
Żyję, zaczynam od nowa. Chłopak zarzucił mi, że za dużo ważę. Trzeba to zmienić. Dziś już ćwiczyłam, wczoraj w nocy też. Dziś nie mam w planach jedzenia, ale jutro zaczne sgd.
Dzień dobry. Wróciłam.
Codziennie..
Jak czujesz,że nie dajesz rady to przejdź na dietę -300,-500 od zapotrzebowania. Lepiej tak niż masz mieć napady.
Ja mam tyle wzrostu co ty,a mój chłopak 186 cm. Oceniam,ale pozytywnie. Oni zawsze wyglądają słodko. Mój chłopak mnie prawie zawsze podnosi jak chce mnie przytulić.
Albo chudość,albo piersi. Wybieraj. Nie da się mieć wszystkiego na raz,kiedy jesteś motylkiem. My lubimy te niższe liczby.
Nie mam pojęcia,jeszcze mnie to nie spotkało. Ale myślę,że nic. Pustka,przepaść.. Wędrowanie niewinnych dusz po ciemnym kanionie. I wszędzie słychać ich płacz,bo tęsknią za światem,który ich tak bardzo ranił. Nie tęsknimy za tym,co mamy.
Nożyce,przysiady,bieganie,jazda na rowerze i jazda konna (to ostatnie najbardziej)
Na przyszłość? Nie bardzo,ale za to bardzo się jej boję. Jak mój skarb zostanie przy mnie to myślę,że będzie idealna. Tak właśnie wyobrażam sobie szczęście.
Nie angażuj się w głodówki. Dieta i ćwiczenia wystarczą dla typu twojej osoby.