Ask @celevra17:

Dlaczego obecnie ludzie tak łatwo rezygnują ze związków? Czy stajemy się coraz bardziej egoistyczni?

Nie rezygnują, tylko zapominają o czymś takim jak "na dobre i na złe". Każdy lubi żyć w kolorach na miłosnym haju, niestety życie często to weryfikuje.
Według mnie o to chodzi w miłości, że nawet jak jest masakrycznie źle ( nie mówię o skrajnych patologiach ani toksycznych związkach ) to właśnie na przekór problemom z jakimi się trzeba zmagać - to z tą drugą osobą mimo wszystko chce się iść przez życie i żyć. Nawet właśnie jak jest źle. A może szczególnie wtedy. Cieszyć się z drobnostek, czołgać się naprzód, ale żyć tym co się ma, mając bezwarunkową miłość, bo tak naprawdę dla duszy człowieka tylko tyle trzeba. I cóż - wstawać każdego dnia rano z tą osobą, z którą CHCE się żyć i która nadaje temu życiu sens.
Dzięki której stajesz się lepszą wersją siebie nawet nie będąc tego świadomym.

View more

W skali od 1 do 10, jak wyluzowaną osobą jesteś?

Mrówson
Heh.
Tu się pojawia duża różnica między tym jak ja się widzę, a jak widzą mnie osoby postronne. Otoż inni twierdzą, że jestem baaardzo wyluzowaną osobą, nie ekscytuję się zbyt łatwo, nie popadam w paranoję, nie dramatyzuję, żadnych emocjonalnych skrajności. Często się zdarza, że słyszę komentarze, że "mam wszystko w dupie". Funfact - otóż nie.
Mój stosunek do ludzi i problemów świata jest bardzo zdystansowany, natomiast dla siebie mam wielki rygor i spore wymagania, tyle że średnio udzielam się myślowo, a emocjonalnie to niemalże w ogóle.
Ergo - wg innych skala jest wysoka, według mnie - wprost proporcjonalna.

View more

Next