@p_tolotta#2 🇵🇱

Paõla Tolotta

Ask @p_tolotta

Sort by:

LatestTop

Jaką role odgrywa muzyka w życiu człowieka?

ronald5553a41’s Profile PhotoMK aka Koval
If music be the food of love
Then laughter is its queen
And likewise if behind is in front
Then dirt in truth is clean
My mouth by then like cardboard
Seemed to slip straight through my head
So we crash-dived straightway quickly
And attacked the ocean bed...
https://youtu.be/CJxpKlTID2Qp_tolotta’s Video 170093361453 CJxpKlTID2Qp_tolotta’s Video 170093361453 CJxpKlTID2Q
Jaką role odgrywa muzyka w życiu człowieka

Related users

Podwieczność.

Nauczyłam się kochać,
To co winno być odrazą.
Dla oka i duszy potrafię też
Pokochać to, co bywa nieznośne.
Chcę kochać miejsca zostawione,
W czasie, do tych jeszcze obcych.
Umiem kochać tych co są blisko,
Pokochać to, co dopiero być może,
To co mogę mieć, co przyjdzie kiedyś.
I to wszystko mogę podpisać duchem,
Z sercem (za)kochanym, wiedząc...
Co znaczy żyć.
Podwieczność

Dawno tego nie było : rozdaje puste pytania. Pisz co chcesz i o czym chcesz.

wickedbrain’s Profile PhotoEleanor
Może słusznie porównam się do szkła. O nieokreślonej formie, nieobliczalnej pojemności.
Nabita w butelkę, pragnę zniknąć w kilku słowach na dno oceanu. W nieodpowiednich rękach -potłuczona na milion kawałków. Może pełna, może pusta do połowy gdy waha się temperatura. Wypełniona bąbelkami emocji. Odstawiona na pewny grunt. Może czasem niedomyta z brudów przeszłości, albo przejrzysta w rozmowie gdy ktoś poleruje wiedząc jak dotknąć. Wystawiona na ciepło, staję się przewodnikiem światła. Oczyszczona z fusów po kawie gdy nikt nie snuje wróżb o gruszkach na wierzbie. Porysowana na krawędzi, albo z rysą na dnie.
Może z tym szkłem wcale nie głupio mi porównanie, będąc w charakterze wysokiej temperatury wytapialnym.
Dawno tego nie było  rozdaje puste pytania Pisz co chcesz i o czym chcesz

Wiosenny trening.

Pewna rytmika działań tworzy cykl codziennych ćwiczeń umysłu. Spojrzeniem starań ustalić można swe horyzonty, granice wytrzymałości, a może podrzucenie sztangi ryzyka pod górkę. Wysiłek określony w ramach nieprzewidywalnych. Przyspieszyć czy zwolnić, po której lekcji brać przerwę. Określenie odległości nad przyswojeniem żalu, nad udźwignięciem bólu. Nad radością z sukcesu. Nad uniesieniem ciężaru tego co najważniejsze. Kiedy i jak zmierzyć się z największym rywalem - sobą. Na zimno jeść, czy podgrzać efekty? I co ciekawe, kogo można nazwać trenerem.
Do lata...
Do lata..
Będę szła.
Wiosenny trening

Krótka opowieść.

W istocie zbiór podstaw bez granic. Coś wyrzuca się poza nawias w rozliczeniu konsekwencji, coś zawsze zostaje po przecinku z niedoborem słów. I coś na marginesie myśli ukrytych, i coś pod kreską zapomnienia. Po linii oporu, z losem spisanym w kratkę.
Przewraca strony wcześniej podjęta decyzja, a i tak utrwala się na przyszłość. Materiał potwierdza, iż historia lubi się powtarzać. Jak daty, dni tygodnia, jutro będą te same godziny na zegarze. Rozwiązań kilka, i wzory oklepane, a ty człowieku w tym wszystkim czujesz więcej, niż w notatkach życia zapisane.
Krótka opowieść

Niespodziewane uczucie.

soulsurvivour’s Profile PhotoMelanie
Nadzieja, której tak nie lubię mieć, przemyciła swe pędy wokół myśli. Absurdalne by koń zbijał dame bezkarnie. Z wieży sensu, alarm nawet nie ma szans. Czyny z logiki nagle wypadły, jak wątpliwości z dupy wzięte. Tego krążownika uczuć zatopić nie potrafię. Obawiam się najgorszego, a mimo to mam nadzieję, że będzie dobrze. Bo przecież coś robię, w tym przypadku inaczej się nie da. Tak myślę. I ból kręci się w oku w każdej godzinie.
Dałabym wszystko by... I wiem, że to nie wystarczy. Wciąż jednak walczę. Tym razem nie potrafię inaczej, bo ... Dla nikogo nie jest to tak ważne jak dla mnie.
Niespodziewane uczucie

Error.

Przyszło mi na myśl, że przeszłość wcale nie rzuca cieni na wszystko co teraz. Nie psuje nastroju, nie dręczy ani trochę. Sama nie przychodzi. Wcale się nami nie interesuje.
My sami do niej idziemy. Zaglądamy w oczy. Z jakiejś potrzeby, niepewnej swej racji. Szperamy na strychu dat, osób, mgle nadając żywe kolory. Nadajemy sensu, podsuwamy niesmaczne skojarzenia do ust. Szukamy czegoś? Czy tego co wtedy brzmiało elektrycznie pomiędzy uczuć burzą, a tornadem myśli? Pomiędzy tym co się działo, a wrażeniem powstałym po fakcie. Cofamy się tylko wtedy gdy czegoś brakuje dziś. Teraz. Na grząskim gruncie znajdując ślad, który prowadzi w wir nie-zdarzeń. Skrzyżowanie czasu, a nie kolejnych błędów. Szukamy wczorajszego dnia, napędzani pragnieniem, gdy dziś wstać trudno, nawet gdyby się spotkało ze zniechęceniem.
To jest tak dziwnie ułożone.
Dlatego tak uwielbiam patrzeć na jutro.
Na później. Na potem.
Przed siebie, nawet na postoju.

View more

Error

Ostatnia myśl przed zaśnięciem:

jestemlasem’s Profile Photosilva hemingway
Po przetartych kwadransach za dnia,
Rozmywam spojrzeniem pauzy,
Które umknęły przez palce minut.
Nie potrzeba mi różnic,
Dla ogólnie dostępnego wyrazu.
Przenikam w mgłę ukrytych chwil,
Tasowanych z kart zdarzeń,
By dojść do wcale trudnych znaków.
Świadomość wbrew logice,
Pogwałca zużyte godziny.
By zmęczenie myśli poddało się,
Nocy ubranej w odpoczynek.
Ostatnia myśl przed zaśnięciem

Jeden na jednego.

Nie wierzę w przypadki, bo coś zawsze ma swój powód. Coś przewija taśmę za szybko do przodu, z czegoś wychodzi coś na tą chwilę - pauzę chaosu. Stop przymusu, pokrętnie zamieszanie słów, na przekór racjom. Coś tam, skądś kręci nami i światem. Pisze scenariusze, nie zawsze takie fajne. Inaczej tego nie widzę. Życie też ma swą intuicję. Rozgrywa swą rolę, wedle uznania.
Gdybym wtedy, dawno temu, wiedziała, że ktoś taki korzysta z tego samego terenu. Poruszyłabym wszystkie chmury w tle, zmieniła grafikę wyborów. Oszczędziłabym sobie tak wiele. Uprościła trudne decyzje, kopniakiem prosto w rozsądek. Dokonałabym niemożliwego, by przejść schody do nieba na rzęsach. Walczyć do upadłego. Zdobyć już wtedy, miejsce u boku. Mieć luksus taki jak teraz. Kogoś wspaniałego, szytego na miarę mych marzeń i snów.
Kogoś, kto zawsze był mi pisany.
Ponoć jak komuś życzysz po stokroć źle, to los na przekór obsypie dobrem. Ktoś najwidoczniej, o jeden raz za dużo przeklnął moje istnienie - "niech cię szlag" - ziściło się. Dziękuję.
Trafił mnie szlag(ier), hit wszechczasów, który jak karma dopadł niespodziewanie. Najeść się tym faktem mogę do syta. Wyszło na moje kolejny raz, bo nie ma tego złego co by na dobre... Zmarnowałam lata, lecz kolejne są życiowych sukcesem. O jakim nie śniłam nawet. Nie wiedziałam, że można tak żyć, tak mocno kochać i być kochaną. Tak wspaniale się czuć, tylko z Tobą kochany. @c_tolotta

View more

Jeden na jednego

Czyste myśli.

un_alma_perdida’s Profile PhotoHande E. Erçel
I jutro też będę chciała
Wygrzebać pewne kroki
Na stanowisko patrzenia
Kalendarium codzienności.
I jutro też poczuję spokój
W zaciszu jasno osadzonym
Biegnąc wachlarzem wzroku
Za myślą pragnień znajomych.
I jutro też będzie mi dobrze.
Czyste myśli

Niedoskonałość życia.

Do
Prawdy;
Rozliczam się z możliwości, nawet gdy suma w ułamku wychodzi. Zostawię coś na zapas, po przecinku, z resztą mi lepiej do skuteczności zamiarów. Jakiś grosz za wstyd, drobnych słów na tacy uwikłanej też się znajdą. Z czasem, czy po fakcie. Normalny bilet istnienia na drogę.
Możliwe, że mam (za)szerokie horyzonty, może to tylko guzik oddala się od granic wytrzymałości. Za milczącą strefą, podwiniętych z zapału rękawów. Może to nowy wymiar pracy nad myślą niedokończoną. Wykłady uczuć dotąd nie (po)znanych.
Technologia wieku, czy lat doświadczeń? Spojrzeniem zbliżam się, do sfer miękkich dla mnie. By świat wokół mnie, stał się wygodną aurą.
Jakkolwiek będzie, życie da o sobie znać.
Niedoskonałość życia

Wyjątkowy wpis o nim, dla niego.

W i e s z;
przychylność z chwil naszych
splecionych zwięźle pragnień
słów milczeniu oddanych
Stanowi komfort w miłości.
T o b i e;
tak łatwo ocieplić moje dni
zamglonym westchnieniem
nocy pieszczotą czułym szeptem
Krzepi niezgasłą wiarę i nadzieję.
Z a w s z e;
umiejętne objęcia wokół duszy
podkręcają kołatanie serca
zarumienionych wstydem dźwięki
Ubiera rzeczywistość w olśnień uczuć.
O d d a n a;
w odbiciu dni wspólnie okrytych
znamieniem dogłębnie wyrytym
pod falą uśmiechów bliskich
Kochać każdego dnia na nowo.
@c_tolotta ❤️
Wyjątkowy wpis o nim dla niego

Zielony pokój.

Ile razy można wyjść z ram(ion) obrazu;
Tyleż samo uciec w swe barwy
Skrajności w zwyczajność.
Czy to tylko (s)pokój
Czy to korytarz chaosu.
(?)
Ileż trzeba wyjść, by wrócić.
Stanąć. Zapiąć się na miejscu.
Zielono w głowie,
Pokój na (swoim) świecie.
Busola moralna na palecie.
Zielony pokój

Sieć rozkwitającego kwiatu.

(Nie)znana próżnia,
Sieć myśli wyróżnia.
W odbiciu wątpliwość,
Czy może krzywa równość (?).
Coś się pod włos zaplątało,
Coś na ramieniu ugrzęzło,
Coś rozprasza w oddechu.
Ukrytego chcę dokonać,
Świadomość, grzech, cel.
Rośnie coś pięknego.
Sieć rozkwitającego kwiatu

I chociaz czasy płyną, ja nie płynę z nim.

Jeszcze kiedyś zdążysz, dojedziesz, zejdziesz. Czasem przeczekać warto - przejdzie jakoś. Ujdzie bokiem. Za grosz wstydu mieć w zanadrzu, czy to aż takie straszne? Za myśli dać się pokroić, spróbować rozdwoić jaźń. Może to coś da?
Na bogato w sercu, w głowie bilans zysków i strat, na duszy dywan zakurzonych spraw. Takie czasy, po-nie-w-czas z zerowym magazynkiem żalu. W pamięci kolekcja obrazów dla wytrwałych dat. Względem potknięć, skarg do świata, do samego siebie, do cholery. Co mi dane, co zgubione, zabrane, co śmigło koło nosa. Czy sp...alone przypadkiem.
Niech sobie jest, płynie w żyłach życia test. Przecież, mogę kierować losem tak jak chcę. Czas mnie kiedyś rozliczy, albo to przegapie. Co za różnica gdy liczy się tu i teraz, a nie co się jutro stanie.
I chociaz czasy płyną ja nie płynę z nim

Next

Language: English