Ask @yourwarhero:

Budzisz się rano, odkrywasz się, siadasz na łóżku i myślisz-....?

⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀Dziękuję tym, którzy nieustannie byli,
⠀⠀⠀⠀⠀⠀jak i tym, co uciec próbowali w moją niepamięć.
⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀Trzymajcie się, Moi Mili.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ᵀʰᶦˢ ᶦˢ⠀ᵐʸ ᵍᵒᵒᵈᵇʸᵉ, ⠀⠀ᶠᵃʳᵉʷᵉˡˡ.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀

View more

Czym jest według ciebie towarzysz?

MIƧZΛ
⠀⠀
⠀⠀
⠀⠀⠀⠀❝⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀[...] kiedy nie pojawiłaś się Ty,
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀jasnowłosa Yankee w czepku z nadziei.⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀❞⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⁻ ℋ. ᶻᵉᵐᵒ
⠀⠀
⠀⠀

View more

Hail hydra!

[...] Żałość pozostawała w stanie nienaruszonym, nawet wtedy, gdy próbowała przykryć ją świeżym makijażem. Wymuszony uśmiech kobiety z lustra jedynie utwierdził ją w przekonaniu, że prędko goszczący w jej sercu niepokój nie zniknie. Ponownie przyszło się jej mierzyć z człowieczeństwem, którego wielokrotnie i nieudolnie zresztą starała się wyzbyć. Ilekroć zostawała sama, to właśnie sumienie zastępowało towarzysza rozmowy; prowadziło niekiedy wielogodzinne monologi, bezwzględnie słowami uderzało w najczulsze punkty. Snuło opowieści o życiu, którego nigdy nie było jej dane mieć - choć często zapewniało, że z każdej patowej sytuacji znaleźć można wyjście. Nie słuchała, nigdy.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Byłabym zapomniała;
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀HAIL HYDRA

View more

Opisz mi swoje wnętrze.

Annabeth.
Wszystko, co czułam, to głód. Straszny głód, który mogłabym nazwać brakiem, potrzebą, bezsilnością, frustracją, pustką; prześladował mnie, zżerał, a wkrótce miał żarłocznie połknąć. [...] Odetchnąwszy, klnąc, idę dalej ku nie wiem jakiemu celowi, z niemiłym uczuciem, że kręcę się w kółko, ale czyż nie robię tak przez całe moje życie, chodzę bez celu, kręcę się w kółko?

View more

Czym jest Twoja dusza? Opowiesz mi o niej?

Apocalypsis
Zapytana o to, co tak naprawdę figuruje w absolutnej ciszy,
odpowiedziała, że tylko wtedy potrafi porozmawiać sama ze sobą.
Odnajduje myśli zgubione podczas wędrówki między codziennością,
a fantazyjną kreatywnością jej umysłu. Ironicznie ona sama zapodziała się
właśnie tam, gdzie najprawdopodobniej nie czuła się samotna.
Dodała także, że żyje marzeniami, tak jakby rzeczywistość miała nie istnieć.

View more

Pytanie teoretycznie proste, ale... zastanów się zanim udzielisz na szybko odpowiedzi. Czy umiesz okazywać uczucia?

„Potem wypowie na głos to, czego nie zdążyła mu powiedzieć. Że uwielbiała siadać z nim przy kominku, chodzić z nim na spacery, czytać książki, leżąc obok niego na brzuchu. Że mogła z nim rozmawiać godzinami i milczeć z nim godzinami. [...] Że lubiła sypiać w jego koszuli, gotować dla niego pierwszy raz w życiu kapuśniak i rozmyślać o ich wspólnej starości. I że już wtedy najchętniej ukryłaby go przed całym światem, by nikt nigdy jej go nie zabrał. Że jest najcudowniejszym marzeniem, jakie może zdarzyć się kobiecie... I że jej to marzenie się spełniło. [...] I że większość książek czyta teraz na głos, wierząc, że on ją słyszy. Że nie wiedziała, że można kochać kogoś tak bardzo, i że teraz nie potrafi z tą wiedzą żyć.”

View more

Poproś znajomych aby pod tym pytaniem zostawili krótką notatke o Tobie.

Panna Rogers, czyli najbardziej denerwująca osoba we wszystkich dziewięciu światach.
Nie wiem gdzie tu tkwi ten fenomen, bo z jednej strony urocza wredność wyżej wymienionej osóbki i jej popieprzony jak czeskie żelazko humor,
tworzą całkiem ciekawą — względem mojego geniuszu — mieszankę, która albo rozerwie Cię ze śmiechu, albo dostaniesz krwotoku i migotania komór.
Tak już z tą Rogersówną jest, że dziwnym trafem dogadujemy się i nienawidzimy zupełnie tak samo, jak przy pierwszym spotkaniu.
(Rogers mnie kocha, ale się tego wstydzi, bo jest farbowaną blondyną, a ja lubię naturalne, widziałem zdjęcia i odrosty).
Można kochać albo nienawidzić, chociaż bardziej zaleca się to drugie, bo przy pierwszym Rogers to wyczuwa i już masz całkiem przerąbane. Wkrada
się pod Twój dach i kradnie wifi.
Całkiem serio, to uwielbiam ją całą, bo jaka Rogers jest, każdy widzi (jak nie widzi ,to znaczy,że jest Daredevilem, rekomenduję macanie)
Kazała się nie rozpisywać więc podsumowanko — najlepsza siostra z innej matki, jaką miałem.
Oddaj moje sto tysięcy.
~ @Selfish_Bastard_
(Ale z tym hajsem to nie żartuję.)

View more

Cytat?

Marta
Pamiętam złość zakorzenioną w twoich brązowych źrenicach pod postacią łez, które oświetlane blaskiem zachodzącego wówczas słońca zdawały się błyszczeć magiczną poświatą. Stanowczo za dużo czasu musiało upłynąć zanim zrozumiałam dlaczego odszedłeś, pozostawiłeś bez cienia wątpliwości. Nie doceniałam cię, jak długo musiałeś na to wszystko patrzeć z ukrycia?
Żadne z was nie znało mnie takiej, jaką chciałabym, żebyście mnie zapamiętali. Sytuacja bez wyjścia, w którą kłamstwami, obietnicami brnęłam niemal przez całe życie. (...) Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy bądź przeklinamy mijający dzień. Pozwól to wytłumaczyć, przedstawić własny punkt widzenia, proszę.
You have no idea how hard it is to be a hero, just to be a captain.

View more

Mówi się, że rzeczywistość zawsze rozczarowuje w konfrontacji ze wspomnieniami. Zgadzasz się z tym? Jakie jest twoje ulubione wspomnienie?

Nick Wilde
Przy nim była dzieckiem, przy nim po prostu była, jak to właśnie zwykła być. Dziewczynką jeszcze, o blond włosach rozczesywanych wiatrem znad wzgórza, oczach niebieskich jak strumyk, w którym zwykli się przeglądać.
Wszystko to wracało ze zdwojoną siłą, godziło w jej serce parzącym ostem znad tego właśnie cholernego strumyka.

View more

Oddaj to pytanie w ręce drugiej połówki. Jeśli nie posiadasz, to w ręce przyjaciela. Niech wstawi lub napisze tu to, co tylko chce.

Fikcja.
Rogers przekierowała to pytanie w moje łapki (nieważne, że jedna jest bioniczna), więc grzechem byłoby odmówić, tym bardziej tak przepięknej, niewinnej kobiecie.
Ale jeśli nasza Blond Dziewica ( n i e p r a w d a ) łudzi się, że postanowię się nie odegrać, to poważnie się myli. Dodam jeszcze coś dla równowagi, bo w końcu sama kiedyś zniszczy swoją reputację, nie muszę za nią tego robić.
W pierwszym zdaniu użyłem epitetu "niewinna", bo taka się wydaje, prawda? Jak mam być szczery, sam nigdy za bardzo w to nie wierzyłem, ale nie sądziłem, że w niej tkwi aż taki diabeł. Poważnie, to ucieleśnienie waszych najczarniejszych koszmarów, kiedy nachyla się nad wami czarnoskóry metalowiec (chciałbym tu serdecznie pozdrowić Sama Wilsona, który mnie nienawidzi), wyśmiewając wasz trądzik. Nie sądziłem, że obrończyni narodu może mieć aż tak czarny humor, ale za to ją bardzo szanuję i życzę, żeby przestała zasłaniać się przed wami tarczą.
Bo chociaż niektórzy by się przerazili, to druga połówka jej osobowości jest jak mały, podrygujący wesoło szczeniaczek, który łaknie miłości. I aż serce się kraje (a mówię to ja, miejcie to na względzie), kiedy tak wystawia swoje rączki ku przytulasom.
Także mimo ogólnej atmosfery wesołości (choć i ta wesołość jest nieco okrutna), rozmowa na różne poważniejsze tematy z nią jest porównywalna do zstąpienia na ziemię Nikolasa Tesli, który zaczyna wymachiwać wam przed nosem wykresami, krzycząc w niebogłosy o prawach i dlaczego tak właśnie się dzieje.
Myślę, że tym miłym akcentem zakończę zanim zapeszę. Nie zmieniaj się, Rogers, właśnie taka jesteś moja. I śpiewaj dalej "Tunak Tunak Tun", bo to najsłuszniejsze, co w tym wypadku możesz zrobić dla tego kraju, żeby go sobą zainfekować. A ja zostanę przy George'u Michael'u.
~ @shelbyville_

View more

"Ani matka, ani ojciec, ani żaden krewny nie może nam przynieść większego pożytku niż nasz własny, opanowany umysł.". Wyobraź sobie, że przez jeden dzień możesz mieszkać w czyimś umyśle – kogo wybierzesz? Dlaczego wybrałeś/ wybrałaś właśnie tą osobę? Czy można być zakładnikiem własnego umysłu?

nieznany damian
Niejednokrotnie próbowałam postawić się na jego miejscu,
znaleźć odpowiednie wyjście z sytuacji, która wydawała się nie być prostą.
Jeżeli faktycznie uzyskałabym możliwość dotknięcia tego umysłu,
chciałabym przywrócić wspomnienia,
wpleść w nie niepozornie siebie (...)
Aby zapach mojej skóry tak dobrze mu znany,
nie kojarzył się ze wciąż powracającym nocnym koszmarem.

View more

https://justpaste.it/s5ns

The soul of the dead person
Ilekroć próbowała zapomnieć o przykrych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy, wszystkie emocje, które usilnie starała się w sobie stłumić, wracały niemal ze zdwojoną siłą. Wspomnienia niczym zdmuchnięty wcześniej kurz, ponownie osiadły na zdrowym rozsądku, tworząc nierzeczywisty obraz otaczającego świata. Oczy Stephanie momentalnie zaszkliły w bladym świetle ulicznej lampy, wzrok zaś nieprzerwanie utkwiony między drewnianymi stolikami przywodził na myśl widok zagubionego dziecka, niżeli dorosłej kobiety.
- Coś się właściwie stało? - zagaił towarzyszący jej wówczas mężczyzna, próbując wyłapać choćby najmniejszy ruch za szybą lokalu. Odpowiedziała mu jedynie cisza, która przeciągnęłaby się najprawdopodobniej w nieskończoność, gdyby nie drażniący sygnał telefonu komórkowego wydobywający się z kieszeni jego płaszcza.
Blondynka drgnęła niespokojnie, jak gdyby z głębokiego snu przeniesiono ją nagle między mokre od ulewnego deszczu uliczki Nowego Jorku. Momentalnie na jej zmartwionej twarzy zagościł szeroki uśmiech, po wcześniejszym zamyśleniu zaś nie pozostał żaden ślad. Uznała za stosowne odpowiedzieć na wcześniejsze pytanie jedynie wymownym machnięciem dłoni.
https://jpst.it/Gwf8 -> kontynuację wątku znajdziesz tutaj.

View more

"Krótki okres życia jest dostatecznie długi na to, aby żyć dobrze i uczciwie". Jaki okres jest dla Ciebie najważniejszy: przeszłość, teraźniejszość czy przyszłość? Boisz się, że przeszłość do Ciebie wróci? Dobrze korzystasz z teraźniejszości? Czy obawiasz się przyszłości?

nieznany damian
Nie musiałam szukać jej w ciemności ze świecą,
bezwzględna przeszłość znalazła mnie sama.
Zaatakowała znienacka, teraźniejszość przepędzając,
zaś przyszłość stawiając pod znakiem zapytania.
„And all the kids cried out;
Please stop, you're scaring me!”

View more

Rogers, kontempluję ostatnio temat miłości i tak mnie zastanawia... Czym jest dla Ciebie miłość? Jak ją rozumiesz?

Wiesz jak to jest szanować drugą osobę za to, że po prostu przy Tobie jest? Właściwie znasz mnie już na tyle dobrze, aby samemu móc bez żadnych kłopotów odpowiedzieć na te pytania, a jednak... Miłość to temat zgubny, tak samo jak oczy osoby, którą tym uczuciem darzymy. Nie, jednak nie. Jeżeli faktycznie zamkniemy 'miłość' w srogich ramach uczucia, nie będziemy mogli odnieść się do pierwszego, zadanego przeze mnie pytania.
Czyjaś obecność duchem, ciałem. Świadomość, że możesz na tej osobie polegać za każdym razem, kiedy tylko zapragniesz schować się przed całym światem. Stabilizacja, zapach który chciałabym zapamiętać, spokojne miejsce do którego mogłabym wrócić; oh, wtedy nawet oddech stałby się idealny do odwzorowania.
Miłość to nie słowa, ani nie czyny - raczej zrozumienie, wzajemna akceptacja bezszelestnie przemierzająca odległość między jednym organizmem a drugim... Nie udowodnisz jej, nie sprawisz aby stała się widoczna. Ona po prostu będzie.

View more

Next