Ask @xblavkmagic:

To nie ona sie wyprowadza tylko ja, a jesli nie dasz mi na kawalerke sam wezme ze swojego konta, ktore zostawila mi mama.- powiedzialem zly, wzialem swoj portfel i kurtke oraz kluczyki do motoru i wyszedlem. Bylem wsciekly. Zaczalem jezdzic po miescie bez celu. Wynajme cos sobie.

kizia mizia
Byłam bardzo wściekła. Oczywiście matka przyszła do mnie i zrobiła mi kazanie oraz kazała Justinowi oddać pieniądze za koszulki. W życiu tego nie zrobię. Jeszcze mam go przeprosić przy nich. Nie zrobię tego. Jeszcze zadno z nas nie ma prawa wyprowadzać się z domu. Usiadlam zła na łóżku. To wszystko przez tego idiote.

View more

Uśmiechnąlem sie, krecac głową.- Tylko w nocy te łóżko jest twoje malutka.- zaśmiałem się, siadając na jej łóżku. - I nie musisz sie martwic nie powiem twojej gorącej mamuśce, ze podjadasz w nocy- powiedzialem puszczajac jej oczko.- Nie mowilem o takich zabawkach.- dodałem krecac glowa

kizia mizia
- Chciałbyś. - prycham. - Wynoś się w tej chwili z mojego łóżka. Masz swój materac i nim się zajmij. - powiedziałam uderzając go łokciem. - I nie mów tak o mojej matce. Nawet o niej tak nie myśl. To, że ożeniła się z twoim ojcem nic nie znaczy. I lepiej się módl żeby bachora z tego nie było. - mówię. - To niby o jakich? - pytam zdziwiona.

View more

Arianaa- przedłużyłem.- Zmuś mnie do tego.- powiedzialem żeby ją sprowokować. -Oh jej wysokość jest egoistką, która nie widzi niczego poza czubkiem swojego zadartego nosa? Przykro mi, ale to sie zmieni malutka, ale może chociaż udawajmy przed rodzicami, że sie lubimy, chyba zasluguja na szczescie.

kizia mizia
- Wiesz, zaraz chyba twoja buźka już nie będzie taka ładna,bo bardzo swędzi mnie ręką. - powiedziałam patrząc się na niego zła. - Widzę, że już masz wyrobione o mnie zdanie. Sam jesteś dupkiem, który myśli, że może wszystko. - mówię. - Teraz nagle zależy ci na ich szczęściu? Ja nie chcę żeby jeszcze jakas kolejna osoba wprowadzała się w życie nasze. - wzdycham.

View more

Kotku, nigdzie nie zamierzam się wynosić, bo bardzo wygodnie siedzi mi się na twoim łóżku. - powiedziałem, smiejac sie- Nie mam tak o niej mowic? Dlaczego?- zapytalem, celowo- A może będzie dzieciak, bylabys zazdrosna?- zaczalem sie smiac- Nie udawaj takiej grzecznej, serio nie wiesz o czym mowie?

kizia mizia
- Kotku? Kto ci pozwolił tak na mnie mówić? To, że jesteś taki cwany nic nie znaczy. Niepotrzebnie tutaj się w ogóle wprowadzałeś. - mówię. - Bo to moja matka, a ty nie będziesz tak się o niej wyrażał. - stwierdziłam. - Jak będę chciała to sama już mogę sobie dzieciaka zrobić. Nie potrzebuję tego żeby moja matka zrobiła sobie bachora z twoim ojcem. Jest pewnie taki sam jak ty. - stwierdzam. Spojrzałam na niego. - Jeszcze zboczenca w tym domu brakowało. - kręcę głową.

View more

Pokiwałem głową i wziąłem ją na ręce jak pannę młodą, wychodząc z wody. Uśmiechnąłem się pod nosem i zrobiłem bladą malinkę na jej szyi. - Huh, jesteś pewna? Brałaś rano. - mruknąłem z zawahaniem, spoglądając na nią. Nie chciałem, żeby się uzależniła, lub coś w tym stylu.

daddy's girl
- Ale przecież od tego minęło już kilkanaście godzin, więc ja nie widzę przeszkody do tego żeby znów wziąć. - powiedziałam pewna siebie spoglądając na niego. - Poza tym po tym moja główka lepiej działa i ma wiele wspaniałych pomysłów, prawda kotku? - mówię uśmiechając się.

View more

- Tak kochanie, no dalej.. - mruknąłem, z uśmiechem popychając jej czuły punkcik. Jej jęki były ulubionym dźwiękiem dla moich uszu. Kiedy w końcu doszła, uśmiechnąłem się pod nosem i wtuliłem ją w siebie, by troszkę się uspokoiła. - Moja mała. Jestem dumny. - szepnąłem, pomagając jej trzymać równo.

daddy's girl
Popatrzyłam się na niego. - Lepiej już wracajmy na plażę. - powiedziałam ledwo stojąc na swoich nogach. - Poza tym robi mi się już powoli zimno. - odparłam. Był już prawie wieczór, a ja byłam naga w wodzie. - Dostaniesz dziś swoją nagrodę, ale najpierw się porządnie naćpam chłopczyku, bo potrzebuję tego. - mówię.

View more

Powinnaś wypić sobie jakąś melise, bo zachowujesz się jak jakaś popieprzona księżniczka.- mruknąłem.- Zboczeńca? To ty planujesz sobie zrobić dzieciaka.- dodałem, kładac sie plecami na jej łóżku, pościel pachniala truskawkami. Chyba miala żel do kąpieli o tym zapachu.- Musisz byc tak negatywna?

kizia mizia
- Widzisz bo ja w tym domu zawsze byłam księżniczką i nią będę. Jestem córeczką mamusi i swojego zmarłego taty, a wasza dwójka niepotrzebnie weszła do naszego życia. - powiedziałam. - Mogę robić co tylko chcę. - odparłam. - To mój dom i mogę robić co chcę. - mruczę. - I nie kładź się na moim łóżku! - krzyknęłam.

View more

- Nie przepraszaj mnie. - pokręciłem szybko głową. - Przecież sobie tego nie zaplanowałaś, tak? - powiedziałem spokojnie. - Twoje zdrowie jest najważniejsze, idź się teraz położyć i odpocznij. - szepnąłem, kładąc dłoń na jej policzku i głaszcząc go lekko. Spojrzałem jej w oczy głęboko.

daddy's girl
- Nie, ale nie chcę żebyś Ty miał zepsuty cały weekend. - powiedziałam patrząc się na niego. - Dobrze. Pójdę się położyć. - odparłam i poszłam do naszej sypialni. Położyłam się na łóżku i patrzyłam wie tempo w okno. Mój ból brzucha znów przybierał na sile. Skuliłam swoje nogi pod podbródek i spokojnie oddychałam.

View more

krawędzi kanapy. Podałem jej tabletkę i herbatkę, a kiedy już trochę się napiła, położyłem się obok i przytrzymałem ciepły termofor na jej płaskim brzuszku. - Mam nadzieję, że niedługo przejdzie. - szepnąłem, będąc cały czas przy niej.

daddy's girl
Moja twarz wykrzywiła się gdy tylko napiłam się rumianku. Nie lubiłam tego, ale czasami to pomagało. Ból trochę ustąpił, a mój brzuszek był ogrzewany. Patrzyłam się na Justina smutnym wzrokiem. Wstyd mi, że musi się mną zajmować. - Justin, mógłbyś mnie zaprowadzić do łazienki? Muszę siusiu. - poprosiłam. Było mi trochę niezręczne, ale wiedziałam, że sama tam nie zajde.

View more

- Dobranoc. - odparłem i uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem, a kiedy się upewniłem, że już śpi, także zasnąłem. W nocy było dosyć gorąco, morskie powietrze robiło swoje.

daddy's girl
Obudziłam się nagle w nocy i tak bsrdzo źle się poczułam. Nie wiedziałam co mam robić. Mój brzuch zaczął mnie bardzo boleć..było mi też gorąco dlatego ściągnęłam z siebie kołdrę. Szturchnęłam delikatnie Justina w ramię. Z bólu chciało mi się płakać. - Justin. - powiedziałam.

View more

już tylko jasne cienie ulicznych latarni, objąłem ją w pasie, kładąc się z nią w pozycji na łyżeczki. - Śpij dobrze. - szepnąłem do jej ucha, muskając go delikatnie.

daddy's girl
- Ty też. - odparłam. - Dobranoc Justin. - powiedziałam mocno okrywając się kołdrą. Byłam twk bardzo zmęczona, że nawet nie wiem w której chwili zasnęlam. To na pewno ten dzień na mnie tak zadziałał. Spacerek, McDonald, przyjemności, wyjazd tutaj i jeszcze to wszystko. Sporo tego jak na jeden dzień.

View more

- Kochanie, proszę. - jęknąłem, kiedy wyjęła go ze swojej buzi. Był już twardy i gotowy, a ja byłem prawie u szczytu. Spojrzałem na jej dłoń i przygryzłem wargę. K.ur.wa. Jest tak cholernie pociągająca. Oparłem się bardziej o ścianę, patrząc na nią cały czas z zainteresowaniem.

daddy's girl
Oblizałam go po całej długości. Chciałam się z nim droczyc i patrzeć na to ile mój dzielny chłopiec wytrzyma. - Tak,tatusiu? - zapytałam uroczo patrząc się na niego z dołu. Wzięłam jego główkę znów do swoich ust. Był tak chole.rnie twardy, więc mogę przysiąc, że zaraz wyleje się do mojej busi. Zaczęłam ssać jego główkę a dalszą część masowałam swoją dłonią.

View more

Nie lubiłem, kiedy była taka stanowcza, przecież tylko się martwiłem, ale nie mogłem jej tego powiedzieć. Układ między nami był czysty. Odszedłem w ciszy i po chwili wróciłem z małym opakowaniem, wsuwając go w jej dłoń. - Ja nie biorę. Ktoś tutaj musi myśleć trzeźwo, tak gdyby coś. - stwierdziłem.

daddy's girl
- Jak tam chcesz. - stwierdzam obojętnie i wyciągam ze swojeho portfela kartę. Siadam koło stolika i układam dla siebie kreski. Justin nie może mi niczego zabronić. Jestem za siebie odpowiedzialna i pierwszy raz nie biorę takiej dawki. Brałam już większe. Wyciągnęłam pierwszą kreskę i od razu humor mi się poprawił.

View more

- Już jest. - powiedziałem pewnie. Przygryzłem lekko wargę i uśmiechnąłem się pod nosem. - Ty mi wystarczasz. - powiedziałem, przyciągając ją do siebie i na.miętnie całując jej usta. Pozostawiłem je różowe i opuchnięte, zadowolony ruszając dalej.

daddy's girl
- Ale nie zaszkodzi spróbować czegoś innego. - mówię. Czułam jego smak na swoich ustach. Całował bardzo dobrze i podobało mi się to bardzo. - Justin,Ty niegrzeczny chłopaku. - chichocze i patrzę czy nikogo nie ma w pobliżu. Daję mu szybkiego klapsa w jego seksowny tyłeczek.

View more

- Skaarbie, oboje wiemy, że to lubisz. - zaśmiałem się, obmacując jej okrągły, piękny tyłek. - Nie musisz się nigdzie chować, na prawdę. Wyglądasz jak milion dolarów. - przygryzłem wargę.

- Mam i najbardziej lubię takie coś w moim tyłeczku co się porusza. - szepnęłam mu do ucha. - Milion dolarów? Przesadzasz Justin. - powiedziałam. - No ale lepiej chodźmy już bo nigdy nie wyjdziemy z Twojego domu. - śmieje się.

View more

Widziałem, że nic do mnie nie czuje. To trochę bolało, ale przecież byłem silnym mężczyzną. - Po prostu.. - powiedziałem, łapiąc jej dłoń. - Chciałbym się tobą jeszcze nacieszyć, mała. - powiedziałem jej, przygryzając wargę. Miałem teraz ochotę porządnie się naćpać.

- Dobrze rozumiem, na razie nigdzie stąd nie odchodzę. - powiedziałam. - Jest już trochę zimno. Lepiej wychodzmy spod prysznica. - mówię i wychodzę. Otulam się białym ręcznikiem i czekam na niego. Nie wiem co mam o tym już myśleć. Z początku było tak wspaniale... teraz jest inaczej.

View more

Pokiwałem głową i wstałem, biorąc ją na ręce. Trzymając ją za pośladki, czułem, jak było jej mokro. W łazience oparłem ją o ścianę. Nie mogłem się po prostu powstrzymać, dlatego wbiłem się w jej usta. - Ku*wa tak cholernie mnie pociagasz, nie mogę trzymać przy tobie rąk w spokoju. - mruknąłem.

- Skarbie nie można żyć samym seksem. - powiedziałam patrząc się w jego oczy. - Myślę, że na dzisiaj już wystarczy. Poza tym jestem już bardzo zmęczona. Chce wziąć teraz prysznic i pójść spać. - mówię. - Dobrze skarbie? - zapytałam.

View more

Niech ci będzie - powiedziałem z lekkim rozbawieniem. - Może dzisiaj to ja zostanę u ciebie na noc- powiedziałem puszczając jej oczko, co było oczywiście żartem. Nie przepadałem za akademikami.

ninka ☁
- I tak mam lepsze ubrania od Ciebie. - powiedziałam patrząc na niego. - To chyba w nocy zdarzył by się jakiś wypadek i to bardzo duży. - prychnęłam poprawiając swoje długie włosy.

View more

Spojrzałem na nią i cicho się zaśmiałem.- Zawsze możesz wybrać z mojej szafy coś jeszcze - powiedzialem puszczając jej oczko. - I nie denerwuj się, przecież załatwię to żebyś nie miała problemów. -powiedziałem

ninka ☁
- Wystarczy mi to co teraz mam na sobie. - powiedziałam patrząc na niego. - Wcale się nie denerwuje tylko chcę po prostu wrócić do swojego pokoju. - powiedziałam poprawiając swoje długie włosy.

View more

Next