@alejacimowiewstaniwalcz

Natalia

Ask @alejacimowiewstaniwalcz

Sort by:

LatestTop

Jest jakaś potrawa której nie lubisz? Albo warzywo, owoc ? Którego nie dodajesz do posiłków?

Jest pewnie całkiem sporo rzeczy, których nie lubię.
Nie lubię zupy pomidorowej, nie lubię flaków, nie lubię tłustych mięs, nie lubię śledzi, nie lubię karpia.
Z warzyw i owoców jem chyba wszystko.
Nie przepadam za porem, ale kocham cebulę.
Kiedyś nie przepadałam za bakłażanem i cukinią, ale teraz wiem, że trzeba je po prostu umiejętnie przyrządzić.

Jakie są Twoje ulubione sosy np do pizzy hot dogi potraw? Tradycyjnie czosnkowy pomidorowy keczup majonez?czy wolisz inne jak halapeno serowy duński andaluzyjski?

Rzadko używam sosów.
Pizzę jem wyłącznie włoską, więc używam co najwyżej oliwy. Hot dogów nie jem. Burgery jem w burgerowniach, więc tam mają jakieś swoje autorskie sosy.
Lubię sos czosnkowy, ale taki domowej roboty.
Keczup jest ok, ale rzadko używam.
To samo majonez, najczęściej spotykam się z nim w sałatkach.
Lubię sos sweet chilli.

Related users

Natalia, czy ktoś z rodziny, w szkole, w pracy itp., porównywał cię do kogoś np. "Karolina dostała 5, a dlaczego ty dostałaś 4?", "Ania lepiej napisała ten test niż ty", "Czemu się nic odzywasz, Kasia ciągle zagaduje do innych", "Magda zrobiła ładniejszy plakat niż ty", +

"Małgosia ma lepsze oceny od ciebie", "mogłaś się bardziej postarać", "Agnieszka robi ładniejsze fryzury niż ty" itp. No właśnie, czy zdarzało się, że ktoś cię do kogoś porównywał i mówił, że x jest lepsza od ciebie, że lepiej coś robi niż ty?
_______________________________
W pracy i w szkole chyba nie, nie przypominam sobie takich sytuacji. A moja rodzina dzieli się na moją najbliższą rodzinę, najwspanialszych na świecie ludzi, którzy są mi bliscy, od których nigdy nie doświadczyłam przykrości i na "rodzinę", z którą świadomie zerwałam kontakt, bo nie są to ludzie, którymi chcę się otaczać.
Z "rodziną" miałam różne doświadczenia, może nie byłam bezpośrednio porównywana do kogoś, ale było mi bardzo umniejszane i było wymagane ode mnie nieporównywalnie więcej, niż od innych.
Mogłam stawać na głowie, mogłam wypruwać sobie żyły, mogłam wyliczać największe życiowe sukcesy na palcach, mogłam mieć naprawdę fantastyczne osiągnięcia, o których inni członkowie rodziny słuchali z dumą i łzami wzruszenia w oczach, a dla "rodziny" to i tak było za mało i nigdy nie robiłam wystarczająco wiele, żeby móc być ze mnie dumnym, tak jak było się dumnym z innych za to, że po prostu istnieją.
Ale moja rodzina, ta właściwa rodzina, jest ze mnie tak dumna, że czasami aż samej jest mi głupio XD bardzo mnie wspierają i wierzą w to, że jestem w stanie osiągnąć wszystko.

View more

Czy miałaś Natalia sytuację, że ktoś "życzliwy" z rodziny i nie tylko, krytykował twój wygląd, twoją figurę? Np. "Ojej powinnaś schudnąć, bo niedługo się w spodnie nie zmieścisz", "przytyło ci się", albo "weź przytyj, bo wyglądasz jak szkielet", "po co się malujesz, lepiej wyglądasz bez makijażu" 2

2. "Wyglądasz grubo w tej spódnicy", "zbyt poważnie się ubierasz jak na swój wiek", "załóż inną bluzkę, w tej wyglądasz okropnie", "zdejmij te kolczyki, nie pasują ci", "powinnaś się wziąć za siebie", "zacznij ćwiczyć to schudniesz", "weź coś zrób z tymi brwiami" itp.
3. Oczywiście to tylko przykłady, ale czy zdarzyło Ci się usłyszeć coś takiego od kogoś, że ktoś krytykował Cię jak wyglądasz, robił jakieś przytyki do twojej figury, ubioru, makijażu, fryzury itd?
__________________________
Nie, raczej nie miewałam tego typu nieprzyjemności.
To znaczy zdarzy się, że ktoś wyrazi swoje zdanie, na przykład babcia powie mi, że woli u mnie inny kształt paznokci/inną długość.
Babcia też nigdy nie może pogodzić się z tym, że prostuję włosy, ona uwielbia moje kręcone i też co jakiś czas przypomni mi o tym, że nie powinnam ich prostować, bo naturalnie mam piękne, ale nigdy nie jest to forma przytyku, nieprzyjemności.
Mama też powie mi, że mam kupić spódnicę x, a nie spódnicę y, bo spódnica x lepiej podkreśla moją figurę.
Albo powie, że woli mnie w delikatniejszym makijażu.
Ale to wszystko są takie luźne, przyjacielskie rady czy opinie, ja też mamie mówię, w czym wygląda lepiej, co bardziej do niej pasuje.
Ale nie zdarzyło się, żeby ktoś jawnie robił mi jakieś przytyki, żeby niemiło komentował mój wygląd.
Akurat muszę przyznać, że często słyszę komplementy dotyczące mojego makijażu i stylu ubierania się. Mam elegancki, ale bardzo klasyczny sposób bycia, więc często wpadam w czyjeś poczucie estetyki.

View more

Natalia. Czasami zdarza się, że przeglądam Pudelka. I dość często w tytułach tych artykułów jest napisane "x piosenkarka spaceruje po Warszawie w płaszczu za 5 tys. zł" albo "x aktorka ma na sobie buty za 3 tys.", "x modelka przyjechała na zakupy samochodem wart milion złotych" +++

+++ "x influencerka ma torebkę za 4 tys." itp. I moje pytanie brzmi: czy według ciebie, ci ludzie, którzy podają w artykułach ceny tych rzeczy, to myślisz że oni robią to celowo, żeby wzbudzić zazdrość wśród komentujących, że (prawdopodobnie) nie mogą sobie pozwolić na tak drogie rzeczy. Czy ci ludzie, którzy piszą te artykuły robią to też po to, żeby te "zwykłe" osoby mogły sobie pohejtować celebrytów lub być może ci piszący artykuły sami tego zazdroszczą tym sławnym? Czy tu bardziej chodzi, żeby te artykuły się po prostu klikały i stąd to podawanie cen, żeby było duże zainteresowanie?
____________________________
Ale oczywiście, że chodzi o wzbudzenie zazdrości i niechęci. To są proste procesy psychologiczne i socjologiczne, są badania na temat serwisów plotkarskich, tego w jaki sposób działają.
Motywem zaglądania do serwisów plotkarskich jest między innymi potrzeba demaskacji życia znanych ludzi, większość artykułów będzie nacechowana negatywnie, bo ludzie nie chcą cieszyć się sukcesami innych ludzi, nie chcą dobrze o nich czytać. Przeciętny czytelnik X będzie chciał przeczytać, że gwiazda Y pomimo sławy i pieniędzy wcale nie jest lepsza od niego.
A nawiązywanie do dużych pieniędzy ma nastawić negatywnie, agresywnie człowieka, który ma kredyt, dwa etaty i ledwo wiąże koniec z końcem.
Chodzi o sensacyjność, emocjonalizację przekazu.
Nikt nie zwróci uwagi na artykuł chwalący gwiazdę czy przyznający jej rację.
Ale jeżeli ktoś zobaczy artykuł, że gwiazda kupiła sobie dwudziestą torebkę za piętnaście tysięcy złotych, a osobie, która to czyta, znowu wzrosła rata kredytu, to najprawdopodobniej wejdzie w ten artykuł i wyżyje się w komentarzu, wyżyje się z frustracji, nienawiści, smutku, nagromadzenia własnych problemów, zazdrości.

View more

Oddałaś kiedyś telefon do naprawy?

Mój pierwszy dotykowy telefon, to było jeszcze w podstawówce.
Upadł mi na płytki w łazience i potrzaskał się ekran. Byłam przerażona, bo ja naprawdę nigdy nic nie niszczyłam. Poleciałam z nim do wujka, brata mojej mamy, on miał jakiegoś kolegę, który zajmował się telefonami i naprawili mi to na tyle szybko, że moi rodzice chyba do dzisiaj o tym nie wiedzą XD a jeżeli wiedzą to dlatego, że opowiedziałam im to z pozycji osoby już dorosłej

Natalia co sądzisz o zakładaniu swojemu zwierzęciu konta na Instagramie?

Ja nie założyłabym, bo po co, ale też nie mam problemu z tym, że inni zakładają. Dopóki zwierzęciu nie dzieje się krzywda, dopóki ludzie nie nagrywają z nimi jakichś durnych filmików, na których zwierzę jest męczone i tak dalej, to nie widzę w tym nic złego.
Jeżeli influ ma duże konto, to jego zwierzę też będzie miało duże konto i będzie na siebie zarabiało, będzie miało współprace, jakieś darmowe jedzenie i akcesoria, ludzie wykorzystują duże zasięgi i spoko.
Tak jak napisałam wyżej, dopóki zwierzakowi nie dzieje się krzywda, to why not.

Mając status studenta wolisz pracować na umowę zlecenie czy umowę o pracę?

Każdy rodzaj umowy ma swoje plusy i minusy, znam z własnego doświadczenia pracę na umowie zlecenie, znam pracę na umowie o pracę, każda gwarantowała/gwarantuje mi w danym momencie to, czego potrzebuję i była dobrana w taki sposób, żebym miała z tego jak najwięcej korzyści, również finansowych

Czy jest coś takiego, co bardziej wolisz we Wrocławiu niż w Katowicach? Czy coś Ci się bardziej podoba właśnie we Wrocławiu niż w Kato?

Chyba nie, moja chęć przeprowadzki do Wrocławia nigdy nie była motywowana tym, że w Katowicach jest mi źle.
Uwielbiam Katowice, to miasto pięknie się rozwija i naprawdę nic nam tutaj nie brakuje, uważam, że to jedno z lepszych miasto do życia dla młodego człowieka.
Wrocław zawsze był dla mnie pięknym miastem, takim miastem z duszą, czuję vibe Wrocławia i jadąc do Wrocławia czuję się jak w domu, a przeprowadzić się chciałam, żeby spróbować czegoś nowego, żeby zmienić otoczenie, żeby poznać Wrocław od strony mieszkańca, ale nie dlatego, że czegoś w Katowicach mi brakuje, uwielbiam Katowice.

Natalia czy mogłabyś napisać, jakich produktów aktualnie używasz do twarzy i włosów?

No pewnie :)
Twarz:
masełko do demakijażu Bandi, pianka oczyszczająca Faceboom, peeling enzymatyczny Tołpa 3 enzymy, peeling ziarnisty Faceboom, hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy Nature Queen, serum The Ordinary z 12% wit C, serum Miya potrójny kwas hialuronowy, krem normalizująco-nawilżający Tołpa dermo face, pod oczy Tołpa hydrativ krem-żel.
Włosy:
peeling enzymatyczny OnlyBio, maska garnier hair food bananowa, szampon Yope, odżywka Yumi emolientowa, serum Trust my sister, wcierka OnlyBio

Next

Language: English