Ask @zuagoniazakath:

Porządkując kosze w pracy natchnęło mnie na wspominki. Czy ty też uwielbiałeś/aś robienie świątecznych wycinanek w szkole? Osobiście kochałam te ozdoby wywieszane w oknach.

Layna
Być może Cię zaskoczę, ale... nie przepadałam za tym jakoś szczególnie. Jasne, zajęcia plastyczne były ok, jednak deprymowało mnie nieco, że całym stadem mamy wycinać to samo, kleić to samo...
Rozumiałam to w liceum, kiedy cała klasa robiła projekt głupich zewnętrznych zawiasów w stylu art deco. Projekt poszedł do sprzedaży, przynajmniej była dodatkowa kasa na opał do kuźni :')
Pamiętam to doskonale, bo to mój projekt poszedł, choć się nie spodziewałam.

View more

Grasz w jakieś gry na telefonie? Jeśli tak, to jakie? :D

Brrrr
Przyznaję, mam ich aż nazbyt wiele. Jest jednak parę, w które gram notorycznie- po prostu zbyt wiele czasu spędzam w podróży, gdzie to idealna okazja do mentalnego wyłączenia się XD
- "Night of full moon". Piękna, świetna karcianka dla 1 gracza.
- "Cats Atelier" gra typu match 3, dla zabicia czasu i gdy net nie domaga
- "Walking Dead our World", gra VR, gdy wiem, że mam sporo bieganiny i zdążę natrzaskać różnych punktów.

View more

+1 answer Read more

Czy powinniśmy wybaczać naszym nieprzyjaciołom? Dlaczego/dlaczego nie?

To kwestia bardzo osobnicza, nawet jeśli przymknąć oko na to, że "nieprzyjaciel" to też dość mocne określenie.
Sądzę, że nawet jeśli ktoś ma kaprys/ sympatię/ współczucie/ wyrozumiałość- i pragnie wybaczyć... To niech nie zapomina.
Dlaczego? Bo takie rzeczy się powtarzają, a poza tym- kto ma nieskończony kredyt zaufania, nie odczuje go w ogóle.
Jeśli sami nie będziemy szanować siebie i swoich emocji, inni najpewniej też tego nie zrobią.

View more

Co wolisz – indywidualne czy zespołowe dyscypliny sportu?

Mimo wszystko wybieram indywidualne. Za dobrze pamiętam swoją grę w siatkówkę, gdzie ciągle próbowałam być na wszystkich polach na raz. Pamiętam też uni- hokeja, granego z jedną, ówczesną przyjaciółką.
Piękne czasy.
Tak więc, by nie plątać się komuś pod nogami, oraz by inni nie plątali się mi: sporty indywidualne.

View more

Najstraszniejsza rzecz dla pisarza: kiedy bohater opuszcza książkę i mści się na autorze za zbyt bujną wyobraźnię?

Nie, nie to jest dla mnie najstraszniejsze.
Bardziej przeraża mnie myśl, że bohater książki nie wykorzystuje swojego potencjału i literacko "umiera" po cichu, choć tak wiele jeszcze było w jego koncepcie planów i energii. Po cichu, bez sensu, czasem z niedopatrzenia.
W całej swojej nieszczęsnej pisaninie życiowej- kto czytał, ten wie- jest kilka postaci, które mogłyby mieć do mnie pretensje za swój żywot. Wskoczę tu jednak w boskie buty i powiem, że miało to swój cel i przyczynę.

View more

Który przycisk byłby bardziej przydatny do sterowania własnym życiem: wstecz czy pauza?

Wybieram pauzę. Zbyt wiele w moim życiu pojawiło się sytuacji naprawdę decydujących. Martwię się, że ulegając pokusie zmiany tej czy innej decyzji, nie byłabym na tym momencie życia, w którym jestem. I z tą osobą, z którą jestem.
Wybieram więc wygodną pauzę- więcej snu, czasu na obowiązki, samokształcenie, spokojną pracę.

View more

Co sądzicie o chłopakach, którzy płaczą? Dla mnie jest to urocze <3

n a t i ⚠️
... W pierwszej chwili chciałam bardzo krótko i definitywnie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak, niech będzie, postawmy na pewien kredyt karmy w poniedziałek...
Płacz jest wystarczająco krępujący dla mnie samej. Nie uważam, by płacz był "słodki". Zrobię tu wyjątek na płacz ze śmiechu.
Każda płeć, wiek i inna kategoria- niech sobie płaczę, jeśli ma taką potrzebę- panowie nie są tu wyjątkiem. Jednak naprawdę nie rozumiem, jak czyiś żal wyrażony tak jasno i bezbronnie jak płaczem, może się komuś wydawać słodki. Szczerze mówiąc, jeśli na moje łzy ktoś zrobiłby minę jak na kota ze Shreka... Prawdopodobnie wydrapałabym mu oczy.
Jednak co człowiek, to opinia.
Miłego poniedziałku.

View more

Czy znasz jakiś wiersz na pamięć? Jeśli tak, jaki?

"Lubię, kiedy kobieta…" - aut. Kazimierz Przerwa-Tetmajer.
Jeszcze w liceum zdaje się, mieliśmy za zadanie nauczyć się wybranego dowolnie wiersza z nurtu romantycznego. No i nauczyłam się, a jakże.
Taki pstryczek dla polonistki, spory ubaw w klasie (no bo to przecież erotyk, co się zowie!). Ale zadanie wykonane.
Skutek taki, że pamiętam go do dziś.

View more

Gdyby można było zamieszkać w filmie, jaki byłby Twój wybór?

Dziś wybrałabym "Kto wrobił Królika Rogera".
Po pracy skoczyłabym na drinka, pogadała z Betty Boo, posłuchała Jessici Rabbit.
Przeziębienie pozwoliłoby bezkarnie dla powonienia posłuchać głupstw Pepé Le Swąda...
nie mówiąc o tym, że jeszcze nie strzelałam z animkowej amunicji!

View more

Next