiadali, że całe nasze życie sprowadza się do znalezienia właściwej osoby. W tej narracji nie ma znaczenia, że jesteś chuja wart. Że, dajmy na to, jesteś egoistycznym, narcystycznym, psychotycznym skurwysynem, który ma tendencję do wykorzystywania wszystkich dookoła. Liczy się przecież znalezienie drugiej połówki! Druga połówka w cudowny sposób sprawi, że się zmienisz i twoje życie nabierze blasku. To teraz będzie rozczarowanko. Jeśli ktoś jest szczęśliwy przed związkiem, to istnieje zajebiście duża szansa, że będzie szczęśliwy i w związku. Jeśli ktoś jednak był nieszczęśliwy przed związkiem, to – uwaga, kurwa – niespodzianka: istnieje bardzo duża szansa, że będzie nieszczęśliwy już i w związku. Jeśli ktoś ma cię uszczęśliwić, to masz przejebane. Bo nikt poza Tobą cię nie uszczęśliwi.”

View more

Co było Twoim pierwszym poważnym rozczarowaniem?

Nigdy nie czułam przynależności.
Tego, że należę do jakiejś grupy i gdzieś pasuję. Tego, że nie muszę nikogo udawać i jestem na odpowiednim miejscu. Tego, że jesteśmy tu razem i się wspieramy.
Tak samo, do nikogo nie należałam i nikt nie należał do mnie. Nie było dwóch połówek, które jak magnes nie mogą zdecydować, czy się przyciągać, czy odpychać. Jedynie krótkie przygody (każdą brałam na poważnie).
Jestem kurwa nikim. Nie mam swojego miejsca w świecie i zatrzymałam się na drugim szczeblu piramidy Masłowa. Nie potrafię zaspokoić potrzeby bezpieczeństwa, w inny sposób niż zaplatając się w kłębek na łóżku, gdy po prostu udaję, że nie istnieję.
I chyba faktycznie nie istnieję.
,, o zachodach słońca przy wódce
o wschodach słońca przy wódce
o telefonach do zioma w potrzebie
żeby tylko nie pić jej w lustrze”

View more

Dlaczego ludzie czasem podejmują złe decyzje, a potem cierpią z ich powodu? Czy nie dałoby się od razu dobrze się zastanowić i nie robić tak głupich rzeczy?

Cały czas podejmujemy złe decyzje. To jedyny powód, dla którego jesteśmy ludźmi.
Staram się żyć tylko chwilą, choć w moim przypadku, stało się to negatywnym zjawiskiem.
Nie myślę o przeszłości, ponieważ sprawia mi ból, a przyszłości nie widzę wcale.
Boże... Ja nawet nie wierzę w to, że odbicie w lustrze jest moje. Nie wierzę, że właśnie tak widzą mnie inni ludzie. Nie poznaję siebie na fotografiach i nagraniach, tak naprawdę nie istnieję.
Gdybym dziś umarła, odbiłoby się to na umysłach innych ludzi, ale nie wiedzieliby, kto tak naprawdę umiera.
Tak bardzo nie czuję własnego istnienia, że nie wierzę w rzeczy, które mi się przytrafiają. Jakbym oglądała film i nie wiedziała, kto jest jego głównym bohaterem.
Istnienie mnie boli, więc się nad nim nie zastanawiam.
,,Kumam ból, aż za dobrze, człowiek czasem rani siebie
Mam poczucie, że odczuwam kurwa wszystko razy siedem''-Słoń

View more

Jak się ze sobą czujesz?

Jestem normalną dziewczyną, przysięgam.
Jestem zwykłą, prostą dziewczyną i całkiem dobrze się z tym czuję. Ludzie nie zwracają uwagi na moje istnienie, gdy nie muszą i to jest okay. Nie mam ciekawych zainteresowań ani marzeń, które zapierałyby dech w piersiach. Zawsze mam problem z powiedzeniem ludziom, co robię w wolnym czasie.
Nie no, spoko. Zamykam się w pokoju na kilka godzin z herbatą i marnuję czas na wylewanie moich żali, później poczytam książkę, obejrzę film, milion odcinków seriali, poczuję się jak gówno, poleżę na podłodze, by rano wstać, ubrać uśmiech numer 5 i iść do pracy.
To znaczy w wolnym czasie spotykam się ze znajomymi.
Tak, to dobra wymówka, przecież każdy to czasem robi.
Wiecie co mnie zawsze śmieszy? Jestem tak wesołą i uśmiechniętą osobą, że kiedy nie udaję ludzie pytają mnie co się stało. A ja po prostu jestem zmęczona tym udawaniem. Pod tą maską szczęścia i uśmiechu, życia z facebookowej tablicy, pod tym całym makijażem i sylwetką jest też prawdziwa osoba. Ja.
Wkleję wam tu wiersz, który kiedyś napisałam i idealnie odpowiada na pytanie jak się ze sobą czuję.
wygląd
Mam zielone oczy
podobno
nawet ładne
ale nic w nich nie ma.
Farbuję włosy
by ukryć
że mogę mieć
coś do powiedzenia.
Zrobiłam kolczyki
miałam
się wyrazić
ale nie istnieję.
Mogłabym mieć
tatuaż
z łaciny
nie wiem co się ze mną dzieje.
Traktują mnie
jak posąg
mój wygląd
nic poza tym.
Niczego już
nie czuję
spisałam się
na straty.
Nie istnieję
ale znów
spalam się żywcem
musi boleć mocniej.
Nie pamiętają jak
się nazywam
ale wiedzą
jakie mam paznokcie.
Brzydkie rzeczy
lubię
powiedzą, że nijakie
jak ja.
Stokrotki rosną
wszędzie
nie lubię niezwykłości
po prostu tak mam.
Czasem jestem smutna
nikt
się mnie nie pyta
jak się czuję.
Podkład mi spływa
na twarz
kogo znowu
oszukuję?
Jestem tylko wyglądem.
Nigdy niczego nie wygrałam.
Ludzie widzą mnie z zamkniętymi oczami.
Mam już dość pisania, ale boję się jego utraty.
Nic się tu nie rymuje, opinie ludzi to dla mnie stygmaty.

View more

Jak trudne są takie pytania?

Jednym z najbardziej znaczących problemów mojej osobowości jest brak zaufania. Nie mam ku temu najmniejszej wątpliwości.
Uważam się za znawczynię ludzkich osobowości, uwielbiam obserwować ludzkie zachowania i je interpretować. Lubię szukać w ludziach dobra, ale tylko, jeśli mnie ono nie dotyka.
Jakoś nie potrafię już wierzyć w ludzkie czyste intencje wobec mnie, nie potrafię uwierzyć w człowieczeństwo. Boję się społeczeństwa i każdego pojedynczego człowieka, swobodnie czuję się jedynie w towarzystwie kilku osób, mimo nakładania maski wiecznie zadowolonej i pewnej siebie. To śmieszne jak ludzie łatwo dają się oszukiwać, jeśli tylko chcą w coś uwierzyć.

View more

Czego boisz się najbardziej?

15:06
Czego boję się najbardziej?
̶ś̶m̶i̶e̶r̶ć̶
̶b̶ó̶l̶
̶ś̶m̶i̶e̶r̶ć̶ ̶b̶l̶i̶s̶k̶i̶e̶j̶ ̶o̶s̶o̶b̶y̶
̶p̶r̶o̶b̶l̶e̶m̶y̶ ̶z̶d̶r̶o̶w̶o̶t̶n̶e̶
̶p̶r̶o̶b̶l̶e̶m̶y̶ ̶p̶s̶y̶c̶h̶i̶c̶z̶n̶e̶
̶z̶m̶i̶a̶n̶y̶
̶b̶r̶a̶k̶ ̶z̶m̶i̶a̶n̶
̶p̶r̶o̶w̶a̶d̶z̶e̶n̶i̶e̶ ̶s̶a̶m̶o̶c̶h̶o̶d̶u̶
̶b̶i̶e̶d̶a̶,̶
̶w̶o̶j̶n̶a̶,̶
̶s̶p̶o̶ł̶e̶c̶z̶e̶ń̶s̶t̶w̶o̶,̶
̶s̶p̶o̶ł̶e̶c̶z̶e̶ń̶s̶t̶w̶o̶ ̶v̶2̶,̶
̶s̶p̶o̶ł̶e̶c̶z̶e̶ń̶s̶t̶w̶o̶ ̶v̶5̶9̶5̶4̶8̶8̶5̶7̶8̶9̶2̶3̶7̶
Tego wszystkiego się boję, w większym lub mniejszym stopniu, ale chyba najbardziej boję się samotności. Nie takiej chwilowej, lecz permanentnej. Prawdziwa samotność, to bardzo przykra sprawa, moi drodzy.

View more

Czemu tak znikasz?

22:43
Znów nie wiem jak zacząć. Ostatni post napisałam cztery miesiące temu i wypada wytłumaczyć wam, usprawiedliwić się, skąd taka przerwa.
Ask mnie przytłoczył.
A może raczej zawstydził, ponieważ tak właśnie się czułam, czytając stare odpowiedzi. Wstydziłam się tego, co czułam rok, dwa, trzy temu. Założyłam nowego aska, na którym nikt mnie nie znał, którego nikt nie dostał, by wylewać tam moje żale i być najprawdziwszą wersją siebie.
Muszę się wam przyznać, że polubiłam tą prawdziwą wersję siebie, ale brakowało mi was i jakiegokolwiek odzewu, większego niż trzy serduszka pod postem.
Szukam docenienia, chyba jak każdy.
Tak jak każdy, chcę by ktoś mnie wysłuchał, by ktoś mnie pocieszył. Mam swoje problemy i tak jak każdy, potrzebuję o nich porozmawiać, nie chcę zamykać wszystkiego w sobie, choć pozornie tak jest najłatwiej.
Postaram się tutaj jakoś coś wrzucać, mam parę dobrych wierszy, którymi chciałabym się z wami podzielić, ale teraz dobranoc, świnki.
mam głęboko w sobie coś co sprawia, że nie czuje się godny pokochania

View more

Co jest dla Ciebie idealne?

Podobają mi się brzydkie i zwyczajne rzeczy, które nie rzucają się w oczy, lub wręcz odrzucają. (nie jestem pewna tego przecinka)
Lubię rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi.
W zimie podoba mi się ten chłodny okres, gdy spadną liście i śnieg stopnieje, a ziemia jest zamarznięta. Podobają mi się nagie gałęzie drzew i to uczucie jakby wiosna miała nigdy nie nadejść.
Czytam dużo wierszy, choć nowoczesna poezja nie przypada mi do gustu, czuję jakby wszystko było podane w niej na tacy. Wolę doszukiwać się ukrytego sensu.
Podobają mi się stokrotki i to, że rosną wszędzie. Wolałabym dostać jedną stokrotkę niż sto róż.
Abstrahując od tematu, ten post jest bez sensu, ponieważ oddaje moje uczucia w tej chwili.
Wróćmy do tematu. Lubię czarny kolor i żółty, lubię zielony i niebieski. Lubię pastele i szarość, ale nie podobają mi się szare wnętrza. Podobają mi się zaniedbane ulice i szarość miasta. Podoba mi się ten smutek o piątej rano, ale wolałabym spać do ósmej. Nie lubię, gdy ludzie narzekają, ale czasem mi się zdarza. Podobają mi się dzieła sztuki, ale nie ,,Mona Lisa''. ,,Stworzenie Adama'' Michała Anioła jest okay, ale wolę jego rzeźby. Jeśli chodzi o rzeźby lubię Abakanowicz, ale przeraża mnie szczerość jej prac.
Boję się mówić o tym co mi się podoba i o tym co mi się nie podoba. Boję się, ze ktoś powie, że się nie znam, że mam się nie wypowiadać, albo że jest większym fanem ode mnie. Nie zrozumcie mnie źle. Dużo rzeczy mi się podoba, ale nie aż tak by o nich mówić. Porusza mnie ich piękno i przesłanie, ale nie ma wielu rzeczy na świecie, o których mogłabym mówić z zapałem.
Nie lubię gdy ludzie czymś się zachwycają. Zachwyt innych wywołuje we mnie wstyd.

View more

Czego w sobie nienawidzisz?

#W ᴹᶤᵉˢᶻᶜᶻᵘˢᶻᵉᵏ
Piszę to dla wszystkich osób, które choć w najmniejszym stopniu czują się tak jak ja.
Do osób, które czują się nikim, śmieciem, wyrzutkiem. Do wszystkich, którzy czują się... o b o j ę t n i.
Zazdroszczę osobom, które mają w sobie pewną wyjątkowość, cokolwiek, co różniłoby ich od tłumu. Mnie tłum pożera, ponieważ jestem zwyklejsza niż on. Jestem tak zwyczajną, prostą i nijaką osobą, że nie odnajduję się w tłumie ludzi, którzy są tacy sami.
Nie lubię mówić o zainteresowaniach, ponieważ ludzie je tłamszą. Społeczeństwo stłamsiło każde możliwe moje zainteresowanie. Boję się mówić o tym co mi się podoba lub nie. Boję się mieć jakiegokolwiek gustu. Nie pytajcie mnie jakiej muzyki słucham, na pewno powiecie, że jest chujowa.
Chciałabym kiedyś wybrać się w samotną podróż by móc podziwiać piękne miejsca, przedmioty i sztukę, którą inni uznaliby za zwyczajną.
Lubię zwyczajne rzeczy i prostotę, ale nie #minimalism, lubię czarny, ale nie #dark, lubię sztukę ale nie #art i lubię wiele rzeczy, ale boję się o tym mówić.
Najgorsze jest to, że znienawidziłam pisanie. O wiele bardziej odpowiadało mi, gdy siedziało tylko w mojej głowie. Teraz każdy pisze wiersze i opowiadania, które są niezwykłe. Moje-zwyczajne.
Przemawia przeze mnie zazdrość. Czułam się dobrze, póki wierzyłam w fikcję i osobę, którą nigdy nie byłam i nigdy nie będę. Nie pasuję do ludzi. Nie pasuję do tego świata.
,,Ten, kto boi się przegrać, już przegrał.''
To ja. Już nie walczę.

View more

Co wyróżnia Cię spośród innych ludzi? 🙋‍♀️

Wika ✌✨
Jeśli nie pokazujesz słabości, jesteś znienawidzony przez wszystkich.
Jeśli zawsze stawiasz przy swoim, jesteś znienawidzony przez wszystkich.
Jeśli nie dajesz się obrażać, jesteś znienawidzony przez wszystkich.
Jeśli nie pijesz kawy w Starbucksie i nie dodajesz zdjęć z Maca, ludzie Cię nie szanują.
Jeśli nie masz bluzki z Levi'sa, ludzie Cię nie szanują.
Jeśli nie masz chłopaka, psiapsi i miliona znajomych na fejsie, ludzie Cię nie szanują.
Tak, tak. Ludzie to fałszywe szmaty.

View more

Czy zastanawiało Cię kiedyś, jak będzie wyglądała twoja śmierć?

¥ ぬInfinity ∞.
Każdy choć raz się nad tym zastanawiał.
Ktoś chciałby umrzeć w ramionach ukochanej osoby, kto inny w szpitalu. Niektórzy z chęcią umieraliby w domu. Inni na torach pociągu, a reszta w samolocie.
Istnieją także tacy, którzy umierają każdego dnia.
Mam nadzieję, że jutro przyniesie coś lepszego, że coś się poprawi. Mam nadzieję, że choć trochę chciałoby się żyć.
,,Bez przerwy trzęsą mi się ręce, chce poczuć w końcu spokój, nic więcej.''

View more

Jak to jest być Tobą ? 🌙🌲 opowiedz własną historię...

☽✮Królowa Nocy✮☾
Nie mam ,,własnej historii''.
Właśnie to największy ból mojej egzystencji, największa tragedia. Jestem idealnym synonimem słowa ,,nikt''.
Nie mam historii, przeżyć ani wspomnień z dzieciństwa.
Właściwie nie mam charakteru, a moja nijakość sprawia, że nie mogę nic znaczyć. Sami wolelibyście szarego czy barwnego ptaka?
Moim marzeniem było przeżycie życia tak by miało jakiś sens. By miało jakiś klimat, poznać kogoś dla kogo będę coś znaczyć, zrobić cokolwiek, co będzie ,,jakieś''.
A jak wygląda moje życie? Dojazdy do szkoły, czytanie książek, dużo filmów i seriali. Perspektywa mojego domu jest taka, że nie ma perspektyw.
Słowa więzną mi w gardle, boję się każdego dnia.
Moje życie jest jak pociąg na torach. Podróż jest nudna i nie do wytrzymania, a gdy z trudem przyspiesza i pasażerowie są zadowoleni wykoleja się. Moje życie to pociąg, który wykoleja się za każdym razem, gdy ktoś go zauważa.
A poza tym samotność. To dziwna kochanka, momentami ją kochasz, dasz się za nią zabić, a momentami chcesz zabić ją, zdradzić, zakochać się. Samotność zabija od środka, trzymając za rękę.
,,Mówią, że życie to jest to, co Cię spotyka, gdy planujesz coś innego.”

View more

Wyspowiadaj się.

Czasem nie idę do szkoły bo się boję.
Zdarza mi się usłyszeć nic nieznaczące słowa i myśleć o nich bez końca.
Zamykam się w sobie, bo boję się świata.
Ważne rzeczy nie robią na mnie wrażenia.
Pieniądze nie są dla mnie ważne.
Zdrowie też nie.
Nie lubię wykształconych ludzi.
Lubię patrzeć na lasy i góry, bo wtedy czuję, że uciekam.
Chciałabym mówić po włosku.
Noszę w sobie dużo nieprawdopodobnego strachu.
Czasem zapominam słów i wcale nie chciałam napisać ,,nieprawdopodobnego'' lecz ,,nieuzasadnionego''.
Książki mnie ratują, ale niesamowicie mnie męczą.
Nie lubię imprez, ale i tak się na nie zgadzam.
Nie potrafię korzystać z życia tak naprawdę.
Ludzie się ode mnie odwracają.
Mojego życia nie da się naprawić.
Więcej grzechów nie powiem, bo się wstydzę.
,,W innych ludziach są pytania, odpowiedzi we mnie.''

View more

co (lub kto) zaprząta ci głowę?

koronka
Znasz ten moment, gdy po długim uczuciu agonii, po długotrwałym cierpieniu Twój umysł oraz ciało są totalnie wykończone? Łzy zasychają Ci na policzkach, a Twoje ciało zaczyna drżeć. To najpiękniejszy moment, przynoszący ulgę, gdy siadasz na krześle i uświadamiasz sobie, że już nic cię nie zrani. Uświadamiasz sobie, że nie będzie dodatkowego ciosu i choćby najgorsza wiadomość już na ciebie nie wpłynie. Cierpienie Cię umocniło i dopada Cię uczucie stoickiej równowagi, wtedy możesz poradzić sobie ze wszystkim.
My ludzie zawsze staramy się układać wszystko w idealny sposób, jednak życie zawsze nam przypomina, że nie jesteśmy jego panem. Tak naprawdę nikt nie jest panem swojego losu, cokolwiek byśmy nie robili, życie zawsze kopnie nas w dupę, ale właściwie dzięki temu jeszcze warto żyć. Zawsze staram się pamiętać o tym, że wbrew temu co wmawia nam dzisiejsza filozofia, niektórych rzeczy nie możemy zmienić, po prostu życie nie zawsze jest cukierkowe. Czasem po prostu próbuję tak bardzo nie przejmować się rzeczywistością. Życie jest wystarczająco długie i za każdym błędem stoi kolejny. Nie warto wszystkiego żałować i opłakiwać, czasem trzeba po prostu zrozumieć, że życie ssie i nigdy nie będzie idealne. Wtedy łatwo uniknąć rozczarowań.
,,Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię Twoje życie.''

View more

Spodobał mi się pewien chłopak, mimo tego zdaję sobie sprawę, że nie mam u niego szans. Jak o nim zapomnieć?

Panuje przekonanie, że miłość przychodzi od tak. Gdy odwrócisz od niej głowę ona Cię złapie i opanuje Twoje życie. Ludzie wierzą, że jesteśmy skazani na miłość, jest ona łatwa i niczego nie wymaga. Społeczeństwo wierzy, że to po prostu wyższe dobro takie jak tlen, po prostu jest.
Ja w to nie wierzę.
Miłość wymaga od nas więcej niż się wydaje. Miłość każe wyrzucić dumę do kosza i podeptać wszystkie złości. Miłość zmusza nas do upokorzeń i wyrzutów sumienia. W miłości nie ma dwóch zwycięzców, czasem trzeba odpuścić.
Jeśli ona istnieje, oczywiście.
,,Jak się żywisz słabościami innych,
To się nie dziw, że nie jesteś silny.''
Skarby, dzięki za wsparcie! Czytam każdą wiadomość.

View more

Najważniejsza rzecz w związku?

Mój problem polega na tym, że zawsze jestem tą stroną, która się stara.
To zawsze ja przepraszam, zawsze ja uważam na słowa. Zawsze ja piszę i ja dzwonię i zawsze to ja dbam o to, by coś się nie rozjebało.
Nie wierzę w szczęśliwe związki, a jakoś z nadzieją się w nie pakuję.
Jestem emocjonalnym dnem i tak naprawdę nie mam uczuć, ja po prostu nie chcę być sama. Ja po prostu boję się samotności.

View more

Jak życie?

Mareczek
Czuję się tak jakbym biegła po bieżni. Bieżnia wciąż przyśpiesza, a ja już nie mam siły, lecz mocno się trzymam, by nie upaść.
Moje życie niesamowicie przyspieszyło, a ja zawsze byłam wolna.
Chciałabym wrócić do tych wakacyjnych długich, ciepłych dni albo chociaż na moment nie myśleć o nauce na jutro, o stertach sprawdzianów i tej niepoprawionej jedynce z biologii.
Zżerają mnie wyrzuty sumienia i dobijają mnie narastające problemy i znów przez chwilę pomyślałam, że chyba nie ma sensu istnieć, ale przecież ja nie istnieję.
,,Przenieś się do mojej głowy, poznaj moje myśli, dowiesz się ilu było ze mną tylko dla korzyści..''

View more

Chcę napisać, że do mnie też to mocno trafia. Masz niesamowitą lekkość wyrażania myśli. Czytam Cię od roku i czekam na więcej.

Dziękuję bardzo!
Niegdyś faktycznie miałam lekkość wyrażania myśli.
Dziś mnie dławią.
♥♥♥
Pozwólcie, że opowiem wam króciutko jak wygląda moje życie.
Żyję z dnia na dzień, żadnego dnia nie przeżywam, a tydzień mija mi jak jeden dzień. Na nic nie mam czasu, ale również niczego nie robię.
Dobrze, dobrze, ja nie żyję, ja nie istnieję, ja jedynie egzystuję. Każdy dzień wygląda dla mnie tak samo. Jadę tą samą drogą do szkoły, która korkuje się w tym samym miejscu. Później kilka godzin lekcji i wracam na busa. Dojazdy mnie okropnie męczą, więc po powrocie do domu zasypiam. Wieczorem się budzę, uczę się i znów zasypiam.
Co rano ten sam makijaż i ten sam fałszywy uśmiech z dnia na dzień.
Z zewnątrz moje życie wygląda jak sielanka, a najbardziej dobijają mnie te sprawy, które przecież tak wspaniale się układają.
Nie znajduję dla siebie miejsca w społeczeństwie, a właściwie wcale nie odnajduje się w nowej szkole. Należę do tych osób, które są skłonne oddać wszystko, jeśli tylko zwróci się na nie w jakikolwiek sposób uwagę.
Nie dziwię się, że ludzie mnie nie lubią, ja siebie też nie lubię.
Uzależnienia całkiem mnie zniewoliły, czuję jakbym spalała się żywcem, a jednocześnie nie czuję już nic. Nie mam słabych i dobrych dni, po prostu doby następujące po sobie.
Jestem bardzo słaba i czuję, że jedno uderzenie rzuci mnie na kolana, zwłaszcza, że znajduję się już na skraju radzenia sobie z życiem.
Dobijają mnie własne niespełnione ambicje i ludzie, którzy mnie nie rozumieją.
Katuję się nauką i odbieram sobie każdą wolną chwilę, by nie myśleć o życiu i o przyszłości, która przecież nie istnieje.
,,Czasem myślałem, że nie dam rady, nie dźwignę presji, jestem za słaby.''

View more

Potrafisz poświęcić własne szczęście?

Lubię się dołować.
Lubię oglądać te smutne filmy, słuchać muzyki, przy której płaczę i czytać depresyjne wiersze.
Lubię wciąż na nowo przeżywać katharsis.
Niektórzy przeżywają każdy spadek nastroju, ale ja jestem melancholikiem i każdego dnia się smucę. Każdego dnia boję się i załamuję, każdego dnia szukam i nie znajduję.
Po prostu lubię czasem poczuć jak odrywa się kawałek serca. Lubię rozdrapywać stare rany i lubię się przejmować problemami innych. Strasznie wszystko biorę do siebie.
Czasem czuję, że chciałabym przyjąć całe cierpienie świata i gdy słucham niektórych utworów to po prostu chciałabym, żeby autor czuł się odrobinę lepiej.
Nie potrafię pisać, gdy jestem szczęśliwa, więc najpierw zepsuję sobie życie, a potem napiszę książkę, której nikt nie przeczyta.
,,Ciężko jest odróżnić żal od wspomnień,
dla tych ran, nawet Jezus oddałby życie ponownie.''

View more

Next