@panukash45#92 🇵🇱

Ukash

Ask @panukash45

Sort by:

LatestTop

Czemu jak dochodzi do zdrady w związku, ludzie najczęściej mówią, że to przez to że byli pijani? Czy to ich tłumaczy?

kruczek3115’s Profile Photomoonfaced witch.
Po prostu najłatwiej zrzucić odpowiedzialność za swój wybryk właśnie na alkohol. Niezależnie od wypitej jego ilości.
Zresztą nieważne, czy po pijaku czy też na trzeźwo - zdrada zawsze była, jest i będzie największym kurestwem. I zawsze też będzie boleć osobę zdradzoną. Tłumaczenie tego upojeniem alkoholowym jest debilizmem.
Sam osobiście bym czegoś takiego nie wybaczył. Oraz wypierdoliłbym taką osobę ze swojego życia raz na zawsze. Nigdy też bym tego nie wybaczył, bo dla mnie zdrada jest niewybaczalna.

Czy wszystkie dziewczyny są takie same?🤔😉

tysia29111’s Profile PhotoJustynkaa29
Przecież to totalna bzdura. Najczęściej wygłaszana przez niektórych facetów tylko dlatego, że dostali od jakiejś laski kosza.
Nie wszystkie dziewczyny/kobiety są takie same. Owszem - pełno jest takich, które nawet ja sam bym omijał szerokim łukiem, jeśli bym nie był z Sandrą w związku. Zawsze niemal trafią się tak spierdolone kobietki, że aż głowa boli. Od wielkich księżniczek z wygórowanymi wymaganiami po cichodajki, które za parę drinków będą chciały z pierwszym lepszym facetem pójść do hotelu. I to na pewno nie na odmawianie różańca.
Są jednak na szczęście naprawdę wartościowe i cudowne kobiety. Jednak one nie "polecą" na ciało greckiego boga, gruby portfel czy auto za kilkadziesiąt tysięcy. Szukają po prostu faceta, dla którego zawsze będą ważne. Któremu będzie na nich zawsze zależeć itp. Bez wygórowanych wymagań. Bardziej będą patrzeć na charakter danego kandydata na przyszłego swojego faceta.

View more

Czy w waszych miejscowościach, dalej jest ,, zaściankowe" myślenie? 🍀

agnieszkazegar’s Profile PhotoPani DuCHowata...
Problem jest w tym, że ta "zaściankowość" dotyczy bardziej ludzi, niż całych miejscowości. W końcu zarówno w zabitych dechami wiochach jak i wielkich metropoliach mieszkają ludzie z różnych pokoleń.
Póki co u mnie w mieście nie zauważam aż tak tej zaściankowości. Głównie ją zauważam u sąsiadów w wieku emerytalnym. Często obrywa mnie się od nich o to, że z Sandrą żyjemy bez ślubu (po niecałych dwóch miesiącach ślub XDDD) albo o to, że nie chcemy mieć dzieci. Zacząłem to olewać sikiem prostym. Mało tego - podziwiam je za wytrwałość w głoszeniu mi swoich wysrywów. Z wiedzą, że i tak będę miał to w dupie.

Related users

Osoba trzecia, nie ma prawa wtrącać się w związek dwóch osób? 🍀 (Dlaczego?)

agnieszkazegar’s Profile PhotoPani DuCHowata...
Jest tak dlatego, że to właśnie osoby w związku powinny decydować o każdym jego aspekcie. Bo to w końcu one ten związek tworzą.
A jak ktoś trzeci się zaczyna tam pchać z butami - to o konflikt w związku nietrudno. Zwłaszcza, kiedy ta trzecia osoba mówi komuś o jego partnerze same negatywne rzeczy. Cel ma to zresztą oczywisty - rozjebanie danego związku w drobny mak. Albo co najmniej jego uprzykrzenie.
Ale tak to jest, jak ktoś ma nudne życie i musi nadać mu barw wpierdalaniem się w życie innych.

Chłopaki, chyba znalazłem wam dziewczynę, haha

Murzyniopl’s Profile PhotoMichał
Mnóstwo takich kwiatków krąży po internecie i nie tylko po nim.
Osobiście na tego typu dziewczynę/ kobietę bym nawet nie spojrzał.
Po pierwsze - jestem już w związku i nawet nie myślę o zmianie tego stanu rzeczy.
Po drugie - pierwszy raz widzę by było coś takiego jak fetysz ciąży. I nie wierzę tej lasce ze zdjęcia co dałeś, że chce być samotną matką. Jestem w stanie się założyć, że natrafi na dzianego faceta i będzie chciała się wokół niego zakręcić. Byleby utrzymywał ją i jej dziecko - w zamian nie dając nic.

Pytanie do osób posiadających coś innego niż swoje zdjęcie na profilowym: Dlaczego ustawiłeś/-aś akurat takie zdjęcie/obrazek? *Młody*

kocurtv_’s Profile PhotoMłody
A ja zmodyfikuję trochę Twoje pytanie. I powiem też, dlaczego mam na tle w profilu obraz o Sądzie Ostatecznym.
Otóż jest to takie tło z przekazem dla wszystkich tutaj. Mianowicie takim, że nieważne kim by się w życiu było, czego dokonało i ile się miało na koncie - wszyscy wylądujemy pod właśnie Sąd Ostateczny. I Bóg zweryfikuje, kto na co sobie za życia zapracował.

Zostałeś z czegoś kiedykolwiek okradziony?

katja_krist’s Profile PhotoKATJA KRIST
Ostatnio to chyba tylko z resztek wyrozumiałości.
A wszystko to miało miejsce, kiedy z Sandrą wracaliśmy od brata z domówki. Mieliśmy już wchodzić do siebie, kiedy zauważaliśmy jakiegoś srogo podpitego typa. Olał bym sprawę, gdyby nie fakt, że otworzył drzwi samochodu, jakby chciał odjechać. Instynktownie podbiegłem do tego auta i wyrwałem kluczyki ze stacyjki. Trafiłem w punkt - od typa waliło jak z gorzelni. Miałem chyba przez ten cały czas farta, bo po paru minutach akurat podjechał radiowóz. Policjantom oczywiście powiedziałem, że typ jest nawalony i chciał wsiąść za kierownicę. Oddałem im też kluczyki.
Swoją drogą typek musiał srogo pochlać, bo policjanci go targali do radiowozu jak worek z ziemniakami.

Gdy masz wolny dzień stawiasz na odpoczynek, czas tylko i wyłącznie dla siebie, czy jednak próbujesz znaleźć jakieś zajęcie, aby się tylko nie nudzić i nie tracić czasu na leniuchowanie? 😌

TheBestOfMee’s Profile PhotoDżastina
Z wolnym czasem u mnie bywa różnie. Głównym czynnikiem u mnie są w tym przypadku chęci.
Przeważnie preferuję czas spędzany razem z bratem, Sandrą i naszymi znajomymi. Wiadomo - większą ekipą zawsze się fajnie spędza ten wolny czas. Czy to zwyczajna domówka czy ten zorganizowany kilkudniowy wypad poza miasto. Możliwości sporo.
Bywają jednak dni, gdzie nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Wtedy albo zazwyczaj spędzam ten wolny czas z Sandrą, albo sam. Bo czasami Sandra z koleżankami robią sobie babskie wieczorki. A ja też nie zawsze mam siły i chęci, by gdziekolwiek poza dom się ruszyć. No chyba, że z psem na spacer.

Umiesz pływać? Masz jakąś traumę, po pływaniu? 👻

agnieszkazegar’s Profile PhotoPani DuCHowata...
Pływać nie tyle potrafię, co bardzo lubię. Z utęsknieniem czekam więc na okres, kiedy będzie już na tyle ciepło by się wykąpać w jeziorze. Basenów i innych tego typu atrakcji raczej nie preferuję.
Co do traumy - to jako takiej nie mam. Jedynie się parę razy wściekłem. Czemu? Bo nieraz musiałem ratować moich co niektórych nieodpowiedzialnych znajomych. Którzy to znajomi po paru procentach alkoholu sobie wchodzili do wody. Mimo, że się tak robić nie powinno. Nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem, że nieraz przeceniali swoje możliwości i omal się nie utopili.

Chcielibyście w przyszłości wziąć ślub?

aniamisiaa245’s Profile PhotoAnia Stefaniak
Nie ukrywam, że chciałbym z Sandrą w przyszłości ślub wziąć. O ile się uda ten nasz związek przepchnąć do przodu. Jak na razie zbyt krótko jesteśmy razem, by tak wiążące decyzje jak ślub podejmować.
Zdecydowanie by był to ślub cywilny. Wielkiego wesela też raczej byśmy nie robili. Głównie się o koszta rozchodzi. Poza tym raczej byłoby ono skromne, tylko dla garstki najbliższych nam osób. Kameralne imprezy raczej w grę nie wchodzą.
Zresztą czas pokaże.

Czy według Was, w Polsce powinna być kara śmierci?

Con_Ponce_de_Leon’s Profile PhotoPonce_de_Leon
Z jednej strony rozumiem ludzi, którzy ja ślepo popierają. Wiadomo - świat jest pełen zwyroli, którzy dopuszczają się naprawdę ekstremalnie ohydnych i nieludzkich zbrodni. A taka kara śmierci by działała jako narzędzie odstraszające potencjalnych zbrodniarzy.
Ale z drugiej strony trzeba to przemyśleć dość poważnie. W końcu ile w naszym państwie było przypadków skazania kogoś, kto się danej zbrodni nie dopuścił. Wówczas by się okazało, że stracono zupełnie niewinną osobę.
Jako, że jesteśmy w Unii Europejskiej, to obowiązuje nas też moratorium. Czyli czasowa lub całkowita rezygnacja z kary śmierci jako jednego z zestawu możliwych kar za określone przestępstwa. Więc tak samo z siebie kary śmierci wprowadzić nie możemy. Bo mamy właśnie kulę u nogi w postaci Unii Europejskiej właśnie.
Byłoby jeszcze więcej argumentów przeciwko karze śmierci, ale na razie nie mam głowy do tego, by wszystko przytaczać.
Dobranoc Wam.

View more

Czy według Was w Polsce powinna być kara śmierci

Jak wygląda wasza standardowa kanapka do jedzenia? Co nakładacie i w jakiej kolejności? :)

katja_krist’s Profile PhotoKATJA KRIST
U mnie jest to bardzo prosta kanapka. A raczej coś więcej niż kanapka. Bo jestem deklarowanym zwolennikiem bułek paryskich z Biedronki. To zazwyczaj taką bułkę przecinam na pół, smaruję grubą warstwą masła. No i na to idą kolejno: żółty ser, pomidor i rzodkiewka. Nic nadzwyczajnego, ale lubię.

Czemu dziewczyny chcą mieć guza dupę i cycki

Pawel78507’s Profile PhotoPawel
Nie dupę tylko pośladki - to po pierwsze.
Po drugie - po to jest medycyna estetyczna, by sobie co nieco poprawić, jak się chce. Może komuś pasuje mieć to i owo większe.
Po trzecie - na pewno nie dla Ciebie, więc ogarnij pan swój popęd.

Co uważasz za najważniejszą wartość w życiu?

Sokari2909’s Profile PhotoSokari2909
W dobie tych wszystkich afer, skandali i innego syfu wciskanego nam gdzie się tylko da - to najbardziej cenię sobie spokój.
Stabilną sytuację życiową także. Bez tych dwóch rzeczy człowiek by chyba wylądował w kaftanie na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego.

Wygrywasz 10 milionów złotych. Nikomu nie mówisz i wyjeżdżasz gdzie pieprz rośnie, czy ogłaszasz wszem i wobec i dzielisz się hajsem z rodziną? 🤡

katja_krist’s Profile PhotoKATJA KRIST
Jeśli już ktoś miałby się dowiedzieć o tej wygranej - to tylko Sandra, mój brat oraz moja mama. Oczywiście z odgórnym poleceniem z mojej strony trzymania gęby na kłódkę.
Na pewno bym nie rozpierdzielił tych pieniędzy w całości - to jest pewne. Część z tego bym trzymał na paru kontach w różnych częściach Polski. Po to, by nie rozeszła się plotka, że ktoś tak grube pieniądze wpłacił.
Na pewno wsparłbym bliskich w trudnej sytuacji - jednakże na moich warunkach.
Myślałem też nad kupieniem małego domku z ogródkiem i basenem gdzieś , gdzie jest bardzo blisko las. A najlepiej z jak najmniejszą ilością sąsiadów. No i tam bym z Sandrą na dobre zamieszkał.

Lubisz zadawać pytania?

Fruubus’s Profile Photoa̷nett
Jeśli chodzi o ten portal, to nie - od jakiegoś czasu nie zadaję żadnych pytań.
Kiedyś zadawałem pytania na potęgę. Nie był jednak to ciąg zerżniętych pytań od kogoś tam. Starałem się, by treścią nie były one podobne do tego, co dostawałem.
Często w odpowiedziach dostawałem aby takie "Tak" , "Nie", "Nie wiem" czy ciągi jakichś emotikonek. Zdarzały się naprawdę ciekawe odpowiedzi, ale to raczej rzadko.
Druga sprawa to fakt, że nie mam już głowy do tworzenia nowych pytań. Dlatego stwierdziłem, że nie będę się z tym pierdolić.

Czy masz przyjaciół? Czy wiedzą o Tobie prawie wszystko czy trzymasz dystans?

Fruubus’s Profile Photoa̷nett
Nie nazywam nigdy nikogo moim przyjacielem.
Parę osób, które uważałem za przyjaciół niestety mnie zawiodło. I to do tego stopnia, że nikogo już nigdy nie nazwę przyjacielem. Co najwyżej bardzo dobrym kolegą.
I tak - trzymam dystans do niemal każdego człowieka. Bo swoich bliskich i znajomych mniejszy - do tych raczej obcych duży.

+ 1 💬 message

read all

Jakim dzieckiem byłaś/ byłeś, grzecznym czy psotliwym?

kruczek3115’s Profile Photomoonfaced witch.
Okres mojego dzieciństwa mogę podzielić na dwie części.
Jak byłem kilkulatkiem, to byłem raczej upierdliwym, nieznośnym dzieciakiem. Lubiłem robić innym na złość - zarówno słownie w postaci głupich tekstów w stronę innych jak i poprzez jakieś psikusy. Śmiało mogę powiedzieć, że mnie wtedy chyba jakiś diabeł opętał.
Jednak jak już wkroczyłem w okres dojrzewania - wszystko to zaczęło ustawać. Nawet czegoś takiego w moim życiu jak bunt nastoletni nie było. Uspokoiłem się, nie były mi w głowie jakieś krzywe akcje. Uczyłem się w miarę dobrze i uciekałem w świat książek oraz muzyki. W gry komputerowe też, chociaż rzadziej. Już wtedy zresztą miałem wąskie grono kolegów i koleżanek, więc czasu zbytnio na gry nie było. Wiadomo - wyjścia z kolegami na miasto, pierwsze miłości oraz pierwsze nimi rozczarowania.
I tak jakoś to szybko zleciało, że z kilkunastoletniego dzieciaka człowiek stał się prawie trzydziestoletnim facetem.

View more

Jakim dzieckiem byłaś byłeś grzecznym czy psotliwym

Co myślisz o posadaniu wspólnego konta bankowego nie będąc jeszcze małżeństwem?

Limonka67’s Profile PhotoSʋzɑɳɳɑ
Gdzieś tam jeszcze odkopałem jakieś pytania od Ciebie i na to jedno akurat chętnie odpowiem.
Otóż osobiście nie widzę w tym najmniejszego sensu.
Od około miesiąca mieszka ze mną moja dziewczyna. Wystarczy mi, że dokłada się do wszelkich rachunków i od czasu do czasu zrobi większe zakupy.
Sens posiadania wspólnego konta tym samym traci jakikolwiek sens. Tak samo wspólne wyjazdy i inne tego typu wydatki - także potrafimy się dogadać co do tego, jaką ilość pieniędzy na to przeznaczamy.
Drugą sprawą jest konieczność tłumaczenia się z każdego niemal wydatku z tego wspólnego konta. Przykładowo facet by się musiał tłumaczyć z tego, czemu za pieniądze ze wspólnego konta kupił sobie jakąś grę na komputer. A takie rzeczy nierzadko są powodem większych lub mniejszych spięć.
Lepiej jest po prostu mieć swoje własne konta, a na wspólne wydatki po prostu te pieniądze dokładać.

View more

Next

Language: English