Powinnaś wypić sobie jakąś melise, bo zachowujesz się jak jakaś popieprzona księżniczka.- mruknąłem.- Zboczeńca? To ty planujesz sobie zrobić dzieciaka.- dodałem, kładac sie plecami na jej łóżku, pościel pachniala truskawkami. Chyba miala żel do kąpieli o tym zapachu.- Musisz byc tak negatywna?

kizia mizia
- Widzisz bo ja w tym domu zawsze byłam księżniczką i nią będę. Jestem córeczką mamusi i swojego zmarłego taty, a wasza dwójka niepotrzebnie weszła do naszego życia. - powiedziałam. - Mogę robić co tylko chcę. - odparłam. - To mój dom i mogę robić co chcę. - mruczę. - I nie kładź się na moim łóżku! - krzyknęłam.

The answer hasn’t got any rewards yet.