Szybko, recenzja Miasta 44.
słabe, wątek miłosny jakoś patologicznie wplatany w całą fabułę. Większość efektów albo przesadzona, albo wręcz śmieszna, np. gdy Stefen stoi pare metrów od miejsca uderzenia pocisku czołgu - dziewczyna cała poraniona, umiera po paru sekundach, a on nie ma nawet zadrapania... 2 - scena z pocałunkiem pośród wirujących pocisków miała rozluźnić atmosfere, gdzie pare scen pozniej zabijają matke i brata głównego bohatera na jego oczach? Taka scena kompletnie nie powinna mieć miejsca w takim filmie, masakra... Muzyka? no to chyba lepsza była w reklamie Hobbita. Brak wyraźnego punktu kulminacyjnego... nie dokończę bo i tak wystarczajaco zaspojlerowałem :p ale i tak nie polecam