Myszo czy chciała byś zażyć tabletkę NZT, choćby na jeden dzień?

I tak i nie.
Sama idea NZT mi nie przeszkadza - ba, jestem nią niezmiernie zafascynowana. Znam się jednak na tyle by mieć świadomość, że zrozumienie, jak bardzo ograniczone są moje normalne możliwości (w porównaniu do Myszy-na-NZT) mogłoby wpędzić mnie w poważne kompleksy, a co za tym idzie przygnębienie, czy wręcz depresję.
Niestety, wiedza uzależnia. A wiedza absolutna uzależnia absolutnie ;)