żebrzę sobie o lajki ;D moge liczyć na kilka od ciebie? <3 + przyznaje się że wchodze na strumień i robie kopiuj, wklej, dlatego przepraszam jeśli dostaniesz to pytanie więcej niż raz :)
Jezus, jeszcze 5 ? :O no ok :DCzęść 5 Miałam to w dupie. Było mi zimno i mokro w stopę o śliny Kaśki. Popatrzyłam na nie, potem na zegarek. Jużpół godziny tu sterczymy. Czuję lekki podmuch na plecach. No kto następny ?! Odwracam się, a tam cud. Anna Martyn Wesołowska w rydwanie ! - Co tu się dzieje ?! Spać nie można!- krzyczy. - To wszystko Kaśka- zeznaje Daria. - no bo... no bo... - Kasia próbuje coś powiedzieć. - To wszystko przez tą delinke !
Już opowiadam :D Część 4 Daria z wiatrem we włosach staje przede mną i zaczyna rozwijać jakiś papierek. - To ma być ten ratunek !?- wołam z irytacją. - No zaraz, jak wiatr jest to nie tak łatwo rozwijać - tłumaczy. Nagle Kaśka rzuca się na moją nogę. Na szczęście zabała mi tylko kapcia, a nie całą kończynę. Daria rozwinęła papier. To plakat Mayli i młotka. Zaniemówiłyśmy. Ocknęłam się pierwsza, zabrałam kapcia i... - idźcie w pyry z takim filmem.
Potem było już tylko gorzej... Część 3 Na widok moich cieplutkich bamboszków Kasia wpadła w euforię. Zaczęła skakać, tarzać się po całym pokoju. Jej koszula nocna, aż prawie jej spadła. W końcu uspokoiła się. Przez chwilę stałyśmy wpatrzone w siebie, a z jej oczu można było wyczytać, że już dawno czekała na taką okazję. - no na co czekasz ? Zdejmuj kapcie ! - krzyknęła. Byłam w szoku. Piśpiesznie zaczęłam robić co mi kazała, gdy do pokoju wbiegła Daria !
Po jej słowach nastąpiła głucha, przeraźliwa cisza. Nie wiedziałam co mam robić. Przecież nie oddam jej mojego jedynego młoteczka od Boba budowniczego. Wzięłam się w garść - nie mam, Mayli do Holywood zabrała - odpowiedziałam odważnie. Po jej twarzy przemknęło coś w rodzaju bólu zmieszanego z paniką. - Ale nie przejmuj się, mam kapcie - dodałam.
Jezu... na samą myśl o tym - drgawki ! Była noc. Jak zwykle nie mogłam zasnąć. Obserwowałam księżyc w pełni i zastanawiałam się "czy on też mnie kocha po tym wszystkim ?". Nagle usłyszałam głuhy dźwięk. Moje serce zabiło mocniej, tym razem ze strachu, nie miłości. Na zimne i gołe stopy pośpiesznie założyłam kapcie. Nie myśląc co się może stać, zbiegłam na dół. Ktoś tam jest. Widzę tylko czarny cień, ale z pewnością to ona, Kasia. Podchodzę bliżej. W jasnym blasku księżyca widzę jej twarz, czuję, jak cicho dyszę. - gdzie jest młotek ?! CDN. :D Za wszystkie błędy przepraszam :)