Ask @PolishLouisTomlinson:

spojrzalem na niego liczac ze sie zgodzi. - Chcesz ze mna o tym porozmawiac ? - spytalem i spojrzalem w jego sliczne, niebieskie oczy.

Hazz
Wywrocilem oczami na słowa chłopaka. I co on myślał ze tą swoją dobrocią sprawi że moje życie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stanie się cukierkowe? -Naprawdę pójdę już, mam parę spraw do załatwienia -mruknalem zakładając kurtkę i nawet nie spoglądając na chłopaka. No dobra, wiem ze chciał dobrze ale szczerze? Każdy w życiu ma też tyle własnych problemów ze nie warto dokładać jeszcze cudzych. Westchnalem cicho pod nosem wiedząc że jednak nie powinenem być taki opryskliwy względem chłopaka. -Słuchaj, dzięki za pomoc i za wszystko, to było bardzo mile ale naprawdę nie martw się, dam sobie radę. -i tu po raz kolejny poleciał jeden z najpiękniej udawanych sztucznych uśmiechów w moim wykonaniu. -Do zobaczenia kiedyś tam. -przytulilem fo delikatnie na pożegnanie i już zmierzałem do wyjściowych drzwi.

View more

calkiem blisko.Otworzylem drzwi iwpuscilem chlopaka do srodka.Udalem sie do kuchni,zrobilem chlopakowi herbaty i po chwili wrocilem podajac mu filizanke. -Louis, bracie powiedz mi co sie dzieje. Znamy sie juz tyle lat i wiesz ze zawsze mozesz na mnie liczyc a ja ci zawsze pomoge -spojrzalem na niego

Hazz
Szczerze wymówka chłopaka ze niby przypadkiem wracał z pracy i to o tej porze niekoniecznie do mnie trafiła ale dobra, niech będzie ze mu wierzę. Słysząc nagle alarm chwilowo zastyglem a przy tym moje plany poszły się walić. Przeklnalem pod nosem po czym nie zastanawiając sie dlugo pobiegłem z chłopakiem i zanim się obejrzałem słychać było już policyjny sygnał. Będąc już w domu chłopaka usiadlem na kanapie, a po chwili przyszedł zielonooki z ciepła herbatą. Wziąłem łyk czując jak przez moje gardło przechodzi przyjemne ciepło. -Nie chce o tym gadać. W zasadzie to chyba nie był dobry pomysł ze mi pomogles. W więzieniu miałbym lepiej niż teraz. -mruknalem cicho patrząc tepo w jeden punkt. -Wiesz co, chyba pójdę już. Dzięki za pomoc i wogole -usmiechnalem sie na tyle sztucznie ze z łatwością można było to wykryć po czym wstałem z kanapy.

View more

Widzę że spotkałem kogoś podobnego do mnie. Wiem o co chodzi, ja też cholernie za nimi tęsknie i czasami się zastanawiam czy tęsknie za osobami czy wspomnieniami bo to jest różnica. Kiedyś gdzieś miałem jego nr telefonu ale za chiny nie mogłem go znaleźć. Więc się poddałem i zapomniałem.

Harryś
Ja to tęsknię i za osobami i wspomnieniami, za wszystkim.
Jak dla mnie nie powinieneś się poddawać, może jeszcze poszukaj, może jednak uda się znaleźć jakoś pomimo ze tyle czasu minęło :/

View more

Next