Ask @Kami_La1:

03:03 Dobranoc diabełku 😈

☯Yuno_Chan☯
22:02 Dobranoc :3
Jak to jest, że ledwo założyłam nowe konto i już zapomniałam do niego login i hasło? Znaczy z loginem nie będzie tak źle - mam tylko kilka możliwości, których jeszcze nie sprawdzałam, ale z hasłem to uż przejebane normalnie... Mam kilka prawdopodobnych haseł, które muszę sprawdzić do każdego z loginów, a jak nie to konto przepadło... :/

View more

Puste pytanie. Podziel się czymś 🌻

Menni
Przez ostatnie dziesięć-jedenaście miesięcy miałam straszne zahamowanie do książek. Mimo że kupowałam takie, które wydawały się niezwykle ciekawe i w innych okolicznościach przeczytałabym je w jeden-dwa dni maksymalnie, w tym oktesie nie mogłam się do tego zmusić.
Ilość stron, ba! ilość słów na jednej stronie skutecznie mnie odstraszał. Nie wiem dlaczego, czasem tak jest i już. Nie zastanawiam się nad tym długo, ale nie o tym chciałam.
Dziś zabrałam się za czytanie "Joyland" Kinga - akurat dwa dni temu kupiłam wydanie kieszonkowe. Książka nie za długa (292 strony + 1 "od autora"), ciekawa i przede wszystkim wciągająca. Cieszę się, że wreszcie zdecydowałam się ją zakupić i przeczytać.
Przez te miesiące zdążyłam zapomnieć, dlaczego tak kocham twórczość Stephena Kinga, naprawdę. Teraz wiem, przypomniałam sobie i na pewno nie pozwolę sobie znowu zapomnieć.
Mam jeszcze kilka jego dzieł na półce - m.in. "Czarny dom", "Lśnienie" czy "Śpiące królewny" - i zamierzam nadrobić zaległości w sierpniu!
Obym podołała temu wyzwaniu.
Trzymajcie kciuki! 😊

View more

YOLO YOLO YOLO YO :)

Ach, no dobra. Dam swojemu drugiemu JA prawo do istnienia i wstawię łosia (lajenia), bo truje mi o to dupę... Tak, tak, wiem, nie powinnam tak rozpieszczać tej drugiej strony mnie, ale trudno ignorować tak zawziętą istotę (a w zasadze część istoty).
Miłego 😊

View more

W jakich małych rzeczach odnajdujesz szczęście?

Menni
Ostatnio zaczęłam odnajdywać szczęście w składaniu puzzli 3D. Wiesz, tych takich, które można kupić w Kubusiu czy Kleksie, dla dzieci powyżej trzeciego roku życia. Szczerze powiedziawszy takie puzzle są naprawdę fajne. Zajmują trochę czasu, trzeba pomyśleć i, przede wszystkim, nie nudzę się składając je.
Przed świętami kupiłam trzy zestawy tych puzzli - lwa, jelenia i samolocik. Złożyłam wszystkie trzy, skleiłam dwa. Nad ułożeniem lwa siedziałam najdłużej (miał w końcu 46 elementów), a jeszcze muszę go rozebrać i posklejać. To będzie jeszcze gorsze... No, ale skoro sama sobie wybrałam takie zadanie, to muszę je dokończyć!
A tutaj, proszę, zdjęcie, jak prezentuje się samolot na mojej półce. Mogłabym dać lajenia z protezą nogi wykonaną z wykałaczki (na trzech nogach nie chciał stać! Pomogłam mu!), ale nie. Samolocik był pierwszy 😜
Planuję jeszcze zajść do Księgarni albo właśnie do Kleksa i dowiedzieć się, czy dostanę model statku do samodzielnego złożenia. Jeśli ktoś wie, gdzie mogę taki nabyć, dajcie znać. Dzięki 😊

View more

Co robić, gdy jest nudno?

Jak mawia chyba większość mam, w tym moja: "Nudzi ci się? To sie rozbierz i ubrań pilnuj."
A tak serio, to nie wiem. Robić tak, żeby nie było nudno i żebyśmy nie musieli zadawać takich oto pytań.
Jeśli się nudzisz poczytaj książkę, porysuj, poskładaj ubrania, które od kilu dni zalega na oparciu twojego krzesła, poukładaj wszystkie swoje książki na półce według kolorów okładek, potem alfabetycznie tytułami lub nazwiskami/imionami autorów, następnie od największej do najmniejszej, od najgrubszej do najchudszej i od posiadającej najjaśniejszą okładkę do tej o najciemniejszej (sprawdzone sposoby z układaniem książek - nie zawsze pomagają), posłuchaj muzyki, podokuczaj rodzeństwu, pogadaj z kimś, wyjdź na spacer, idź pobiegać, pooglądaj telewizję, potańcz, zrób listę rzeczy, które możesz robić, kiedy się nudzisz, poskładaj majtki i ułóż ładnie w szufladzie, podobieraj skarpetki do pary, wymyśl jedno uniwersalne zdanie, którym mozesz odpowiadać na wszystkie pytania i mów je cały dzień (innych ci nie wolno)... Kiedy żaden z tych pomysłów nie działa, poddaj się nudzie - już nic cię nie uratuje 😜

View more

Puste pytanie ❤️ Podziel się czymś ❄️

Menni
(Dziękuję, akurat się przyda 😘)
Kurde bele! Ja piernicze! Takich emocji nie było od... Od... Od dawna! Wiem, trzeci sezon Haikyuu!! (Haikyuu: Karasuno Koukou vs Shiratorizawa Gakuen Koukou) wyszedł już jakiś czas temu, ale dopiero dzisiaj miałam okazję obejrzeć. Masakra! To w drugim sezonie nie przeżywałam tego aż tak! Normalnie co chwilę chciało mi się płakać. Czułam się, jakbym siedziała tam razem z innymi na widowni i kibicowała swoim ulubieńcom! Boskie to było! Matko jedyna! Nishinoya dał z siebie wszystko jako libero, Daichi, Tanaka, Asahi, Yamaguchi, a nawet ten jeden chłopak, co zastąpił Tsukishimę (wybacz, nie pamiętam jak się nazywasz!) grali niesamowicie! Tsukki i jego bloki były genialne! Oczywiście nie możemy zapomnieć o Królu i kochanej Krewetce! Niesamowici byli! Serio! Gratulacje dla nich, ale także się one należą drużynie przeciwnej - Shiratorizawie: niesamowitemu Ushijimie, zwariowanemu Tendō, świetnemu atakującemu Shirabu i reszcie zespołu!
Masakra! Jak można tak przeżywać mecz siatkówki z anime? Jejku! Jest 6:37, a ja wariuję ze szczęścia! Brawo, chłopcy! Teraz tylko czekać na kolejny sezon!

View more

Jest już jesień… z czym Ci się ona kojarzy ?

Zakochana
Teraz aktualnie z kaszlem, katarem i zapaleniem płuc, którego się nabawiłam.
Ale tak ogólnie to uwielbiam jesień. Urodziłam sie w listopadzie, kiedy liście na drzewach są kolorowe, a świat szykuje się powoli do powitania zimy, zrzucenia liści z drzew i tworzy już piękne kolorowe dywany.
Jesień kojarzy mi się z kimś, kto jest zwariowany, pełen energii i zawsze świetnie się bawi. Niektórych to dołuje, ale nie mnie. Podczas jesieni można zrobić najlepsze zdjęcia (jak tego drzewa poniżej), które tak bardzo uwielbiam robić.

View more

Jaki jest główny powód, który skłania Cię do odmowy pójścia na randkę?

Zgaduję, że brak pewności siebie i niska samoocena. Niby dwa powody, ale możemy je zaliczyć w jeden, kiedy połączymy oba w "ja - mniej niż zero" albo "gorsza niż nic".
Nie umawiam się na randki, bo nie jestem atrakcyjna i nie sądzę, że ktoś w ogóle chciałby zaprosić mnie na coś takiego. Poza tym jestem nudna i nie potrafię się bawić. Ludzie mnie odpychają, sprawiają, że w ich pobliżu czuję się dziwnie niezręcznie i... po prostu dziwnie. Łatwo się denerwuję i, choć często tego nie widać, trochę bezsensownie panikuję. Jestem tchórzem, co tu dużo mówić.
Możemy uznać, że powodem, dla którego odmawiam pójścia na randkę jest moje tchórzostwo, dobra?

View more

Wyobraź sobie, że jesteś hot dogiem – masz ochotę się zjeść? ???

Zależy, czy byłabym hot-dogiem z parówką czy kabanosem i, co najważniejsze, jaki byłby do tego sos - keczupowy, czosnkowy, musztardowy, tysiąca wysp, BBQ, arabski...
Jeśli byłoby tak, jak lubię to owszem - miała bym ochotę siebie schrupać xD

View more

Co byłoby mniej bolesne: utrata wszystkich pieniędzy i kosztowności czy utrata wszystkich zrobionych przez siebie zdjęć?

Utrata wszystkich pieniędzy i kosztowności, które zawsze można w jakiś sposób odzyskać (jeśli nie całość, to część). Zdjęć nie zrobię dwóch takich samych. Każde zawiera w sobie tę jedyną, wyjątkową i w pewnym sensie magiczną chwilę, której nie przywrócę. Nie uchwycę dwa razy tego samego nieba robiąc zdjęcie w różnych godzinach, dniach, czy miejscach. Nie odnajdę kolejny raz tek szczypty magii, którą widać za pierwszym razem...

View more

Jaką rolę w twoim życiu pełni wyobraźnia? ?

Potrfię wymyślić wiele naprawdę fajnych jak i głupich rzeczy, ale nie potrafię ich przedstawić. Nie umiem narysować tego, co sobie wyobrażam, nie umiem opisać tego na kartce czy ubrać w słowa. Umiem dopracować w myślach każdy nawet najdrobniejszy szczegół, ale później nie umiem tego zobrazować.
Wyobraźnia jest, pomaga wymyślać wspaniałe rzeczy, ale niestety jest zbyt nieśmiała, żeby udostępnić to światu. Czasami się przełamie i coś tam ukaże, ale bardzo rzadko. Ma blokadę i nie potrafię jej pomóc :/

View more

Czy wierzysz w „i żyli długo i szczęśliwie”?

Kiedyś gdzieś przeczytałam, że ten zwrot znaczy tyle co "mieli tak nudne życie, że szkoda o tym opowiadać". Po części mogłabym się z tym zgodzić, po części nie. Długie i szczęśliwe życie to marzenie (a przynajmniej tak mi się wydaje) większej części, jak nie całości, ludzkości. Ludzie chcieli by żyć długo, żeby móc odkryć, czego jeszcze nie odkryli, nauczyć się nowych rzeczy, być ze swoją drugą połówką przez długie lata i tak dalej... Chcą też, aby to długie życie było szczęśliwe, żeby nie musieli się męczyć w chorobie, biedzie, smutku, samotności...
I ja to rozumiem. Naprawdę.
Jeśli chodzi o to filmowe "żyli długo i szczęśliwie", zgadzam się z tym, co napisałam na początku. Oznacza to najczęściej tyle, że filmowa para kochanków skończyła swoje przygody, kochają się (może będą mielo gromadkę dzieci), ale ich dalsza historia jest zbyt nudna, żeby zrobić z niej kolejną część filmu.

View more

Podaj piosenki, jakich teraz słuchasz.

Obecnie w repertuarze najczęściej słuchanych przeze mnie piosenek można znaleźć takie klipy jak "Ania", "Baran" czy "Niech Płoną" Słonia i Miksera. Znajdzie się też kilka kawałków ZBUKA czy Chady. Jeden Osiem L też jest mile widziane, Verba, GrubSon, Junior Stress, KABANOS, Video, Pull The Wire, Farben Lehre, Skowyt, Awaria, Łzy... Chyba tyle, jeśli chodzi o polskie zespoły/polskich artystów.
Słucham też Avenged Sevenfold, Gorillaz, Cult To Follow, Temposhark, Like a Storm, My Chemical Romance, Nomy, One Ok Rock, Three Days Grace, Sabaton, Set It Off, Ashes Remain...
Mogłabym powymieniać piosenki, ale za dużo by tego wyszło i nie chciało mi się pisać :/ Zespoły, których słucham, łatwiej było wymienić 😊 A tu być piosenka, której ostatnio słucham na okrągło, bo bardzo, ale to bardzo mi się spodobała:
https://youtu.be/6Hi-ZgMdsN8

View more

🍂🍁

Menni
Bardzo spodobał mi się ten fragment, kiedy czytałam tę książkę, więc postanowiłam go sobie zapisać. Teraz przekazuję go Wam z nadzieją, że może choż trochę go polubicie ☺
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Melvin Burgess - Pierwszy seks
"[...] - Nie jesteś gruba, wiesz, że nie. Żeby być grubą, musiałabyś... musiałabyś mieć o wiele więcej ciała.
- Więc jestem przy kości.
- Może pulchna?
- Pulchna? - Deborah się uśmiechnęła.
- Nie podoba ci się pulchna?
Wzruszyła ramionami.
- Podoba. Ale wszystkie inne dziewczyny... - machnęła ręką na park, miasto, cały świat - chcą być chude, zgrabne, mieć odpowiednie cycki i wszystko inne. Jednak nie zamierzam się tym przejmować. Chciałabym być chuda, nic na to nie poradzę, ale to jest głupie. To tylko moda, prawda? A mnie moda nie obchodzi. To tak, jak... pozwolić sobą pomiatać, wiesz. Postanowiłam zadowolić się tym, że będę pulchna. [...]"

View more

Boisz się zmian?

Menni
Zmiany są straszne, to prawda.
> Zmiana szkoły z gimnazjum na technikum - masakra.
> Zmiana miejsca zamieszkania - jeszcze większa masakra (na szczęście mnie nie dotyczy, uff).
> Zmiana nauczyciela, którego lubiłam - mała maskara.
> Zmiana dotychczasowego ułożenia książek na półce - koszmar mniejszy niż zmiana szkoły, ale nadal koszmar.
> Zmiana czyjegoś nastawienia względem mnie - koszmar (+ masakra, jeśli ta osoba była jedną z tych bliższych mi osób)
> Zmiana roku na nowy - zło.
> Zmiany umeblowania pokoju/kuchni/któregokolwiek pomieszczenia - też zło.
> Zmiany w "bałaganie" na moim biurku - wszystkie trzy użyte do tej pory określenia (masakra + koszmar + zło) do potęgi entej. Moje biurko ma swój "porządek" i każda zmiana na nim źle na mnie wpływa. Gubię się, nie potrafię niczego znaleźć, a mimo to sprzątam je raz na jakieś dwa-trzy tygodnie, tak z przyzwyczajenia.
♠ Jest jeszcze kilka innych zmian, które mogłabym wymienić, ale nie bardzo mi się chce ╥﹏╥
~•~•~•~•~•~•~•~•~•~•~
I mimo że tyle zmian jest strasznych, wywołują lęk i niepokój, to bardzo szybko się do nich przyzwyczajam. Wbrew wszystkiemu takie przyzwyczajanie się do zmian, akceptowanie ich takimi, jakimi są, nie jest wcale takie dobre. W porządku, łatwo mogę się zaadaptować w takim zmienionym otoczeniu, ale zapominam, jakie było ono wcześniej. [Swoją drogą, bardzo wiele spraw zapominam i przypominają mi się mniej więcej po trzech dniach - śmieszne, prawda?] Zapominam przez co później trudniej mi się dostosować do kolejnych zmian. Wiem, że nie są one (zmiany) straszne, ale w jakiś niekontrolowany sposób rośnie we mnie uczucie strachu. Nie potrafię wyjaśnić, skąd on się bierze. Pojawia się i kiełkuje wewnątrz mnie, aż nie nadejdzie chwila tej "wiekiej, strasznej zmiany", która okaże się małą i nic nie znaczącą, a mój organizm uzna ją za bardziej neutralną aniżeli wroga.

View more

๑muszelkowe pytanie๑ Jaki jest Twój znak zodiaku? Wierzysz w horoskop?

nezumi-chan
Jestem skorpionem, który nie zagląda do horoskopów częściej niż pozwala na to gazeta, która kupowana jest raz na ruski rok. Czasem - bardzo rzadko - zdarza mi się zajrzeć do pierwszego lepszego horoskopu, żeby zobaczyć, jakie bzdety piszą tym razem.
Nie jestem osobą przesądną. Raczej ignoruję wszelkie tego typu rzeczy. Horoskopy, przesądy o czarych kotach, zbitych lustrach czy przejściu pod drabiną mnie nie ruszają. Nie mam nic przeciwko ich istnieniu, ale zwyczajnie w nie nie wierzę.

View more

Witaj. Jak mija dzień? Czy nocą czasem gdy nie możesz spać, słyszysz myśli, które były stłumione zza dnia?

Szafirowy cień..
Witaj, dzień, a raczej południe, minęło mi całkiem szybko, mimo że początkowo strasznie się dłużyło. Nim się obejrzałam, minęło mi EDB, wychowanie fizyczne oraz dwie elektrotechniki a zaraz za nimi polski i historia, z połowy której byłam zwolniona ze względu na autobus, który odjeżdżał dwadzieścia minut po dzwonku kończącym lekcję, a do PKSu mam spory kawałek ze szkoły.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Co do drugiego pytania... Kiedy nie mogę spać, nie myślę o tym, o czym nie mogłam pomyśleć za dnia. Prędzej leżę w łóżku z zamkniętymi oczami i słyszę deszcz, którego wcale nie ma, tykanie zegara, który nie tyka od kilku lat, a nawet "czuję" czyjś wzrok na sobie. Oczywiście to tylko maskotki siedzące na półkach, a mimo że o tym wiem, nadal odczuwam pewien dyskomfort, kiedy ma to "odczucie". To trochę dziwne, ale już się do tego przyzwyczaiłam. Najbardziej nie lubię nie-deszczu, jak go nazwałam. Nie-deszcz to dźwięk uderzanych o parapet kropel wody. Ładny dźwięk, ale i nieznośny (szczególnie, kiedy słyszy się go któryś raz z rzędu, wstaje, żeby zobaczyć czy pada i okazuje się, że nie spadła z nieba ani kropla wody ;-; ).

View more

❤️

Menni
Chciałam coś napisać, ale nie wiedzialam co. Zaczęłam składać jakieś zdania, z których nie powstawało nic sensownego, więc postanowiłam nie pisać niczego. Nie ma w tej odpowiedzi nic a nic, co chciałabym, żeby tu było. Nie wyjdzie mi napisanie tego, więc poczekam, aż nadejdzie dzień, kiedy uda mi się to napisać. Pewnie długo nie będę musiała czekać, ale zawsze lepiej poczekać.
Dzisiaj dam tylko piosenkę ☺ Miłego ☺
https://youtu.be/IcseamG7ReY

View more

❤️☀️

Menni
"Prośba książki"
~Jan Klich
Złożona na półce, dla ciebie nieznana,
Leżę wciąż bezczynna, smutna, zapomniana,
A choć jestem niema, to prawie ze łzami
Wołam wciąż na Ciebie swymi tytułami:
Weź mnie tu z tej półki, kup, pożycz, przeczytaj!
Ja Ci wszystko powiem, tylko się mnie pytaj,
Ja wtedy z wdzięcznością w wiedzę Cię uzbroję,
Że będzie wokoło sławne imię Twoje.
Dam Ci taką siłę, że wielkie kolosy
Wydrzesz z łona ziemi tam ukryte płody,
Wprzęgniesz w pracę słońce i ujarzmisz wody.
Ja ziemię jałową zamienię Ci w chlebną
I przypnę Ci skrzydła na jazdę podniebną.
Tajemnic wszechświata ja zdradzę Ci wiele
I jeszcze po pracy ja Cię rozweselę.
Ja wszędzie nad Tobą roztoczę swa pieczę
Dając Ci kulturę, ja Cię uczłowieczę,
Ja wskażę Ci drogę do każdego celu,
Tylko mnie z półki zabierz, przyjacielu!

View more

#Jałowcowepytania Opiszesz wzór idealnego partnera/partnerki?

Jałowiec
Wydaje mi się, że nie ma kogoś takiego jak "partner idealny".
Wydaje mi się, że kochamy ludzi właśnie za to, że nie są idealni. A właściwie za to, że są idealni w byciu nieidealnymi.
Możemy zauroczyć się w czyichś zaletach, które przed nami prezentuje, ale to w wadach tej osoby zakochujemy się z czasem.
Nie potrafiłabym nawet w snach wyobrazić sobie, a co dopieri opisać "wzór" idealnego partnera/partnerki. Nie ma czegoś takiego. Nie powinniśmy się na nikim wzorować. Idealność jest przereklamowana. Lepiej być wadliwym sobą.

View more

💞

Menni
Czy znalazła by się jakaś kochana duszyczka, która użyczyła by mi jakąś norkę ewentualnie jaskinię, w której mogłabym przeczekać całe to szkolne szaleństwo? Oczywiście oddałabym ją, kiedy uznałabym, że zagrożenie minęło. Nie obrażę się, jeśli byłaby zamieszkała przez drugiego takiego stwora jak ja, który tylko czeka aż to minie - nie byłabym samotna.
Norka prawdopodobnie trafiła by w ręce właściciela tuż przed kończem roku kalendarzowego. Najprawdopodobniej w okolicach połowy listopada bądź początku grudnia. Powinna być sucha na tyle, żeby jakoś w niej przeżyć ten trudny okres. Nie musi być duża (mysia w zupełności by wystarczyła). Nie pogardziłabym, jeśli posiadałaby ogrzewanie (jakiekolwiek), bo jesień nadchodzi wielkimi krokami.
Jeśli nie zechcesz darmozjada, z chcęcią zapłacę w cukierkach truskawkowych lub toffi, ołówkach z Leroya (mam kilka, więc ilość podlegałaby negocjacjom) lub wschodach słońca. Jeśli taka zapłata nie jest Ci na rękę, drogi właścicielu norki, oddam w zamian brata - czternastoletni blondyn, trochę wkurzający, ale lepszy od siostry (tej byś nie chciał nawet za dopłatą 😜). Oczywiście musiałbyś mi go zwrócić, kiedy oddałabym norkę - oczywista oczywistość, nie? No.
Jeśli więc jest ktoś, kto po tym długim i beznadziejnym wywodzie jest chętny użyczyć tej norki albo chociaż jej części - zapraszam do kontaktu. Przyjmę każdą próbę pomocy.

View more

Next