Ask @wgm_poradnia:

O co ten cały szum z dopalaczami? Chcą brać, to niech biorą.

Z jednej strony to fakt – nikt nikomu na siłę dopalaczy nie wciska. Trzeba podjąć najczęściej bardziej niż mniej odpowiedzialną decyzję – biorę. Czy rzeczywiście jest to aż takie proste? Po pierwsze nigdy nie wiadomo, co w rzeczywistości weźmiemy Mocarz z 2012 był zupełnie inny niż w 2015. To widać po wynikach badań, ale i po zachowaniach. Wiemy o setkach osób, które zatruły się lub zaczęły dziwnie czy agresywnie zachowywać. Nie wiemy o tych, którzy wzięli, mieli „jazdę” i tyle. Mogło nie być takich osób, to tylko spekulacje. Z jakiegoś jednak powodu kolejne osoby sięgają po narkotyk, mimo doniesień jednoznacznie wiążących używanie dopalaczy z zatruciami i agresją.
Jest, więc tak, że ludzie używają dopalaczy, nie po to, żeby sobie zaszkodzić, ale, mimo że może im się to przytrafić.
A cały ten szum, żeby informacja dotarła do jak największej liczby osób, żeby ludzie mieli świadomość zagrożenia (osobną kwestią jest, jaki będzie tego skutek). A poza wszystkim, jeśli mamy zagrażające zjawisko pogodowe, to trzeba o tym mówić. A to jest taki tajfun, który przechodzi przez Polskę i zostawia za sobą wiele ofiar – martwych lub chorych.

View more

Jak rozpoznać, że dziecko bierze dopalacze?

Dopalacze to narkotyki i trudno jest traktować je wszystkie tak samo. To grupa zróżnicowanych substancji, niektóre silnie lub bardzo silnie pobudzają, inne działają uspokajająco, inne wreszcie mogą powodować halucynacje. Streszczając - pod wpływem dopalacza dziecko zachowuje się dziwnie, ale nie czuć od niego alkoholu.
Łatwiej może być zauważyć tak zwane żółte sygnały alarmowe, to że dziecko kłamie, ma kłopoty finansowe, zmienia tryb życia - odżywiania się czy snu.

View more

Gdzie można leczyć się w przypadku kłopotów spowodowanych braniem dopalaczy?

To zależy od tego jakiego rodzaju są to problemy. Jeśli jest to zatrucie, może się ono objawić na wiele sposób, od utraty przytomności, poprzez dziwne „nieobecne” zachowania aż po ataki agresji, jedynym miejscem może być szpitalny oddział ratunkowy. W przypadku organicznych zaburzeń psychiki, stanów lękowych, majaczeń, szpital psychiatryczny. Natomiast w przypadku uzależnienia niezbędna jest terapia w specjalistycznym ZOZie. W zależności od stanu osoby uzależnionej może to być terapia stacjonarna (w zamkniętym ośrodku) lub ambulatoryjna. Niestety często u osób uzależnionych od dopalaczy pojawiają się zaburzenia współwystępujące (tzw. podwójna diagnoza) a liczba miejsc udzielających pomocy tego rodzaju osobom jest niewielka.

View more

Zaintrygowała pana jakas osoba na zajeciach?

Miałem sporo osób, które jakoś mnie zaciekawiły. Często byli to ludzie milczący o, jako by to tak delikatnie, swoistych reakcjach.
Jakoś blisko mi było i do ludzi i do miejsca.
Generalnie lubię poznawać ludzi, patrzeć co tam w nich siedzi.
Lubię ludzi, lubię ich poznawać, bez tego chyba nie potrafiłbym pracować z ludźmi.
Chętnie wrócę do was.

View more

Wie Pan, bardzo fajnie trafić na dorosłego człowieka, który wie o co młodzieży chodzi i przede wszystkim potrafi dotrzeć. Mógłby Pan wpadać do Iwaszkiewicza częściej. Swoją drogą odpowiedź z neofitą bardzo do mnie trafiła i zmieniłam zdanie :)

Odpowiedź miałem gotową. Pytanie czy ciągle jestem narkomanem siłą rzeczy wracało, wracało, aż się doczekało. Dopiero czytając odpowiedź zauważyłem ile w niej literówek.
Zwracam uwagę na słowa, których używam. Ucząc kogoś do matury wkładam mu do głowy, żeby mówił jak zdam, a nie jeżeli zdam. Bo w tym drugim przypadku zakładam że zdać wcale nie muszę.
Narkoman latający za towarem, choćby i trawą to zdecydowanie nie jest ta sama osoba, co ktoś po latach abstynencji wypełnionej pracą nad sobą. Szukałem jakiegoś słowa i znalazłem.
Podejrzewam że jest więcej bliskich Wam dorosłych, tyle, że będąc nauczycielem jest trudniej dotrzeć do ucznia. Jeden z moich kolegów napisał w opinii o swojej uczennicy "gdyby głębiej się zastanowiła, zauważyłaby że buntujemy się przeciwko tym samym wartościom".
Lubię Iwaszkiewicza, to taka szkoła do której bez obaw posłałbym swoje dziecko.Podejrzewam, że nieraz tam wpadnę. Poza wszystkim jest jeszcze życie pozaszkolne.
Dzięki za ciepłe słowa, to coś co zawsze daje więcej siły.

View more

jęcia daja dużo do myślenia, szkoda tylko, że niektórzy traktują to tylko i wyłącznie jako brak matmy czy polskiego.. ;)

Tego rodzaju zajęcia prowadzę dla pojedynczych osób. Jeśli w klasie znajdą się cztery osoby gotowe z nich skorzystać to dobrze.
Dzięki za ciepłe słowa, starałem się.
Prawie we wszystko co robię w życiu wkładam z siebie jak najwięcej.Czasem to sporo kosztuje, ale nieporównywalnie mniej niż przechodzenie przez życie na letnio.

View more

Mam za sobą sporo doświadczeń z dragami, jeden z nich tak wyniszczyl mi organizm ze teraz w wieku 18 lat choruje na stwardnienie rozsiane. Nie uważam sie już za żadna narkomanke, bo jak myśle o tym co brałam to mi sie kolokwialnie mówiąc "rzygac chce". Wiem, ze w życiu już bym nie użyła.

Nie walczysz o abstynencję, nie masz ochoty wracać, nie jesteś, jak sądzę, narkomanką. Być może SM nie jest wynikiem brania, to nie jest ważne. Ważne żebyś każdy dzień przeżyła całą sobą, dla siebie i dla innych. Możesz wiele dać innym i wiele dobrego doświadczyć.

View more

Na zajęciach dzisiaj opowiadał Pan o tym ze reporterka chciała za wszelka cenę nazwać Pana byłym narkomanem. Myślałam nad tym długo i doszłam do wniosku ze byłym narkomanem jednak można byc

Neofita
Kim tak właściwie jestem? Pierwszy raz tego rodzaju pytanie zadał kiedyś w rozmowie ze mną Janusz Strzelecki. Zapytał czy on nadal jest neofitą?
Jak długo można o kimś powiedzieć że jest neofitą? Mówi się w końcu o gorliwości neofity. O ostrości widzenia różnych spraw, w tym przypadku związanych z braniem narkotyków. Czy jest tak że ciągle tym dookoła kręci się moje życie jest kwestia nie brania?
W pierwszych miesiącach po opuszczeniu ośrodka większość rzeczy robiłem ze względu, z powodu, dlatego że i jeszcze kilka innych zwrotów kończących się utrzymanie abstynencji. Z czasem kwestia brania lub nie powoli odsuwała się. Po części dlatego że kolejne (przypadkowe) spotkania z dilerami kończyły się bez cienia emocji. Ale przede wszystkim dlatego że inne rzeczy w życiu stawały się ważniejsze. Podejmując decyzję nie zastanawiam się nad tym jak to się ma do heroiny, ale nad tym jak to wpłynie na mnie, i przede wszystkim na moje dzieciaki, żonę, mamę, teściową. No i na niektórych sąsiadów.
To taki moment w którym jest znacznie więcej rzeczy ważniejszych od tego że odstawiłem narkotyki. Moja aktywa są znacznie większe, a przynajmniej taką mam nadzieję.
Kiedy jest się narkomanem życie toczy się dookoła brania. Zdobywania towaru, wcześniej pieniędzy, szukania miejsca, czasem kogoś z kim można zagrzać. Po tak zwanej terapii jest trochę lepiej – życie toczy się dookoła nie brania. Wszystko robi się po to żeby nie brać. Ale w gruncie rzeczy nie ma między tymi stanami specjalnej, jakościowej różnicy. W życiu najważniejszy jest narkotyk. Dopiero w momencie kiedy odchodzi on gdzieś dalej, staje się jednym z wielu, niezbyt ważnych elementów życia stajemy się normalni i nie jesteśmy już tak wielkim zagrożeniem.
Jasne, do brania zawsze można wrócić, w każdej chwili może mi się powinąć noga. Ale mogę spieprzyć sobie życie także na wiele innych sposobów. Narkotyki są już dla mnie tylko jednym z wielu środków do zniszczenia życia.
I mam pewną przewagę nad „zdrowymi”. Nawyk dbania o swoje życie. Kiedyś robiłem to ze strachu przed braniem, w gruncie rzeczy przed śmiercią, teraz dlatego że chcę budować dobre świadome życie.
Przepraszam za lenistwo, skopiowałem swój stary tekst z bloga http://kieszeniepelneczeresni.blox.pl, można tam znaleźć więcej ciekawych rzeczy.
Pytanie czy określenie narkoman jest adekwatne dla kogoś, kto jest kilka, kilkanaście lat w abstynencji i jest zupełnie innym człowiekiem jest ważne.
Myślę, że dokąd biorę jestem narkomanem,później, kiedy priorytetem jest walka o trwanie w abstynencji jestem neofitą, później staję się człowiekiem dbającym o własne życie, szczęście i wolność.

View more

Marihuana jest mniej szkodliwa niż papierosy, bo ma mniej substancji smolistych.

To akurat nie jest prawda. Ilość substancji smolistych w marihuanie jest znacznie większa niż w tytoniu. Wystarczy popatrzeć na lufkę kilkakrotnie użytej do palenia marihuany i porównać ja z podobnie używaną do palenia papierosów.
Ale to co szkodliwe to nie tylko substancje smoliste, jest znacznie więcej czynników negatywnie wpływających na organizm.
Substancje zawarte w marihuanie BARDZO SILNIE wpływają na organizm, co najlepiej potwierdza fakt, że w wielu krajach są stosowane jako leki. Ale tak jak penicylina podawana zdrowemu człowiekowi niesie ze sobą wiele szkód, tak jest i z substancjami zawartymi w marihuanie.
Ale poza wszystkim groźne jest nie to że marihuana szkodzi, groźne jest to jak zmienia życie człowieka, często w sposób zupełnie dla niego niedostrzegalny, a jeśli dostrzegalny to zmiany te nie są wiązane z używaniem marihuany. Te zmiany to utrata pracy, nieumiejętność tworzenia trwałych związków, w ekstremalnych przypadkach bezdomność czy łamanie prawa.

View more

Czy jesteś za legalizacją marichuany?

Jeśli chodzi o legalizację mariCHuany to jesteśmy zdecydowanie przeciw. Nieco inaczej jest natomiast z marihuaną.
Warto rozdzielić dwie kwestie - legalizację i depenalizację posiadania. O ile jesteśmy przekonani, że w Polsce jest zdecydowanie za wcześnie na legalizację marihuany, to depenalizacja posiadania niewielkiej ilości narkotyków wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem. Depenalizacja to sytuacja w której posiadanie jest czynem zabronionym ale nie jest karalne.
W niektórych stanach w USA dozwolone jest posiadanie do 3g marihuany, co wydaje się być sensownym rozwiązaniem.
Ale sama depenalizacja, bez edukacji nie prowadzi do niczego. Potrzebna jest gruntowna zmiana postaw, a na to potrzeba wielkiego wysiłku i sporo czasu.

View more

Kto powinien kupić gumki i o nich pamiętać (dziewczyna czy chłopak)?

Najpierw warto postawić sobie pytanie - czy ten czas, ta osoba, czy ty chcesz rzeczywiście uprawiać seks ze swoim partnerem (zakładając że pytanie zadaje kobieta).
Użycie "gumek", czy bardziej naukowo prezerwatyw ma dwa znaczenia. Pierwsze to oczywiście antykoncepcja, choć oczywiście użycie prezerwatyw nie daje gwarancji że w wyniku uniesienia nie powstanie śliczne różowe maleństwo, używając prezerwatyw zdecydowanie zmniejszamy szanse na taką sytuację.
Druga przyczyna dla której warto zastanawiać nad użyciem prezerwatyw to zmniejszenie ryzyka zakażenia się jedną z chorób przenoszonych drogą płciową. Poza wirusem HIV (który najczęściej przenoszony jest w czasie stosunków heteroseksualnych) jest to także kiła, i rzadziej żółtaczka typu B i C.
Kto powinien zadbać o "gumki"? Niby zakłada się ją najczęściej facetowi (są także takie dla kobiet, ale są mniej dostępne) ale chronią obie strony, a tak naprawdę to bardziej kobiety - bo one łatwiej się zakażają i one ponoszą w większym stopniu konsekwencje w przypadku wczesnej ciąży. Tak naprawdę, jeśli mężczyźnie zależy na kobiecie zadba o jej zdrowie i bezpieczeństwo, ale czasem kobieta, niestety musi o tym myśleć, bo niestety mężczyźni nie są ani dość dojrzali ani dostatecznie empatyczni.
Ale przede wszystkim warto zastanowić się nad tym czy to to miejsce, ten czas i ta osoba.

View more

Dlaczego papierosy są takie drogie?

W Polsce ceny papierosów są relatywnie niskie w porównaniu z innymi krajami Europy. Na ich cenę składa się poza kosztem produkcji i transportu także duża liczba wysokich podatków. Uzyskiwane z nich pieniądze, przynajmniej teoretycznie, przeznaczane są na leczenie chorób odtytoniowych.
Cena papierosów to przede wszystkim różnego rodzaju nakładane na obrót nimi podatki.

View more

Mam już prawie 16 lat i dobrze się uczę. Wszyscy moi znajomi pija i palą, a ja tylko czasem napiję się piwka lub winka. Mama nie rozumie, że też się chcę czasem bawić.

Nie bez powodu alkohol można legalnie kupić dopiero po ukończeniu 18 lat. Twój mózg będzie się rozwijać do 24 roku życia, a im jestem młodsza tym szybciej możesz uzależnić. Może warto więc chwilę zaczekać, nawet po to aby móc się bezpiecznie napić winka jak już będziesz dorosła. A bawić się oczywiście warto, a nawet należy, ale do tego alkohol nie jest wcale potrzebny!

View more

Co zrobić, żeby mama nie wyczuła, że piłam?

Najlepiej zwyczajnie nie pić. Jeśli Twoi rodzice nie akceptują picia przez Ciebie alkoholu, może warto o tym z nimi porozmawiać. Może to Ty przekonasz ich do swoich racji, może oni przekonają Ciebie.
Inną kwestią jest pytanie czy picie alkoholu może być dla Ciebie zagrożeniem. Żeby odpowiedzieć na takie pytanie musielibyśmy wiedzieć więcej na Twój temat.

View more