@EwaBargiel

#WŁ #NS #YO Didaskaleinofobia

Ask @EwaBargiel

Sort by:

LatestTop

Kiedy ostatnio płakałxś?🥺

angelika9807’s Profile PhotoAngelika
Wczoraj. I to nie były łzy, które w jakikolwiek sposób pozwoliły mi odczuć ulgę. W ciągu minionego roku bardzo często popłakiwałam, ale nie pozwoliłam sobie na prawdziwy płacz. Płacz, który byłby dla mnie ukojeniem..
Płacz, dzięki któremu mogłabym zostawić to nad czym się smucę i iść dalej z podniesioną głową..
Płacz, który byłby dla mnie lekcją...
Nie mogłam przecież się rozkleić przy innych ludziach w komunikacji miejskiej, bo nie wypada.
Doszło w końcu do tego, że stałam się znieczulona na cierpienie i większość przykrych sytuacji przeżywam z obojętnością albo wmawiam sobie, że moje życie to pasmo niepowodzeń.
A wcześniej bym po prostu wpadła w rozpacz i by się tych złych emocji wyzbyła. Ale nie mogę..

Często Ci smutno?

Nawet bym powiedziała, że codziennie odczuwam smutek. Najczęściej jego nie widać na pierwszy rzut oka, ale on jest. Gdzieś siedzi we mnie i nie mogę się go pozbyć. Można powiedzieć, że stał się częścią mnie. Nawet jak odnoszę mniejsze i większe sukcesy, on mi towarzyszy i powoduje, że ta odczuwana radość i satysfakcja nie jest taka duża. Jak mam gorszy okres w życiu to wręcz ten smutek mnie poralizuje. Odbiera mi chęci do zrobienia czegokolwiek. Odbiera mi siły. Powoduje, że chce zostać w tym maraźmie. Zaczynam się przez to doszukiwać jakiś złych momentów w moim życiu i je zaczynam rozkładać na czynniki pierwsze. Przez co potęguje to uczucie. Ale nawet rozmowa z innymi ludźmi i w ogóle przebywanie z nimi nie sprawia mi aż takiej przyjemności, co wcześniej. Najchętniej zostałabym sama w swoim pokoju ze swoimi rozkminami. Ale też się ich boję...

View more

:(

Czuje, że mi psychika wysiada. Że już nie daje rady wytrzymać tej izolacji.... Potrzebuje wyjść i wiedzieć że moja rzeczywistość nie zmieni się z dnia na dzień... Że to będzie bardziej stabilna sytuacja, a nie tylko na chwilę... Potrzebuje kontaktu z żywymi ludźmi, a nie tylko telefon,
e- zajęcia, e-maile, wszystko " e" , bezsensowne pracę, które mają mi tylko zapychać ten czas... Przez to wszystko tracę sens swojego działania... nawet zajęcia dodatkowe, na które się zapisałam, wydają mi się w tym momencie nudne i nie mam siły się nawet na ich skupić...

People you may like

CudownaCytryna96’s Profile Photo # Teres@ #
also likes
IwonaKapron’s Profile Photo Młoda
also likes
hairoutine’s Profile Photo hai
also likes
Kaszynee’s Profile Photo BK24
also likes
Ciasteczko525’s Profile Photo Rocky
also likes
donius1234’s Profile Photo ❤donia❤
also likes
jagoda123321’s Profile Photo jagoda
also likes
SylwiaGralak’s Profile Photo Sysia
also likes
BabeczkaX’s Profile Photo Kacpełek
also likes
Martynkafr’s Profile Photo Fr
also likes
Sooniax3’s Profile Photo Sonia
also likes
Ma5da0’s Profile Photo Grzywcia
also likes
Justysia0055’s Profile Photo Justynaa❤
also likes
nieidealnablondynka’s Profile Photo Monika
also likes
little_cute_psycho_princess’s Profile Photo xNatix2906
also likes
BarsAndMelodyInfoBaM’s Profile Photo Gonia :)
also likes
Haszudesss’s Profile Photo Pierogi
also likes
Want to make more friends? Try this: Tell us what you like and find people with the same interests. Try this: + add more interests + add your interests

W jakim miejscu ludzkiego ciała znajduje się dusza?

Wiele razy się nad tym głowiłam. Wcześniej miałam teorię, że to zależy od talentu jaki ten człowiek ma i tam jest dusza. Teraz myślę, że dusza jest za sercem i tak jakby otula cały nasz organizm. Że dociera do dosłownie każdej komórki naszego ciała i dzięki temu możliwy jest podział komórkowy w tak błyskawicznym czasie.
W jakim miejscu ludzkiego ciała znajduje się dusza

"Wielka miłość nie wybiera, Czy jej chcemy nie pyta nas wcale" Czy zgadzasz się ze słowami piosenki Seweryna Krajewskiego?😊

duzywoz123139’s Profile Photorafał
Zgadzam się. Przekonałam się o tym na własnej skórze, że jak ma coś przyjść, a jest to coś naprawdę wartościowego, trzeba na to trochę poczekać. Ale kiedy już przyjdzie to jest to naprawdę takie "WOW". A prawdziwa miłość, moim zdaniem, jest warta chwili cierpienia, by potem móc czerpać z jej niezmiernie wielkiego zasobu mocy przez dłuższy czas..
Jak to się mówi.. " nie znasz dnia, ani godziny" i to się nie musi tyczyć tylko i wyłącznie Śmierci. Miłości tez jak najbardziej...
Przychodzi do każdego z nas, tak cichutko, tak niezauważalnie, że wpierw jej nie dostrzegamy. Myślimy, że to po prostu miły moment lub po prostu chwila odpoczynku.. ona daje nam ukojenie i zamazuje rany, które zdążyliśmy sobie zadać przez rozpaczliwe szukanie jej.. nim się zorientujemy, że to naprawdę Ona, w tym czasie zdąży zagościć w nas na stałe i to my potem nie będziemy chcieli by ona odeszła..

View more

🌺 Jak myślisz, czy realnym jest nigdy nie powiedzieć żadnego kłamstwa, prowadząc tym samym bezstresowe życie?

To jest cudowna perspektywa na życie, jednak myślę, że nierealna. Czemu? Jak dla mnie człowiek jest z natury słabą osobą pod względem psychicznym i łatwo go zmanipulować. Chociażby można nie wiem jak się mocno trzymać to i tak jak dana osoba poczuje strach albo zagrożenie ze strony tej osoby to ucieka się do najszybszych rozwiązań. Do kłamstwa. Czasem to tylko kwestia lekkiego nagięcia prawdy, żeby wyszło, że jesteśmy niewinni. A czasem to kłamanie na całego. Zależy od sytuacji i spotkanego problemu.

Czujesz się szczęśliwy? Miłego dnia 💞🌺

RuuudaaaOMG’s Profile Photodarknessqueen
Z czystym sumieniem od dosyć dłuższego czasu mogę stwierdzić, że tak. Na samym początku tak nie było. Dopiero przez te wszystkie lata szkoły ( a szczególnie liceum) wiele rzeczy zrozumiałam i je przyjęłam. Zaakceptowałam swoje wady, słabości i swoje lenistwo trochę wynikające z choroby przewlekłej jaką mam. W sumie lubię swój wygląd i polubiłam siebie. Staram się być taką osobą, z którą chciałabym się przyjaźnić. To mi bardzo pomogło i otworzyło drzwi do wielu wartościowych relacji. Te wiele czynników złożyło się na taki stan. Ogólnego zadowolenia i takiego braku strachu że coś może pójdzie nie tak. Na tyle poprawiła mi się wiara we własne siły, że jestem przekonana, że zawsze wymyślę inna plan działania i w efekcie też wyniknie z tego coś dobrego.

Czy według Ciebie osoba stosująca przemoc psychiczną/fizyczną może mieć jakieś usprawiedliwienie dla swojego postępowania?

KubaGR571’s Profile PhotoKubaGR571
Zupełnie nie może. Jak dla mnie taka osoba powinna wziąć odpowiedzialność za to co zrobiła. I nie ma na to żadnego wytłumaczenia... Wiadomo złe dzieciństwo czy przykre wydarzenia mają na to niebagatelny wpływ, ale nie są usprawiedliwieniem.. Nie wyobrażam sobie mówic do kogoś "Kocham Cię", jednocześnie poniżając ją lub bijąc. Jako ludzie mamy swoją godność i trzeba ją uszanować.

Tęsknisz za kimś?

Może to dziwnie zabrzmi, ale tęsknię za sobą... Wydaje mi się, że jeszcze parę miesięcy temu byłam bardziej wesoła i szczęśliwa... Częściej się uśmiechałam i miałam powody do radości.. teraz to wszystko zanika.. Czuję, że w pewnym sensie tracę kontrolę nad swoimi myślami.. mam wrażenie że byłam bardziej kreatywna i miałam jakoś więcej siły by coś robić konstruktywnego w swoim życiu. Dynamicznie zmieniająca się sytuacja niemalże z godziny na godzinę i zamknięcie w czterech ścianach mi nie służy... A może jest coś ze mną po prostu nie tak..

Co jest balsamem dla Twojej duszy?

Miłość.. to ona sprawia, że czuje, że żyje. Jest bezinteresowna i obdarza mnie swoją mocą, pomimo tego, że nie jestem idealna. Przecież nigdy nie będę.. Ale.. Ona mnie wybrała i chcę już tak ze mną trwać do końca, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew przeciwnościom losu, po prostu być tu i teraz. Codziennie chcę chronić najwrazliwszą część mnie i nie dopuścić, by ktoś tak po prostu tej cząstki mnie pozbawił. Ona chcę trwać w układzie "My" . Bez podziału na "Ja czy Ty".
"Co moje jest Twoje, co Twoje to i moje" - to jej dewiza. I pomimo że robię wszystko by Ją zniechęcić, Ona nie odpuszcza i mam czasem wrażenie jakby coraz mocniej wiązała się z moim sercem i duszą.. Kiedy przypomina mi, że to Ona jest najważniejsza, uświadamiam, że ma rację. Jednak nadal nie mogę pojąć, że chce mieszkać w tak nieidealnej osobie, jaką jestem. Nie jestem w stanie pojąć tego swoim umysłem. Chyba będę musiała potrzebować naprawdę mnóstwa czasu by to wreszcie przyjąć, bez zbędnych pytań czy choć namiastki sprzeciwu.
Miłość, to ona daje napęd do życia , wyznacza jego sens i daje poczucie bezpieczeństwa. Po cichu wchodzi do naszego serca, na początku składa wszystkie zranione przez doświadczenia kawałki, sprząta i wyrzuca co złe i ugaszcza się na stałe. I nie ma zamiaru odejść. Ona będzie wiecznie i wiernie trwać....

View more

Planujesz studia? Jakie?

Tak, planuję. W tym roku poprawiam maturę z chemii i biologii by dostać się na pedagogikę specjalną na APS-ie. Jako specjalizację chcę wybrać surdopedagogikę. Dlaczego taki wybór? Od czasów liceum złapałam zajawkę na język migowy i od tamtego czasu moja wrażliwość jeśli chodzi o Głuchych naprawdę wzrosła. Zdaje sobie sprawę jakie to musi być ciężkie dla takich rodzin, dlatego chcę przyczynić się, by świat był lepszy właśnie w taki sposób. Pomocą im...
W liceum pracowałam jako szkolna wolontariuszka i pomagałam organizować wf integracyjny z niepełnosprawnymi umysłowo i ruchowo i szczerze mówiąc wtedy czułam się naprawdę szczęśliwa widząc ich radość i chęci do pracy. Nigdy nie zapomnę o Panu Tomku z porażeniem dziecięcym, który powiedział mi, że po rozmowie ze mną, poczuł jakby rozmawiał z wieloletnim najlepszym przyjacielem i pochwalił mnie że mam dobre podejście i widzi mnie w takim zawodzie.

View more

Liked by: KubaGR571

gdzie się podziały Twoje odpowiedzi?

Fakt, od pewnego czasu gdzie się zagubiły. Nie mam jakoś weny, by choć przez dłuższą chwilę zastanowić się i sklecić coś mądrego i wartego dłuższej uwagi. Już chyba do znudzenia będę powtarzać o natłoku obowiązków i różnorakich zajęć. Faktem jest, że sama jakiś czas temu postanowiłam, że będę tu bardziej aktywna, zacznę pisać jakieś opowiadania czy podobne rzeczy. Mimo wszystko dziękuję że mi o tym przypomniałaś/ eś, na pewno nie pozostanę na to obojętna :)))).

Czy łatwo się zakochujesz?

Trochę zawodów miłosnych przeszłam w swoim życiu. Kilkukrotnie mocno się spażyłam. Bardzo szybko ufałam i to mnie zgubiło. Także odpowiedź brzmi nie. Teraz bardzo uważnie przyglądam się obiektowi mojego zainteresowania. Testuję go na każdym kroku. Sprawdzam granicę cierpliwości do mnie. Skubany jest dobry, jeszcze nigdy się na mnie tak naprawdę nie zdenerwował . Nim naprawdę dam popłynąć miłości i zakocham sie w nim tak już na amen, muszę dokładnie wybadać na czym stoję. Choć on ma w sobie coś takiego, co sprawia, że przy nim ja zapominam o Bożym świecie. Wszystkie problemy przestają mieć znaczenie, liczą się te momenty, które możemy spędzić razem..

Skończ zdanie: Nie mogę żyć bez Ciebie, ale... ???? "

Nie mogę żyć bez Ciebie, ale.. mnie denerwujesz. Za bardzo przytlaczasz mnie swoją obecnością. Kocham Cię z całego serca, ale nie raz i nie dwa mam Cię serdecznie dość. Chcę mi się krzyczeć, kiedy mówię Ci byś sobie poszedł , a Tynie nie słuchasz, bo wiesz lepiej, co dla mnie jest dobre. Nie zawsze w tej kwestii masz rację.. Znam się najlepiej i wiem, czego aktualnie potrzebuje, a nie co mi się wydaje, że będzie dobre. Pomimo tego , że nieraz swoje potrzeby i uczucia wyrażam w gniewie i złości mam świadomość ich konsekwencji. Chcę od Ciebie tylko spokoju.. Nie chcesz mi jej dac, bo boisz się utraty mnie - nic się takiego nie stanie, uwierz. Chcę wreszcie poczuć, że mam kontrolę nad własnym życiem i nie noszę żadnych ograniczeń i nic mi nie jest narzucone przez nikogo.. Ta złość na tą sytuację jest spowodowana narastającymi ograniczeniami w mojej głowie. Nie mogę się w pełni rozwijać, kiedy Ty tak kurczowo się mnie trzymasz i chcesz spędzać ze mną każdą wolną chwilę... Potrzebuje Cię na co dzień, jednak teraz muszę odetchnąć bo za dużo mam w sobie emocji i uczuć , które muszę sobie ułożyć w głowie. Ty mi w tym nie pomożesz, a tylko wszystko przedłużysz. Mam trudny czas, muszę skupić się na kilku niezwiązanych ze sobą sprawach i ciągle mam z tyłu głowy Ciebie. Chcę się choć na chwilę od tego uwolnić.. Chce tak jak wcześniej podejmować własne decyzje i nie musieć liczyć się ze zdaniem innych.. Może kiedyś zrozumiesz, że moje czasem gwałtowne zachowanie to wręcz krzycz i wołanie o upragniony spokój ...

View more

Jeżeli twoja druga połówka by Cię zdradziła uzyskała by twoje przebaczenie? ??

Ostatnio o tym myślałam. Długo rozkminiałam, aż uświadomiłam sobie że tak, uzyskalaby moje przebaczeniem. Tak trochę dziwne podejście , trochę niepasujące do dzisiejszych czasów, ale zazębiające się z poprzednią odpowiedzią. Przebaczenie to rodzaj drugiej szansy. Każdy popełnia błędy , każdy ma do tego prawo. Jakbym się o tym dowiedziała, pewnie że moją pierwszą reakcją byłaby złość i niechęć do tej osoby. Jednak chciałabym dowiedzieć się jak to z perspektywy tej drugiej osoby to wyglądało. Myślę, że schowała bym dumę do kieszeni i wysłuchała tej drugiej strony. Wiadomo, to nie byłaby łatwa rozmowa, ale warta przeprowadzenia. Kto wie, może dowiedziałabym się o sobie kilku nowych rzeczy i wyciągnęła stosowne wnioski na przyszłość. Może w tym zdarzeniu był mój błąd. Mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji..

View more

Czy ludziom należy dawać drugą szansę? ?

Odpowiem ulubionym stwierdzeniem lekarzy " to zależy". Zależy głównie od człowieka i jego przewinienia. Przypuśćmy że to było niedotrzymanie słowa. I to się powtarza nagminnie. To ile można takie zachowanie tolerować, wybaczać, tłumaczyć. No nie da się w nieskończoność tak żyć. W takiej relacji ludzie tylko tracą czas na wieczne czekanie, aż tak druga osoba zmądrzeje i wreszcie zacznie zachowywać się odpowiedzialnie. Taki moment może nigdy nie nadejść.
Jeśli widać po takiej osobie, że żałuję co zrobiła, chcę to jakoś naprawić, nieważne co by to było to osobiście byłabym skłonna dać drugą szansę. Ale naprawdę musiałabym widzieć poprawę, jeżeli byłaby taka sytuacja, jaką opisałam wyżej, to nie byłoby zmiłuj. Fakt, czas na zmianę trzeba dać, ale jeśli ktoś nie wykazuje chociażby chęci , to o czym z taka osoba mówić. Nie ma o czym. W tej sytuacji każda ze stron powinna pójść w swoją stronę.

View more

Liked by: rafał Revadox

jakiej muzyki ostatnio słuchasz?

Zdecydowanie cięższych brzmień. Szczególnie przyjemnie mi się słucha tego typu piosenek, gdy mam cięższy dzień lub mam jakiś problem , z którym muszę sobie jakoś poradzić. Ostatnio nawet byłam na dwóch koncertach metalowych zespołów - Skillet i Eluveitie.
Piosenki tych zespołów naprawdę są godne polecenia , oprócz mocnych dźwięków niosą ze sobą przekaz , a w końcu to też jest ważne w dziełach artystycznych. Skilleta polecam osobom, które potrzebują pocieszenia i nabrania nadziei na najbliższe dni. Szczególnie jak są w totalnej rozsypce wewnętrznej.
Eluveitie jest dobry by poprawić sobie humor i nawet ciut się więcej dowiedzieć o kulturze celtyckiej ;)

Wolisz słuchać muzykę na słuchawkach czy na glośnikach? Preferujesz głośne czy ciche słuchanie? ??

Uwielbiam ten moment, kiedy mogę się odizolować choć na chwilę od rzeczywistości i poddać się brzmieniu moich ulubionych artystów. Wspomnę, że jestem fanką dość mocnych brzmień ( głównie metalu) , to jest dosyć logiczne, że będę tych piosenek słuchać bardzo głośno, aż do granic możliwości maksymalnej głośności. To daje wyraz moich uczuć, które są we mnie i nieraz muszę je wyładować. A nie chcę uciekać się do destrukcyjnych metod. To wydaje mi się najbardziej stosowne.
Mocne uderzenia bęben przeplatane z mocnymi akcentami gitary pozwala mi na odstresowanie się i naładowanie się pozytywną energią, szczególnie na trudny i ciężki dzień.

🌝🌝

Dzisiaj takie luźne przemyślenia zostawiam, a nie takie klasyczne odpowiadanie na pytania.
Myślałam by w wolnych chwilach pisać. Cokolwiek. Przemyślenia moje na różne tematy po opowiadania wszelkiej maści. W sumie w gimnazjum zaczęłam pisać pewną powieść o dosyć skomplikowanej fabułę, ale ostatecznie nie skończyłam jej z powodu zapomnienia i lekkiego zniechęcenia się. ( No dobra nie miałam takiej osoby obok siebie co by mogła mi doradzać w kwestii stylistyki i pomysłów co do zwrotów akcji). Tak myślę, że takie pisanie do tzw. "szuflady" może być kreatywne i niesamowicie rozwinąć wyobraźnię i odmienić patrzenie na świat. Zawsze podziwiałam tych znanych i utytułowanych autorów że potrafią tak niesamowicie wykorzystać narzędzia jakimi dysponują ( a są to czasem bardzo skromne środki czy warunki) do stworzenia dzieła, który będzie "żywił " pokolenia.
Jakimś takim moim bardzo skromnym marzeniem jest by większą społeczność widziała to co pisze, wydać coś czy coś w ten deseń. A może nawet tu coś zamieszczać, co Wy na to? 🤔

View more

Czy jest ktoś, za kim szalejesz?

Tak, jest taka osoba. Stosunkowo krótko się znamy, bo prawie rok i tyle samo jesteśmy razem. Te czas jaki się znamy nie jest w tym wszystkim najważniejsze. Najważniejsze jest to ile dla mnie znaczy. W ten dosyć krótki czas stał się dla mnie najważniejsza osoba w życiu. Wręcz przyznam się otwarcie, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. "Szalenie za nim" to za małe słowa, bardziej tu pasuje pewny rodzaj uzależnienia . Dosłownie. Kiedy się widzimy to nic nie jest dla mnie ważne,tylko to że jesteśmy obok siebie. Chciałabym wtedy zatrzymać czas i przedłużać te chwilę w nieskończoność. Ta radość jaka wtedy mnie ogarnia jest nie do opisania. Kiedy go nie ma obok mnie to czuję taki wewnętrzny smutek. Nawet jak mam dużo pracy do wykonania w danym dniu to i tak przychodzi taki moment w ciągu dnia, kiedy myślę o nim tą dłuższą chwilę i nie mogę doczekać się następnego spotkania.

View more

Jaki jest sens życia?

Wiesz, dla każdego sensem życia może być coś innego. Dla jednych będzie to praca, kariera, świetne ciuchy i podróże w ciekawe, egzotyczne miejsca, dla innych może być to po prostu miłość. I ja do tych drugich się zaliczam. Jeżeli człowiek nie czuje się kochany przez nikogo to czuje taka wewnętrzna pustkę i wszystko się wydaje takie jałowe . Każdy dzień jest przewidywalny , najczęściej ogranicza się tylko do pracy albo do zajęć na uczelni czy po prostu w szkole. Bez tej jednej osóbki obok świat wydaje się taki bezbarwny , szarobury i ciągle "nastawiony negatywnie " do nas.

co myślisz o Pol'and'Rock Festival?

Do tej pory nie miałam o tym wyrobionego zdania, aż się na niego w tym roku nie wybrałam. 26 edycja tego festiwalu była moja pierwsza w życiu. Naokoło słyszałam mnóstwo plotek i stereotypów na ten temat i w końcu postanowiłam sobie wyrobić własne zdanie na ten temat.
Jest tam tak duży przekrój różnych ludzi, że nie sposób ich zliczyć( nie no przesadzam ale wiadomo , o co chodzi ;) ). Wiadomo, zdarzają się osoby, które bardzo lubią zaczepiać , głośno komentować, generalnie być w centrum uwagi. Jak na taką masówkę, to tego typu osób nie widać na pierwszy rzut oka. Duzo więcej jest tych " kolorowych", wyróżniających się. Ich obecność na tego typu festiwalach naprawdę nie razi, a nawet tworzą swego rodzaju obraz jaki ten festiwal jest. Pomimo różnic dzielących ludzi to są w stanie przyjechać , dobrze się bawić i sobie nawzajem pomagać. Serio. Ja tylko jadąc do Kostrzyna doświadczyłam więcej aktów życzliwości niż jak funkcjonuje w swoim rodzinnym mieście. Tam człowiek naprawdę może być sobą i zatrzymać się od swoich codziennych obowiązków i trosk. Polecam wszystkim czegoś takiego doświadczyć ! ❤️

View more

Jak się ze sobą czujesz?

W tym momencie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że żyję w harmonii sama ze sobą. Kiedyś siebie nie akceptowałam i chciałam się dostosować do innych i bardziej mi zależało na tym, by mnie lubiano niż lepiej poznać siebie i rozwinąć skrzydła. Gdy zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuje aprobaty innych, skupiłam się na sobie. Zaczęłam bardziej wolny czas inwestować w siebie samą. Przeczytałam wiele ciekawych książek i obejrzałam mnóstwo fascynujących filmów, odbyłam wiele rozmów , które dały mi do myślenia, poznałam wiele inspirujących osób . I po tym doświadczeniu i zdobytej wiedzy naprawdę się świetnie czuje. Znam swoje mocne/ słabe i wiem na ile mnie stać . A na przestrzeni lat się trochę tego uzbierało ;) I mogę powiedzieć że jestem sama z siebie dumna ile zdołałam osiągnąć .

Za ile masz urodziny i jak zamierzasz je spędzić?

W sumie urodziny mam za półtora miesiąca i nie chce by ten dzień nastąpił. Dla mnie urodziny zawsze równały się jakiejś katastrofie. Najczęściej to były kłótnie i to z mojego powodu. I tak rok w rok. I dlatego na sam dźwięk "urodziny" robi mi się niedobrze. Chciałabym by tego dnia nie było w kalendarzu. Po co świętować kolejną rocznicę mojego przyjścia na świat. Trochę bezsensu. Jednak! Postanowiłam po raz ostatni dać temu dniu szansę i spędzę ten czas nad morzem z ukochanym. Mam nadzieję, że ten dzień wreszcie będzie mile i należycie spędzony. Trzymajcie kciuki! 😁

Ile czasu potrzeba, żeby zrozumieć, że kocha się daną osobę?

Wszystko zależy od tego jak się przy danej osobie czujemy. Jakie wywołuje w nas emocje. Trzeba sobie zadać podstawowe pytania. Czy mamy wrażenie, że przy tej drugiej osobie rozkwitamy i wręcz czujemy, że z tej euforii unosimy się trzy metry nad niebem. Czy mamy poczucie, że chcielibyśmy by ta osoba była szczęśliwa i chcemy zrobić wszystko w naszej mocy by już na zawsze taka pozostała. Czy kierujemy się jej dobrem i tylko przez ten pryzmat patrzymy. Czy to co czuje jest dla nas ważne i czy nie chcemy jej świadomi skrzywdzić . Czy unikamy sytuacji by ta osoba była o nas zazdrosna. Czy chcemy dać jej poczucie bezpieczeństwa i stabilności w naszym uczuciu.
Jeżeli odpowiedź na powyższe pytania była twierdząca to znaczy że weszliśmy w etap "zakochania" . Wiadomo, jeśli będziemy dojrzale podchodzili do sprawy i będziemy traktować tą osobę poważnie i z szacunkiem, z czasem z tego uczucia rozwinie się prawdziwa dojrzała miłość i trwałe zakochanie. Już nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie robimy żłudną nadzieję że "kochamy", a tak naprawdę mamy nieszczere intencje wobec tej drugiej strony. Skupiam się bardziej na tej opcji, gdzie ta jedna strona traktuje na poważnie ta druga osobę i chce prawdziwie się zakochać i mieć kogoś na całe życie, a nie tylko na chwilę. Szczerze mówiąc trudno powiedzieć, ile taki "proces" może zająć , niektórzy wiedzą praktycznie odrazu, że się zakochali, a niektórzy potrzebują trochę więcej czasu. Ważne jest by cały czas tak jakby monitorować to co się dzieje w naszych sercach i starać się nazywać poszczególne stany emocjonalne, w jakich aktualnie jesteśmy. Dobrym wyznacznikiem jest tęsknota. Jak to działa? Otóż , sprawdzamy jak zachowujemy się, kiedy tej drugiej osoby nie na obok i patrzymy jakie myśli nam przy tym towarzyszą, jeśli w takiej chwili chcielibyśmy być przy tej osobie, przytulić ją i otoczyć opieką to znaczy, że wpadliśmy "po uszy" :D Jeśli jest to odwzajemnione to jest to jedno z piękniejszych uczuć i nie ma się czego bać.

View more

Next

Language: English