Uważam, że życie zaczyna się już w chwili gdy dochodzi do zapłodnienia. Tak, postrzegam to jako usuwanie małego człowieczka ze wszystkimi jego narządami i kończynami, które się do chwili aborcji rozwinęły. W brzuchu matki spędzamy te parę miesięcy dlatego, że tam są dostosowane warunki do tego by narządy itd. rozwinęły się do tego stopnia byśmy mogli funkcjonować samodzielnie.
Rozumiem, że aborcja jest dozwolona m.in. gdy dojdzie do gwałtu. Wtedy ciąża nie jest winą kobiety, a ona ma całkowite prawo by nie być gotowa psychicznie do urodzenia i tym bardziej wychowania dziecka, zwłaszcza, że gdy ono przypominałoby o takich wydarzeniach.
Jednak całkowicie nie toleruję aborcji w chwili gdy jakaś nastolatka, bądź już czasem i dojrzała kobieta, zabawią się na jakiejś imprezie lub uprawiając seks za pieniądze zajdą w ciążę. Bo czemu przez głupotę tych kobiet niewinna istota musi umrzeć? Te kobiety powinny myśleć przed stosunkiem, każdy dobrze wie jakie są tego konsekwencje. Nawet jeśli nie chcą wychowywać dziecka powinny je chociaż urodzić.
A przy okazji aborcji zastanawia mnie taka sytuacja: Czemu zabija się dzieci, które mogłyby być piękne, zdrowe, utalentowane i tak dalej, a gdy ktoś urodzi chore dziecko z nikłymi szansami na przeżycie lub chorobami, które bez licznych operacji i zabiegów nie dadzą szansy na życie takiego dziecka, wtedy za wszelką cenę utrzymuje się je przy życiu? Wiadomo, rodzice nie cierpią, poświęcają czas i wszystko takiemu dziecku, ale przecież dziecko też cierpi. A jeśli niebo istnieje to na pewno było tam dla takiego chorego dziecka poświęcone miejsce i byłoby małym aniołkiem...
View more