Ask @grzesio92:

DON GREGORRO
Latest answers

Masz wrażenie, że dotarłeś już do właściwego portu ? A może to tylko przystanek w drodze ?

Skłamałbym, gdybym napisał, że czuję się w pełni szczęśliwym człowiekiem.
To właśnie moje szczęście jest tym metaforycznym portem, do którego każdego dnia dążę.
Zanim tam dotrę, minie jeszcze wiele czasu i zaliczę dużo przystanków.
Czeka mnie wiele ciężkich chwil, trudnych zadań do wykonania.
Być może w coś zwątpię, dojdę do wniosku, że idę w niewłaściwym kierunku i dalsza podróż nie ma jakiegokolwiek sensu.
Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie.
Nie zamierzam liczyć wyłącznie na fart, przychylny los, gdyż zdążyłem się przekonać, że niezbadane są jego wyroki.
Raz jesteś na dnie, raz jesteś na szczycie.
Muszę być cały czas konsekwentny, wierzyć w siebie, w pełni angażować się w każde działanie, które będzie sygnowane moją osobą, realizować postawione przez siebie cele i spełniać przede wszystkim swoje, a nie czyjeś oczekiwania.
Mogę przegrać, ale nigdy nie wolno mi się poddać.

View more

Jacy słynni ludzie urodzili się w Twoim mieście?

Urodziłem się w Puławach.
Przeszukałem internet, żeby sprawdzić, kto z powszechnie znanych osób również się urodził w tym mieście.
No i udało mi się znaleźć kilka takich nazwisk.
Oto wyniki moich poszukiwań:

WŁODZIMIERZ KARPIŃSKI - polityk, samorządowiec, chemik, w 2011 sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, od 2011 do 2013 sekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, od 2013 do 2015 minister skarbu państwa. Poseł na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji.

JACEK LENARTOWICZ - aktor teatralny i filmowy, prezenter telewizyjny.

MARIAN OPANIA - aktor teatralny i filmowy, artysta kabaretowy.

AGNIESZKA PILASZEWSKA - aktorka teatralna, filmowa, telewizyjna i dubbingowa, scenarzystka.

PAWEŁ RABIEJ - dziennikarz i publicysta, członek zarządu partii Nowoczesna.

MAŁGORZATA SADURSKA - polityk, urzędniczka państwowa i samorządowa, posłanka na Sejm V, VI i VII kadencji, w 2007 sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, od 2015 do 2017 szef Kancelarii Prezydenta RP.

PAULINA SYKUT–JEŻYNA - dziennikarka i prezenterka telewizyjna związana z telewizją Polsat.

View more

Jak lubisz się ubierać?

Przede wszystkim stawiam na wygodę, prostotę (nie mylić z prostactwem) i elegancję.
Nie muszę nosić ciuchów, za które trzeba wyłożyć grube pieniążki.
Po pierwsze, nie lubię przepłacać.
Po drugie, nie należę do materialistów i w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że „nie szata zdobi człowieka”.
Ale mimo wszystko w czymś chodzić trzeba, nie będę publicznie paradował na golasa.
To, jak się ubieram, zależy od okoliczności.
Na co dzień noszę luźne„młodzieżowe” swetry lub jednolite koszule oraz czarne, dresowe spodnie.
Gdy muszę wyjść z domu w ważnej sprawie albo na jakieś spotkanie, wówczas dresy zamieniam na dżinsy i zakładam bardziej elegancki, jednolity sweter bądź teź bluzę.
Natomiast w szczególnych okazjach (ślub, chrzciny, pogrzeb, inne ważne uroczystości) wybieram garnitur.

View more

Dlaczego zazwyczaj obietnice są nic nie warte?

Ponieważ często rzucamy słowa na wiatr.
Zamiast dobrze się zastanowić i dokładnie przemyśleć wagę swoich słów, składamy buńczuczne obietnice, nie zdając sobie sprawy z tego, że ich spełnienie będzie bardzo trudne, o ile nie niemożliwe.
Trzeba mieć absolutną, 100-procentową pewność, tylko wtedy obietnice będą wiążące.
Tak na marginesie, zupełnie inną kwestią są przedwyborcze obietnice, składane przez polityków.
Oni są mistrzami świata w składaniu obietnic bez pokrycia.
Przed wyborami obiecują rodakom gruszki na wierzbie, wspaniałe perspektywy, niemalże raj na ziemi.
Ale kiedy przychodzi co do czego, gdy polityk dostanie się "do koryta", w pierwszej kolejności myśli o sobie, własnych korzyściach, niż o tym, co obiecał obywatelom.
Tak było, jest i będzie.
To najbardziej koniunkturalny i "hipokrytyczny" zawód świata.
Dobrze zostało to ujęte w następującym dowcipie:
- Kiedy polityk przestaje kłamać?
- Gdy zamyka swoje usta.

View more

Często chodzisz na imprezy?

Zdecydowanie nie zaliczam się do tzw. imprezowiczów.
Raczej nie zobaczycie mnie na dyskotekach, w klubach, knajpach.
Omijam głośne balangi szerokim łukiem.
Po pierwsze, tańczę fatalnie, można się z tego śmiać do rozpuku.
Po drugie, jestem całkowitym abstynentem, nie piję jakiegokolwiek alkoholu, a jak wiadomo dobra impreza bez alkoholu, to jak żołnierz bez karabinu.
Po trzecie, co to za przyjemność przeciskać się pomiędzy tłumem, w którym jest kilkaset osób?
Nie popadam jednak w całkowitą skrajność i nie jestem odludkiem, który w ogóle nie ma w sobie niczego z towarzyskości.
Po prostu bardziej od hucznych imprez preferuję kameralne spotkania, w gronie najbliższych przyjaciół i znajomych, zwykłe wypady do baru, restauracji czy pizzerii oraz wszelkiego rodzaju uroczystości rodzinne.

View more

Poduszka - kołysanka myśli, powiernica tajemnic, pochłaniaczka łez?

W pierwszej kolejności poduszka stanowi dla mnie narzędzie, które pomoże mi w skutecznym zaśnięciu.
Lubię mieć wysoko uniesioną głowę, gdy jestem w pozycji leżącej, dlatego podkładam – tylko albo aż – dwie duże poduszki.
A jeśli chodzi o funkcje, które padły w pytaniu, to w moim przypadku poduszka jest kołysanką myśli.
Właśnie w trakcie zasypiania przez moją głowę przechodzi najwięcej myśli, więcej niż w ciągu dnia.
Analizuję to, co ma się wydarzyć następnego dnia, wspominam wydarzenia z ostatnich 24 godzin, albo puszczam wodze fantazji i wyobrażam sobie różne rzeczy, o marzeniach nie wspominając.
Powiernikami tajemnic są najbliższe mi osoby, natomiast łzy pochłaniam incydentalnie, w wyjątkowych sytuacjach i raczej nie służy mi w tym celu poduszka.

View more

Na co zawsze powinniśmy znajdywać czas?

Na odpoczynek.
Dzisiejszy świat to jedna, wielka dżungla i nieustanna gonitwa.
Nauka i praca to najbardziej czasochłonne zajęcia.
Nie ma w tym nic dziwnego, nauka to potęgi klucz, a bez pracy nie ma kołaczy.
Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że bezustanna gonitwa za lepszymi ocenami i zarobieniem większej ilości pieniędzy może negatywnie odbić się na naszym zdrowiu, zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym.
Z przepracowania jak najbardziej da się zachorować i podupaść na zdrowiu.
Praca czy też nauka są niewątpliwie ważne, ale nasze zdrowie jest jeszcze ważniejsze.
Zdrowie ma się tylko jedno, więc je szanujmy i dbajmy o nie.

View more

Uważasz, że powinniśmy w życiu kierować się tym co mówią inni? Jeżeli naprawdę wiemy, że na pewno mamy rację i zauważamy to, że inni naszą sytuację mogą widzieć z o wiele innej perspektywy i dlatego doradzają nam tak a nie inaczej...czy powinniśmy wtedy słuchać innych?

Nie powinniśmy przywiązywać olbrzymiej wagi do wszystkich rzeczy, o jakich mówią nam inni ludzie.
Szczególnie wówczas, gdy są to plotki, brednie, głupoty, historie wyssane z palca.
Należy spełniać przede wszystkim swoje, a nie czyjeś oczekiwania.
Nikt nie zna nas lepiej, niż my sami.
Aczkolwiek uważam, że konstruktywną krytykę należy brać sobie do serca.
Jeśli ktoś nam racjonalnie wytłumaczy, na czym polegają nasze błędy, poda logiczne argumenty, podejdzie do sprawy w sposób merytoryczny, to wówczas jak najbardziej warto słuchać takich mądrych rad.
Ale gdy ktoś nas atakuje, na zasadzie "nie masz racji, bo Cię nie lubię, bo jesteś głupi (głupia), bo mi się nie podobasz", wówczas taka krytyka jest kompletnie bezwartościowa, pozbawiona sensu i nie należy traktować jej poważnie.

View more

Z czym kojarzy Ci się słońce?

Słońce kojarzy mi się z następującymi rzeczami:
– z żółtym kolorem, ponieważ niewątpliwie takową barwę posiada;
– z ciepłem, gdyż promienie słoneczne dają nam odczucie przypływu ciepła;
– z piękną pogodą, bezchmurnym niebem;
– z radością, bo gdy widzę słońce na niebie, od razu czuję się lepiej, niż gdybym miał obserwować ciemne, deszczowe chmury;
– z wakacjami, opalaniem się, upalnymi dniami, wysokimi temperaturami;
– z Układam Słonecznym, którego centralnym punktem jest właśnie Słońce;
– z pięknymi widokami pejzażu i krajobrazu, których możemy być świadkami w trakcie wschodu lub zachodu słońca.
– z Polsatem, dlatego że właśnie słońce umieszczone jest w logu tej stacji telewizyjnej.

View more

Jaki masz kolor oczu?

K.

Moje oczy mają kolor piwny.
Co wcale nie oznacza, że lubię pić piwo.
Wręcz przeciwnie - czuję wstręt do alkoholi, nie biorę ich do ust i mam nadzieję, że pozostanę w abstynencji do końca moich dni.
Dlaczego odczuwam afront do napojów alkoholowych?
Jest to moja świadoma i dobrowolna deklaracja, na którą składa się kilka przyczyn.
Po pierwsze, żaden z alkoholi mi nie smakuje (wiem, bo kiedyś próbowałem).
A ja nie zamierzam konsumować czegoś, czego moje kubki smakowe nie akceptują.
Po drugie, alkohol szkodzi zdrowiu, zwłaszcza w nadmiernych ilościach.
Jeżeli już wejdziemy w to "bagno", to nas bardzo szybko pochłonie, wpadniemy tam i później bardzo ciężko jest się z tego bagna wydostać.
Po trzecie, alkohol stał się główną przyczyną rozpadu mojej rodziny.
Moja Ś. P. Mama wzięła z tatą rozwód, gdyż miała dość jego pijaństwa, wszczynanych awantur w domu, agresywnych zachowań, wybierania libacji z kolegami kosztem spędzenia czasu z żoną i synem.
Najzwyczajniej w świecie nie chcę popełniać tych samych błędów.

View more

Co według Ciebie jest Twoją najatrakcyjniejszą częścią? Wygląd, charakter? Co konkretnie?

K.

Ciężko jest mi odpowiadać na tego typu pytania, gdyż nie lubię oceniać samego siebie.
Jednak mimo wszystko spróbuję.
Albowiem oczekujesz ode mnie - jako osoba pytająca - satysfakcjonującej odpowiedzi, a ja staram się szanować każdego pytającego.
Otóż nie uważam siebie za atrakcyjną osobę, przynajmniej w sensie wizualnym.
Mówiąc eufemistycznie, przystojniakiem to ja nie jestem.
Nie posiadam pięknie wyrzeźbionej sylwetki.
Zamiast kaloryfera na brzuchu mam bojler (aczkolwiek w ostatnim półroczu schudłem 25 kilogramów).
Swojej atrakcyjności mógłbym szukać jedynie w elementach, które nie są widocznie na pierwszy rzut oka, ponieważ tkwią głęboko w mojej duszy
(„atrakcyjny” charakter, osobowość, zachowanie, kulturalność, itp.).
Niemniej jednak zawsze usiłuję posiadać jak najlepszy kontakt z inną osobą.
Do nikogo nie jestem nastawiony śmiertelnie wrogo.
No chyba, że ten ktoś bardzo mocno mnie wkurzy, ale rzadko takie sytuacje się zdarzają, gdyż należę do spokojnych ludzi.

View more

Co sądzisz o homoseksualistach?

K.

Powiem tak - toleruję homoseksualistów, ale nie akceptuję wszystkiego, co jest z tym związane.
Generalnie nie mam nic do homoseksualistów, o ile zachowują się normalnie.
Co to znaczy normalnie?
Przede wszystkim znaczy to, żeby nie zakłócać spokoju innych ludzi.
Uważam, że homoseksualiści to swego rodzaju dewianci.
A nie ma w tym niczego złego, jeśli ktoś lubi seks z osobą tej samej płci.
Ludzie mają różne potrzeby i fantazje seksualne, jeśli robią to dobrowolnie, bez żadnego przymusu - nie ma sprawy.
Wracając do seksu - jedni wolą oralny, inni analny.
Czy zwolennicy miłości oralnej wychodzą na ulice i podkreślają swoją "inność"?
Nie, ponieważ preferencja seksualna jest intymnością każdego z nas.
Nie jestem za legalizacją związków, a już tym bardziej adopcją dzieci.
Czy jeżeli jakiś Kowalski z Warszawy lubi seks w trójkącie to powinien łączyć się ze swoimi partnerami jakimś legalnym związkiem?
Nie, to po prostu układ między nimi.
Jeśli dwóch gejów (lub dwie lesbijki) idzie sobie chodnikiem i trzyma się za ręce, mnie to nie przeszkadza.
Ale obściskiwanie się i ślinienie w miejscach publicznych, i to nawet par heteroseksualnych, jest dla mnie niesmacznym widokiem.
Niech nasza intymność będzie intymnością w pełnym znaczeniu tego słowa.

View more

Kochamy za coś czy mimo czegoś? Może te dwa warunki ze sobą współgrają?

K.

Deklarowanie bezinteresowności w przypadku miłości do drugiej osoby jest zgoła zakłamaniem.
Dotyczy to tak samo rodziny, jak i partnerów.
Pomijam kwestie więzów rodzinnych, bo niech sobie każdy szczerze odpowie:
czy kochałby tak samo własną matkę, gdyby jego matką nie była?
Kochamy ją właśnie za to, że nas urodziła i wychowała... a i to nie zawsze.
Miłość do partnera to "dojrzałe uczucie zakochania".
Jest taki cytat: "zakochujemy się ponieważ, kochamy pomimo".
Dużo w tym racji. . . tyle, że to "ponieważ" z fazy zakochania nie znika, dochodzą tylko do tego wady, gdy spadają różowe okulary i stąd to "pomimo".
Ludzi się kocha, lubi czy szanuje zawsze "ponieważ".
Nie za całokształt, bo nie ma ludzi bez wad.
Nie kocha się w ludziach cech, które można znaleźć u innych.
Kocha się te, których u innych znaleźć nie można.
To właśnie pozwala nam pokochać - ta wyjątkowość, nie zaś pospolitość.

View more

Czy warto dawać drugą szansę?

K.

Warto dawać drugą szansę, ale pod pewnymi warunkami.
Nikt z nas nie jest doskonały, wszyscy popełniamy błędy.
Większe lub mniejsze, bardziej świadomie lub mniej świadomie.
I naprawdę nie ma w tym niczego niezwykłego, taki po prostu jest nasz los.
Błądzić jest rzeczą ludzką.
Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi – jak mawia znane porzekadło.
Ja jestem raczej osobą dążącą do kompromisów i potrafiącą wybaczyć, ale ta druga osoba powinna przyznać się do popełnionego błędu, szczerze przeprosić i obiecać poprawę.
Ważne jest, aby wyciągnąć właściwe wnioski, aby w przyszłości nie powtórzyć tego samego błędu.
Inaczej mówiąc, trzeba sobie zasłużyć na drugą szansę.
I jak już się ją otrzyma, to musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby jej nie zmarnować.

View more

Jak byś zareagował na to gdyby dziewczyna zechciałaby z tobą chodzić po kilku dniach znajomości?

Zdziwiłbym się, i to bardzo.
Gdyby jakaś dziewczyna zechciałaby chodzić ze mną zaledwie po kilku dniach znajomości, to w mojej głowie zakiełkowałyby dwie myśli.
Albo ta dziewczyna kompletnie zwariowała, albo robi sobie ze mnie żarty.
Uważam, że miłość jest dość długotrwałym procesem.
I nie ma takiej możliwości, aby zakwitła już po kilku dniach znajomości.
Jest to stanowczo zbyt krótki okres czasu.
Najpierw obie strony muszą się dobrze poznać, odkryć wszystkie swoje karty, przedstawić podstawowe informacje na swój temat, pochwalić się swymi zaletami oraz przyznać się do wad, itd.
Miłość jest jak wino – nadaje życiu smak, lecz wymaga czasu, aby w pełni dojrzeć i być doskonała.
Trzeba być naprawdę cierpliwym, żeby doczekać się powstania miłosnej „chemii” między dwojgiem ludzi.

View more

Masz jakieś sposoby na chandrę, na gorszy dzień ?

Niestety zdarza mi się raz na jakiś czas mieć chandrę, gorszy dzień, w którym dopada mnie przygnębienie, złe samopoczucie, apatia, obniżenie nastroju.
Na szczęście nie doświadczam tego codziennie, a jeśli już chandra mnie dopadnie, staram się na różne sposoby poprawiać swój nastrój.
Do tych sposobów należą przede wszystkim:
– zjedzenie jakiegoś posiłku, który należy do moich ulubionych potraw;
– słuchanie wesołej, skocznej, rytmicznej muzyki;
– obejrzenie komediowego filmu lub serialu,
– przeczytanie książki, której akcja wciągnie mnie na tyle, iż zapomnę o smutku;
– wyjście na spacer, jeśli pogoda ku temu pozwala;
– szukanie partnera do rozmowy „na żywo” lub za pomocą telefonu bądź też internetu w postaci członka rodziny, przyjaciela, znajomego.

View more

"Rzeczy mówią wieloma językami". Wolisz mówić czy słuchać? Dlaczego w obecnych czasach, ludzie przestali słuchać siebie nawzajem? Czy wartość człowieka poznasz po tym jak mówi?

nieznany damian

W moim przypadku lepiej czuję się w roli słuchacza, aniżeli mówcy.
Słuchanie drugiego człowieka jest niezwykle ważną i pożyteczną cechą, świadczącą o tym, że traktujemy naszego rozmówcę z należnym mu szacunkiem.
Nie należę do zbyt gadatliwych osób, staram się ważyć słowa i uważać na to, co pada z moich ust.
Wychodzę z założenia, iż jeśli mam palnąć jakąś głupotę, to już z dwojga złego lepiej przemilczeć i ugryźć się w język (oczywiście nie w dosłownym znaczeniu tego określenia).
W dzisiejszym świecie ludzie przestali słuchać siebie nawzajem przede wszystkim dlatego, że uważają, iż – jak mawiał jeden z bohaterów „Dnia świra” – „moja jest tylko racja, i to święta racja”.
Niejednokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, w której nie przyjmujemy argumentów stawianych przez drugą stronę, gdyż uważamy, że to nasz punkt widzenia jest lepszy i nie interesuje nas inne zdanie na dany temat.
W pewnym stopniu można poznać wartość człowieka po tym, jak mówi.
Jeśli mówi składnie, logicznie, potrafi to robić długo i sensownie dobiera słowa – prawdopodobnie mamy do czynienia z osobą oczytaną, inteligentną, elokwentną.
Jeżeli ktoś się męczy podczas mówienia, musi robić pauzy typu: aaa, eee, yyy; i brakuje mu odpowiednich słów, aby wyrazić własne myśli – to być może mamy przed sobą człowieka niezbyt „oblatanego”, nie grzeszącego inteligencją, może nawet głupka.
Choć jest to tylko i wyłącznie „standardowe” potraktowanie sprawy, gdyż pozory często potrafią być mylące.

View more

"Jeden z uroków mody polega na tym, że niczemu nie służy". Czy podążasz za trendami w modzie? Gdzie leży granica kiczu? Jaki jest Twój ulubiony strój i dlaczego właśnie ten?

nieznany damian

Na mój ulubiony strój składają się: jednolita koszula (albo sweter, jeśli jest zimno), ciemne dżinsy, buty męskie młodzieżowe (w domu chodzę w zwykłych kapciach).
Niewątpliwie bliżej jest mi do komfortu i wygody, niż do modności i oryginalności.
Tak jak już wspominałem w dawniejszych odpowiedziach, nie jestem człowiekiem, który przywiązuję wielką wagę do dóbr materialnych.
Między innymi w tym sensie, że nie muszę być bogaty, mieć „full wypasu”, żeby czuć się szczęśliwy.
Dotyczy to również stylu ubierania się.
Nie potrzebuję mieć na sobie ubrań od najlepszych projektantów, najsłynniejszych marek, największych krzyków mody, których cena jest tak wysoka, że na jej widok można spaść z krzesła.
Przede wszystkim cenię sobie komfort i wygodę.
Ważne jest to, żebym w danym ubraniu czuł się dobrze, bez żadnych krępacji, nawet jeśli ktoś stwierdzi, że mam na sobie łachy z lumpeksu.
Nie zamierzam zmieniać swoich upodobań pod wpływem czyjegoś widzimisię.
Chyba, że ubrania już nie nadają się do użytku, tu akurat wziąłbym sobie do serca uwagi.
Poza tym, w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że „nie szata zdobi człowieka”.

View more

Jakim uczuciem jest według Ciebie nadzieja? Pozytywnym czy negatywnym?

Według mnie nadzieja jest uczuciem pozytywnym.
Może czasami trochę naiwnym w swej istocie, ale jednak pozytywnym.
Wraz z wiarą i miłością stanowią wspólnie trzy cnoty Boskie.
Czasami jesteśmy w takiej sytuacji, iż wydaje się nam, że znajdujemy się w tunelu bez wyjścia.
Lecz wspomniana nadzieja jest tym motorem napędowym, który daje nam siłę do dalszej wędrówki przez życie, mimo wszelkich trudności, kłopotów, porażek i klęsk.
Nadzieja daje nam większą wiarę w to, że wszystko co złe będzie już za nami i że w końcu kiedyś w przyszłości nadejdzie dla nas „lepsze jutro”.
Nie może być tak, że w naszym życiu jest wyłącznie źle.
Choć z drugiej strony, nie jest możliwe, aby również wszystko układało się dobrze, po naszej myśli.
Suma życiowego szczęścia i pecha zawsze równa się zeru, jak to kiedyś określił pewien mędrzec.

View more

Co sądzisz o stereotypie, że kobiecie nie wypada pić i palić? Czy rzeczywiście używki zarezerwowane są tylko dla mężczyzn?

Z używek mogą korzystać tylko i wyłącznie mężczyźni?
W żadnym wypadku!
Nie zgadzam się z tym stereotypowym myśleniem.
Co więcej, wiele kobiet potrafi nieźle „dać w palnik”, mogłyby wręcz zawstydzić niektórych mężczyzn.
To samo tyczy się palenia papierosów.
Panie także mogą kurzyć „na potęgę”.
Wprawdzie te używki są dla mnie obce, ponieważ ani nie piję, ani nie palę.
Aczkolwiek wychodzę z założenia, iż wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone.
Wszystko jest dla ludzi – trzeba tylko wiedzieć gdzie, kiedy, ile i z kim.
Innymi słowy, należy zachowywać umiar w stosowaniu używek.
Można wypić kulturalnie, w ilościach, które mieszczą się w granicach zdrowego rozsądku, a nie tak, jak co niektórzy, nie wyobrażający sobie spotkania bądź uroczystej imprezy bez – używając kolokwializmu – „dorwania się do żłopa”.
Nie sztuką jest bić rekordy w piciu i paleniu.
Prawdziwa sztuka polega na umiejętności odmówienia w odpowiednim momencie: „nie, dziękuję, już wystarczy”.

View more

Jaki masz stosunek do nastolatków, którzy się okaleczają? Co, według Ciebie, jest dla nich najlepszą pomocą? A może sam spotkałeś się z kimś takim?

Nie spotkałem się osobiście z jakimkolwiek przypadkiem okaleczania się.
Mam negatywny stosunek do nastolatków, którzy się okaleczają.
Uważam, że takim osobom odwaga myli się z odważnikiem.
To jest według mnie dobrowolne oszpecenie własnego ciała, w dodatku bardzo bolesne.
Może to i wygląda efektownie, ale dla mnie jest to celowe okaleczenie, świadome zadanie sobie bólu.
Po co?
Żeby sprawić sobie przyjemność?
Żeby uciec z tego świata, pozbyć się swoich problemów?
Chcą się popisać, myśląc, że w ten sposób komuś zaimponują?
Na pewno nie mnie.
Mnie to nie imponuje, mnie to irytuje.
Co jest dla nich najlepszą pomocą?
To pytanie do fachowców - psychologów, albo nawet psychiatrów.
Trzeba się z tego leczyć, bo okaleczanie się jednoznacznie wskazuje, iż nastolatek ma "coś nie tak" z głową.
Albo jest to akt desperacji, albo akt skrajnej głupoty i debilizmu.
Wszystko zależy od kontekstu i okoliczności.

View more

Przejmujesz się tym co inni o tobie myślą?

Powiem szczerze, że w przeszłości przejmowałem się tym, co ludzie myśleli i głośno mówili na mój temat.
Gdy ktoś mówił coś na temat mojej osoby, bez względu na to, czy były to pochwały, czy też niezbyt przyjemne uwagi, od razu rosły mi uszy, a gdy przestali mówić, czułem lekki niepokój.
Aczkolwiek z biegiem czasu zacząłem na to patrzeć z coraz większym dystansem.
Zdążyłem przyzwyczaić się do wszelkich plotek i pogłosek na mój temat, także tych głośno niewypowiedzianych w mojej obecności.
Uświadomiłem sobie, że to walka z wiatrakami i nie warto ku temu poświęcać swego cennego czasu.
Nigdy nie będę w stanie kontrolować ludzkich myśli.
Pogodziłem się z tym, iż każdy może myśleć o mnie co tylko zechce.
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby kiedykolwiek komuś przyszło do głowy, że Grzegorz to ch**.
Ma do tego pełne prawo.
Ale niech taki delikwent nie chowa się za plecami innych osób, tylko powie mi o tym prosto w twarz, jeśli mu wystarczy odwagi.

View more

Czy uważasz, że kłamstwo w dobrej wierze jest czymś złym?

Kłamstwo samo w sobie jest czymś złym, bez względu na formę, jaką zawiera.
Okłamując i oszukując ludzi łamiemy ósme przykazanie Boże: „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kłamstwa.
Staram się w swoim życiu nie oszukiwać ludzi.
Nie lubię kłamać i tak naprawdę z dwojga złego wolę czegoś nie powiedzieć, zataić pewne fakty, niż z premedytacją kogoś oszukać.
Poza tym, jeśli w danym momencie nie mam w pełni szczerych intencji, bardzo łatwo da się to zauważyć, chociażby po mimice mojej twarzy.
Można zatem stwierdzić, że kiepski ze mnie kłamca.
Od innych ludzi także oczekuję tego, aby zwracając się bezpośrednio do mnie, mówili tylko i wyłącznie prawdę.
Zawsze powtarzałem, powtarzam i będę powtarzał, że lepsza jest gorzka prawda, niż słodkie kłamstwo.
Jeśli chodzi o kłamstwo w dobrej wierze, to „od biedy” mógłbym je zaakceptować, ale tylko wtedy, gdyby zostało one popełnione dla mojego dobra, abym w ten sposób nie doświadczył jakiejś krzywdy.
Problem w tym, że ciężko jest stwierdzić, kiedy człowiek oszukuje w dobrej wierze, a kiedy kłamie w celu świadomego pogrążenia drugiej osoby.

View more

Czy chcesz wziąć ślub?

Powiem wprost – wstąpienie w związek małżeński z przedstawicielką płci przeciwnej jest jednym z moich największych marzeń.
Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się je urzeczywistnić.
Chciałbym trafić na „tę jedyną”, na kobietę, z którą zechcę spędzić całe swoje życie i być jej wierny niezależnie od sytuacji, na dobre i na złe, w szczęściu i w nieszczęściu, w zdrowiu i w chorobie.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to musi działać również w drugą stronę i powinienem zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby moja wybranka również traktowała mnie wyjątkowo, jako mężczyznę, który jest obiektem jej westchnień i będzie tym wyśnionym kandydatem na męża.
Niestety to nie jest takie proste, ponieważ nie wszyscy ludzie pasują do siebie idealnie.
Nie z każdej mąki da się upiec chleb.
No cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo, co nie zmienia faktu, iż jeśli uzyskam szansę na spełnienie małżeńskiego marzenia, to postaram się wykorzystać ją w 100 procentach.

View more

Co sądzisz o narkotykach? Po co ludzie je biorą?

K.

Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie mam z narkotykami jakiejkolwiek styczności.
Nie brałem, nie biorę i nigdy nie wezmę tego okropnego świństwa.
I nie polecam tego nikomu, chyba że zrobi to na własną odpowiedzialność.
Niemniej wydaje mi się, iż ludzie biorą narkotyki, bo chcą zmienić coś w swoim życiu.
Myślą, że narkotyki są rozwiązaniem problemów, jednak w końcu one same stają się problemem.
Może być nam trudno stawić czoła własnym problemom, ale skutki zażywania narkotyków są zawsze gorsze, niż problemy, których próbuje się nimi pozbyć.
Prawdziwym rozwiązaniem jest uzyskanie informacji jak poradzić sobie w danej sytuacji i gdzie szukać pomocy, a nie sięgać po narkotyki w pierwszej kolejności.
Myślę, że inne powody, dla których ludzie sięgają po narkotyki, oprócz ucieczki od problemów, są następujące:
– z czystej ciekawości;
– aby schudnąć;
– aby zrelaksować się;
– aby pozbyć się nudy;
– aby sprawiać wrażenie osoby dorosłej;
– jako forma buntu;
– aby eksperymentować;
– z chęci znalezienia się w atrakcyjnej (w mniemaniu narkomana) grupie rówieśniczej;
– z namowy znajomych, której trudno się przeciwstawić.

View more

Loading…

About DON GREGORRO:

Jeśli chcesz o coś zapytać
. . . to serdecznie zapraszam :).
"Kto pyta, nie błądzi".
Nie interesuje mnie żebranie o lajki.
Nie zadaję pytań anonimowo.
Nie zamierzam używać wulgaryzmów w pytaniach i odpowiedziach.
Bo chcę odnosić się do użytkowników z należytym szacunkiem.
Czego i Wam życzę ;)

#sport #piłkanożna⚽ #historia #polityka #Muzyka #filmy #czytanie #książki #internet #Biblia❤ #katolik #Jezus #rodzina #przyjaciele #abstynent