Ask @xblavkmagic:

To nie ona sie wyprowadza tylko ja, a jesli nie dasz mi na kawalerke sam wezme ze swojego konta, ktore zostawila mi mama.- powiedzialem zly, wzialem swoj portfel i kurtke oraz kluczyki do motoru i wyszedlem. Bylem wsciekly. Zaczalem jezdzic po miescie bez celu. Wynajme cos sobie.

kizia mizia
Byłam bardzo wściekła. Oczywiście matka przyszła do mnie i zrobiła mi kazanie oraz kazała Justinowi oddać pieniądze za koszulki. W życiu tego nie zrobię. Jeszcze mam go przeprosić przy nich. Nie zrobię tego. Jeszcze zadno z nas nie ma prawa wyprowadzać się z domu. Usiadlam zła na łóżku. To wszystko przez tego idiote.

View more

sie, nie jest w moim typie i bym jej dotykal i probowal gwalcic? To chore. Poza tym jest ode mnie mlodsza i tato wiesz, ze spotykam sie z Ky, po co mi jakas gowniara?- pytalem.- Nie chce tej psychopatki w swoim poblizu, ma fiola - powiedzialem spokojniej

kizia mizia
- Mamo! - krzyknęłam zła. - Nie będziesz tak do mnie mówił. Sam jesteś debilem i zachowujesz się jak pedofil! Idź sobie do swojej Kylie! Przykaciółeczki do seksu! - powiedziałam. - Nic pan nie wie o swoim synie! Nie potrzebnie wasza dwójka jest u nas w domu. Ja wyprowadzam się do Scarlett. Masz czego chciałeś idioto. - powiedziałam i ucieklam na górę do swojego pokoju.

View more

Ta suka spłukała mi moją kartę w kiblu, wysłała swoje nagie fotki, a teraz pocięła koszulki, ona jest szurnięta! Nie chcę tu mieszkać, na pewno nie z nią pod jednym dachem i domagam się mieszkania, nawet pieprzonej kawalerki z dala od niej, jest chora!- krzyczalem, bylem wsciekly.

kizia mizia
Moja mama popatrzyła się na mnie zła. Wiedziałam, że jest wkurzona na mnie bo miałam wypaść wspaniale. Właśnie tego na pewno chciała.
*Tata* - Zrobiłaś to wszystko Ariana? - zapytał. - A Ty się uspokoj. I tak będziesz tu mieszkał.
- To on wziął mój telefon! Zaczął mnie obmacywac i prawie by mnie zgwałcił, a wy o niczym nie wiecie! Zrobiłam mu to powiedział, że jestem brzydka i zachowuję się jak księżniczka! Gowno wie o wypadku! - powiedziałam głośno.

View more

Kiedy rano wstałem nie mogłem w to uwierzyć.-Jesteś pier.dolnięta!- krzyknąłem biegnac do salonu. Kiedy nadi rodzice zeszli do salonu spojrzalem na nich.- Nie obchodzi mnie jak, chce wlasne mieszkanie, nie wytrzymam z ta psychopatka pod jednym dachem, pociela mi wszystkie koszulki.- powiedzialem zly

kizia mizia
Z rana usłyszalam od razu krzyki Justina. Czyżby pan idealny dostał szału. Rozciągnęłam się i spojrzałam na nich wszystkich. - Dzień dobry. Coś nie tak? - zapytałam patrząc się na Justina z uśmieszkiem. *Tata* - Justin spokojnie. Nie wyzywaj jej. Powiedz co się stało. - powiedział.

View more

Wywróciłem oczami ignorując ją, ona mogła mnie obrażać, wiec i ja mogłem. Kiedy wyszła w pokoju wreszcie zapanowała cisza, schowałem telefon do kieszeni i połozylem sie spac. W koncu udało mi się zasnąc bez tej wrednej dziewuchy w poblizu, moze przesadzilem, ale mialem to gdzies.

kizia mizia
Płakałam przez kilkanaście minut i wreszcie się ogarnęłam. Teraz zrobię mu ns złość. Nie obchodzi mnie to czy powie to mojej matce. Pora zacząć być złą dziewczynką. Wróciłam do pokoju i otworzyłam jego walizkę. Telefon niech sobie zatrzyma. Wzięłam nożyczki i zaczęłam ciąć wszystkie jego koszulki. Wyszłam z pokoju i zasnelam na kanapie w salonie.

View more

Starsze panie? Kylie jest w moim wieku to ty jestes od nas mlodsza o rok, wiec nie wiem jakie starsze panie masz na mysli- zasmialem sie. -Nie wole ciebie, bo masz male cycki i srednie cialo, dziewczyna powinna miec ksztalty. Dlatego zostalas lesbijka? Bo zaden facet nie byl zainteresowany- mowilem

kizia mizia
- To może lepiej się nią zajmij niż mną. Po co oglądasz moje zdjęcia. Popatrz się na cialo swojej koleżanki czy tam dziewczyny. Nie obchodzi mnie to. - stwierdzam. Kolejne słowa bardzo mnie zabolały. Miał rację. Jestem brzydka, miałam wypadek dwa lata temu i pozostały blizny. Wzięłam koc i swoją poduszkę. - Dupek. - powiedziałam i wyszłam. Udalam się do salonu i zaczęłam płakać. Dlaczego nie ma tu mojego taty?

View more

Zdajesz sobie sprawę, że sloro mam je w messengerze to moge je oglądać wszedzie? Na kazdym komputerze czy komorce ktorej sie zaloguje?- zapytalem. - Az taka seksi nie jestes, masz ladne cialo, ale nie zeby mnie podniecic- powiedzialem od razu. Byla cholernie wkurzajaca.

kizia mizia
- To sobie oglądaj moje zdjęcia. Wiesz co? Nie obchodzi mnie to w ogóle. Wolę jak dziewczyna patrzy się na moje ciało niż taki ktoś jak ty. - powiedziałam. - Tak, masz rację. Ja wiem, że wolisz starsze panie. - mówię. - Ja wolę dziewczyny w moim wieku. - mówię.

View more

No tak bo przecież jesteś pieprzonym ideałem- powiedziałem zły.Może powinienem jej pozwolić na zawołanie matki? Wtedy nie pozwoliłaby nam na jeden pokoj, a ta laska była nadętą suką i wkurzała mnie.-Nie wierzę w ani jedno twoje słowo kretynko Ale ciałko całkiem niezłe- zasmialem sie, patrzac w tele.

kizia mizia
- Widać że Pan Justin jest już zły. Widzisz po prostu ma się to coś, a Ciebie matka najwidoczniej nie wychowała. - powiedziałam patrząc się na niego. - Patrz się póki możesz kretynie bo rano twój telefon może leżeć w toalecie. To zależy tylko od Ciebie i nie przeglądaj moich zdjęć bo ci maleństwo stanie. - chichocze.

View more

Zachowujesz sie jak idiotka i dziwi mnie to, że każdy postrzega taką smarkulę jak ty za aniołka.- powiedziałem poważnie.- A wiec lesbijko zaproś tutaj swoja dziewczyne i do dziela inaczej ci nie uwierze- zasmialem sie. Po chwili idwrocilem sie na drugi bok i probowalem zasnac.

kizia mizia
- Zachowuje się tak jak ty. Jesteś smarkaczem, a ja jestem tutaj aniołkiem. - odparłam uśmiechając się zadowolona. - A coś Ci w tym nie pasuje, że jestem lesbijką? Mozesz mówić do mnie po imieniu, a nie lesbijko. - powiedziałam. - Mamy ci urządzić darmowe por.no? Widać, że jesteś głupi. Wszystko na se.ksie się nie opiera. - dodaję.

View more

Nie wierze ci- zasmialem sie.- Grzeczna dziewczynka? Nie ten wizerunek nie odpowiada opisowi pod tymi fotkami, twoja matka bedzie ciekawa dla kogo je robilas i dlaczego.- powiedzialem. - A dodatkowo musze ci powiedziec, ze ze mna tez nigdy nie bylo problemow kochana.- smialem sie

kizia mizia
- Przecież już ci powiedziałam. Jestem lesbijką i robiłam te zdjęcia dla swojej dziewczyny. To chyba normalne prawda? - powiedziałam. - Z tobą? - prycham. - Nie sądziłam, że jesteś takim aniołkiem, ale wyjaśnijmy sobie coś. To mój dom nie twój. Jak Ci się tu nie podoba będziesz spał na podwórku jak mój pies. Wolę go niż takiego smarkacza jak ty. - powiedziałam.

View more

Próbowałem cie zgwałcić przed tym jak wysłalas mi swoje nagie fotki czy po tym? A może przed tym jak proponowałaś mi seks w trakcie rozmowy z Kylie? - zapytałem z rozbawieniem. -Nie wygrasz ze mną młoda.- dodałem, puszczając jej oczko. - Czyzbys byla lesbijka?- zapytalem specjalnie.

kizia mizia
- Po tym i nie mieszaj. - powiedziałam pod kołdrą ubierając na siebie szorty oraz top. I niby jak to udowodnisz? Nie zapominaj że byłam tu zawsze grzeczną dziewczynką i mi wszyscy uwierzą. - mówię. - Oh, zgadłes. Jestem lesbijką i mwm nawet swoją dziewczynę więc się odczep. - stwierdziłam mówiąc "prawdę".

View more

Nie będziesz mi groziła, dziewczynko.- powiedziałem, śmiejac sie. - Mam jakby dowód, że mnie prowokowałaś tymi fotkami.- powiedziałem dając jej klapsa i kladac sienna swoim materacu. Zabrałem jej swoj teledon i schowalem do kieszeni dresów. - Mamusia wie, ze jestes taka niewyzyta ?- zapytalem

kizia mizia
- I myślisz, że będę się Ciebie słuchać? - prycham. - Idiota. - powiedziałam delikatnie podskakując z powodu klapsa. - Ja nie wysłałam Ci żadnych zdjęć. Myślisz, że tobie uwierzą? Powiem im że probowałes mnie dotykać i chciałeś mnie zgwałcić. - powiedziałam. - Nie lubię widoków kut.as.ów kotku. - mówię wchodząc pod kołdrę.

View more

Prxyciągnąłem ją do siebie i pocałowalem, chciałem wkurzyć ją jeszcze bardziej, dlateg pozwoliłem sobie na dotykanie jej posladkow. Siedziala na mnie okrakiem, a ja zamiast byc podniecony bylem cholernie rozbawiony. - Juz stracilas ochote?- zapytalem

kizia mizia
- Mamo! - krzyknęłam głośno. - Pójdziesz zaraz grzecznie na ten materac i się słowem nie odezwiesz albo powiem twojemu tatusiowi jaki to jesteś święty. Co on sobie pomyśli gdy zobaczy mnie na tobie jak mnie dotykasz a ja krzyczę i płaczę? Masz kilka sekund Justin bo zacznę krzyczeć. - mówię.

View more

Przyznam, że kiedy sie rozebrala bylem zaskoczony, ale nie bylem naiwny, wiec kiedy zabrala mi telefon ja ukradkiem zrobilem to samo. Wyslalem z jej messengera na swojego jej gorace nudeski. Bedzie miala za swoje. W koncu z wiadomosci ich nie usunie.- oddaj mi telefon, mala- powiedzialem

kizia mizia
Nagle na jego telefon przyszły moje zdjęcie. Jak on w ogóle śmiał? Wyszłam z łazienki i otworzyłam drzwi do swojego pokoju. Weszłam do niego szybko i rzuciłam Justina na łóżko wkurzona. - Jesteś taki głupi! Ja ci nie przeglądam zdjęć. - krzyknęłam. - Palant! - dodalam uderzając go w twarz zła i zdenerwowana.

View more

Postanowiłem to nieco wykorzystać i wsunąłem dłoń pod jej koszulkę. - Skoro jesteś taka chętna kochanie to sie rozbieraj.- powiedziałem celowo. - A ty malutka zabawisz sie z nami przez telefon.- dodałem, moja przyjaciolka podobnie jak ja byla bardzo rozbawiona ta sytuacja.

kizia mizia
- Mhm, już się rozbieram. - powiedziałam i ściągnęłam z siebie swoje satynowe szorty oraz top na ramiączkach z dodatkiem koronki. Usiadłam na nim. Pokaże mu kto tu rządzi. - Daj telefon, ja twojej dziewczynie powiem co ma robić. - szepnęłam mu do ucha i wzięłam jego telefon. Wybiegłam szybko z pokoju zamykając drzwi na klucz. Poszłam do łazienki. - Justin nie ma czasu, sory skarbie. Woli moje ciało. - powiedziałam i rozłączyłam się. Wyciagnęłam z jego telefonu kartę sim i spłukałam w toalecie.

View more

Zaśmiałem się na jej zachowanie, prawdopodobnie myślała, że rozmawiam z dziewczyną, a nie sexprzyjaciółką. Celowo przyciągnąłem ją do siebie i zacząłem łapać ją za tyłek.- Jesteś pewna co mi proponujesz mała?- zaśmiałem się.- Mamy świadka i szybko sie nie wymiksujesz- powiedzialem celowo.

kizia mizia
- Mhm przyjdzie moja koleżanka i razem się zabawimy a jeśli chcesz możesz do nas dołączyć skarbie. Z chęcią zabawimy się z tobą. - powiedziałam. - Świadka? Twoją dziewczynkę? - zachichotałam. - Cześć. - powiedziałam do słuchawki. - Justin już się rozbierasz? - powiedziałam specjalnie.

View more

Kiedy wyszła z pokoju zadzwoniła moja przyjaciółka, mieliśmy czysty układ dlatego poprosiła mnie o sekstelefon, zgodziłem się. Szeptałem jej sprośne rzeczy nawet popowrocie Ariany, tym bardziej bawiła mnie ta sytuacja, bo przez chwile dziewczyna słuchała tego co mówię z otwartymi ustami.

kizia mizia
Usiadłam na swoim łóżku. Zaraz Justin pójdzie na swój materac. To co mówił przez telefon bardzo mnie zaskoczylo. To mój pokój i nie gdzieś indziej idzie rozmawiać z tym czymś, kimkolwiek ta dziewczyna jest. Postanowiłam zadziałać i dogryźć mu. - Justin, kochanie. - mówiłam blisko jego telefon. - Zaraz przyjdzie moja koleżanka. Zabawimy się razem w trójķąciku, a teraz wykorzystamy ten czas. - mruczałam. Po chwili specjalnie jęknęłam. Spojrzałam na Justina zwycięsko uśmiechnięta.

View more

Gdyby tak było nie prosiłaby go o to byśmy się tu wprowadzili.- powiedziałem jej zanim wyszła. Kiedy to zrobiła wstałem z jej łóżka i zabrałem swoje rzeczy po czym poszedlem do innej lazienki. Wrocilem do pokoju przed nia, kladac sie w samych spodniach od dresu, nie potrzebowałem koszulki.

kizia mizia
Usiadłam na kaflekach i tak po prostu zaczęłam płakać. To ten debil doprowadził mnie do tego stanu. Po kilku minutach się ogarnęłam. Wyszłam z łazienki i poszłam do swojego pokoju. Nie odezwałam się słowem do Justina. Ze swojej szafy wyciagnęlam czarną bieliznę z dodatkiem koronki oraz satynowy komplecik w kolorze jasnego różu do spania. Wyszłam z pokoju i wróciłam do łazienki po to żeby wziąć kąpiel.

View more

Jesteś okropna- powiedziałem, kręcąc głową. - Twoja mama, tak samo jak moj tata zasluguja na wspolne szczescie, a ty nie powinnas mieć nic przeciwko temu gdyby naprawde zalezalo ci na matce.- powiedziałem- Śmialo uderz mnie za prawde.- zasmialem sie ironicznie.

kizia mizia
- Te cenne uwagi zachowaj dla siebie. - powiedziałam. - Uwierz, że moja mam 100 razy bardziej byłaby szczęśliwa gdyby waszej dwójki nie było w naszym domu. - odparłam zakładając ręce na piersiach. - Idiota. - powiedziałam i wyszłam z pokoju trzaskając mocno drzwiami. Poszłam do łazienki, w której zamknęłam się na klucz.

View more

Arianaa- przedłużyłem.- Zmuś mnie do tego.- powiedzialem żeby ją sprowokować. -Oh jej wysokość jest egoistką, która nie widzi niczego poza czubkiem swojego zadartego nosa? Przykro mi, ale to sie zmieni malutka, ale może chociaż udawajmy przed rodzicami, że sie lubimy, chyba zasluguja na szczescie.

kizia mizia
- Wiesz, zaraz chyba twoja buźka już nie będzie taka ładna,bo bardzo swędzi mnie ręką. - powiedziałam patrząc się na niego zła. - Widzę, że już masz wyrobione o mnie zdanie. Sam jesteś dupkiem, który myśli, że może wszystko. - mówię. - Teraz nagle zależy ci na ich szczęściu? Ja nie chcę żeby jeszcze jakas kolejna osoba wprowadzała się w życie nasze. - wzdycham.

View more

Powinnaś wypić sobie jakąś melise, bo zachowujesz się jak jakaś popieprzona księżniczka.- mruknąłem.- Zboczeńca? To ty planujesz sobie zrobić dzieciaka.- dodałem, kładac sie plecami na jej łóżku, pościel pachniala truskawkami. Chyba miala żel do kąpieli o tym zapachu.- Musisz byc tak negatywna?

kizia mizia
- Widzisz bo ja w tym domu zawsze byłam księżniczką i nią będę. Jestem córeczką mamusi i swojego zmarłego taty, a wasza dwójka niepotrzebnie weszła do naszego życia. - powiedziałam. - Mogę robić co tylko chcę. - odparłam. - To mój dom i mogę robić co chcę. - mruczę. - I nie kładź się na moim łóżku! - krzyknęłam.

View more

Kotku, nigdzie nie zamierzam się wynosić, bo bardzo wygodnie siedzi mi się na twoim łóżku. - powiedziałem, smiejac sie- Nie mam tak o niej mowic? Dlaczego?- zapytalem, celowo- A może będzie dzieciak, bylabys zazdrosna?- zaczalem sie smiac- Nie udawaj takiej grzecznej, serio nie wiesz o czym mowie?

kizia mizia
- Kotku? Kto ci pozwolił tak na mnie mówić? To, że jesteś taki cwany nic nie znaczy. Niepotrzebnie tutaj się w ogóle wprowadzałeś. - mówię. - Bo to moja matka, a ty nie będziesz tak się o niej wyrażał. - stwierdziłam. - Jak będę chciała to sama już mogę sobie dzieciaka zrobić. Nie potrzebuję tego żeby moja matka zrobiła sobie bachora z twoim ojcem. Jest pewnie taki sam jak ty. - stwierdzam. Spojrzałam na niego. - Jeszcze zboczenca w tym domu brakowało. - kręcę głową.

View more

Uśmiechnąlem sie, krecac głową.- Tylko w nocy te łóżko jest twoje malutka.- zaśmiałem się, siadając na jej łóżku. - I nie musisz sie martwic nie powiem twojej gorącej mamuśce, ze podjadasz w nocy- powiedzialem puszczajac jej oczko.- Nie mowilem o takich zabawkach.- dodałem krecac glowa

kizia mizia
- Chciałbyś. - prycham. - Wynoś się w tej chwili z mojego łóżka. Masz swój materac i nim się zajmij. - powiedziałam uderzając go łokciem. - I nie mów tak o mojej matce. Nawet o niej tak nie myśl. To, że ożeniła się z twoim ojcem nic nie znaczy. I lepiej się módl żeby bachora z tego nie było. - mówię. - To niby o jakich? - pytam zdziwiona.

View more

Nie musisz się bać, że poznam jakieś twoje sekreciki.- powiedziałem z rozbawieniem. Po chwiki nasi rodzice wysłali nas do pokoju.- Nie musisz się też martwić, będe spał na materacu- dodałem, puszczając jej oczko. -To,co ukrywasz w szafeczkach? Chipsy? Czy jakieś zabawki?- zaśmiałem sie

kizia mizia
- No chyba raczej będziesz spal na materacu. Łóżko jest moje. - odparłam siadając na łóżku. Teraz w ogóle nie będę miała już dla siebie prywatności. - Ukrywam w swojej szafie bardzo duży stos słodyczy i opycham się nimi co noc. - prycham. - Zabawki? Już z nim wyroslam gdy miałam 6 lat. - mówię.

View more

Next