Ask @wybaczylem:

Kolekcjoner myśli.

Narzekałem na gorąc, ale zimna w sercu
swoim nie znoszę, narzekałem na ludzi,
a samotność czasem potrafi wykańczać.
Czekam znów na samotni letni promyk
słońca, który upodoba sobie moją twarz.
Wtedy na jedną krótką chwilę człowiek
wierzy, że wszystko będzie jak kiedyś.
I że nie ma wcale rzeczy niemożliwych.
A potem promyk słońca ucieka.

View more

Kolekcjoner myśli

Sentymenty

Czasem wracam do pamiętnych chwil i uśmiecham
się szeroko. Innym razem po policzku spływa łza.
Wszystko wygląda inaczej, kiedy czujemy się źli,
samotni i smutni. Chcemy żeby ludzie na którym
nam zależało i z którymi przeżyliśmy wiele cudownych
chwil wrócili do nas, nawet jeśli dobrze rozumiemy
powody dla których ta znajomość się skończyła.
Nie mówię że drugie szanse są złe, bo nie są.
Nie zawsze. Momentami jednak lepiej jest odpuścić.
Istnieje też druga strona sentymentalnego medalu,
nostalgiczna i spokojna. Wywołująca uśmiech na
twarzy. Wspomnienia wyryte w głowie niczym
kartka z pamiętnika, zwykle zapisane w pamięci
jako piękniejsze niż w rzeczywistości. No i co?
Tyle mówi się że powinniśmy żyć w teraźniejszości.
Może myśleć trochę o przyszłości, ale nie zagłębiać
się w przeszłość. Nie zgadzam się z tym. W końcu
to właśnie wydarzenia z przeszłości nas ukształtowały.
Jesteśmy tym kim aktualnie jesteśmy dzięki nim.

View more

Sentymenty

Podziel się ze mną swoim najskrytszym marzeniem.

bezwladnosc’s Profile PhotoK.
Pragnę wygonić z głowy myśli niechciane,
zwolnić nieco tempo tam gdzie inni wolą biec,
odetchnąć pełną piersią i zacząć (znowu) żyć
marzę by uśmiechnąć się szczerze od tak
I może to brzmi jak smęty takie jakich wiele,
ale na ogół przecież dość wesoły jestem
Czasem po prostu czuję że to nie był mój
̶d̶z̶i̶e̶ń̶,̶ ̶t̶y̶d̶z̶i̶e̶ń̶,̶m̶i̶e̶s̶i̶ą̶c̶

View more

Podziel się ze mną swoim najskrytszym marzeniem

Serce czy umysł?

bezwladnosc’s Profile PhotoK.
Kiedyś chciałem znaleźć balans. Chciałem,
żeby serce i rozum miały udział w moim
życiu po równo, tak bezkompromisowo.
Umysł kojarzył mi się z rozsądkiem.
Może trochę ze spełnianiem oczekiwań.
Z zadowalaniem innych, jakby nie było.
Co nie znaczy, że słuchając serca
zadowalałem samego siebie. Kierowanie
się nim potrafiło też zadać dużo cierpienia.
Mimo wszystko wolę być nazwany głupcem,
niż zrezygnować z czegoś/kogoś za czym
moje serce goni jak szalone. To jest dużo
ciężej sobie wybaczyć. Zapomnieć.

View more

Serce czy umysł