Ask @Artur147896321:

Czy wybaczanie przychodzi Ci z łatwością?

Menni
Oj, asku, asku, czy Ty naprawdę sądzisz, że żaden i żadna z nas nie widział nagiej kobiety i zabraniasz publikowania gifa, który delikatnie to ciało pokazuje? Zawodzę się na tym portalu...
***
Wdrapałem się na drugie piętro i wszedłem do mieszkania. Chociaż z perspektywy czasu nie pamiętam czy przypadkiem nie był to dom jednorodzinny...
https://justpaste.it/7hswh
https://www.youtube.com/watch?v=qm2Lab-8Uto
https://www.youtube.com/watch?v=GYvqE-eOXhE
https://www.youtube.com/watch?v=FWDXwrgdm9w

View more

tak, chyba o to już kiedyś pytałem jak coś tam mówiłeś Artur o Krakowie, ale zapomniałem xD

Nieznajomy.
Stałem przed krzesłem. Nie chciałem siadać. Wykonałem parę skłonów, żeby się rozruszać. On stał przed swoją biblioteczką. Tyłem do mnie, a z otwartego okna po lewej wkradał się do pokoju letni wiatr, który poruszał firanki (wyglądało to jak ciało jakiegoś owada z milionem oczu lub smoka. Coś je jednak ograniczało i nie umiało się wzbić na suficie pokoju.)
https://justpaste.it/4f1pn
https://www.youtube.com/watch?v=YLfuR7m2uFk

View more

Przyjemnie się czyta Twojego aska:>

Majeczka fajeczka.
Mogłem wejść do windy i pojechać do jego mieszkania, ale zdecydowałem się pójść schodami. Widziałem pajęczyny w kącikach ścian, lekko ubłocone schody, które szeptały między sobą i prosiły mnie, bym przysłał im jakąś sprzątaczkę. Nie chcą być zaniedbane; chcą się podobać sobie nawzajem, ale przede wszystkim zachwycać ludzkie oko!
https://justpaste.it/1h87q
https://www.youtube.com/watch?v=9rJoB7y6Ncs&t=3216s

View more

Z czym najbardziej utożsamiasz siebie?

Night Mist
Zaprowadziłem ich do tego pokoju. Oddzielał od siebie ich tylko stół. Ona siedziała bokiem, oparta o poręcz krzesła, on patrzył w przeciwnym kierunku, w lewo. Można powiedzieć, że nic ich wówczas nie łączyło. Oni sami tego nie chcieli.
Dwa zupełne przeciwieństwa, a jednak dzieli ich tylko stół; w dodatku drewniany. Jeden cios potężnego, atletycznego mężczyzny i nie ma go.
https://justpaste.it/1glmd
https://www.youtube.com/watch?v=llb2HRu3aQk

View more

Hej hej obserwuje,świetny ask!😇

#MP Śmieszka Agnieszka
Jedni zazdroszczą pieniędzy, drudzy drogich, ekskluzywnych samochodów, a ja zazdroszczę ludziom snu.
Nie - wysypiam się. Nie mam problemów ze snem. Rzadko kiedy śpię mniej niż sześć godzin. Prawie wcale.
Opętała mnie mania pytania ludzi o sen. Dźwięczą liczby, czasami dwucyfrowe - wsłuchuję się. Sam chciałbym spać tyle. Zazdroszczę im.
Śmieją się. Wzruszam ramionami. Jesteś dziwny. A to już wiem od dawna!
https://justpaste.it/1ga8a

View more

Witaj ponownie, ziomek. Dawno mnie tutaj nie było.

Nieznajomy.
Pamiętam dzień, w którym siódemka zamieniła się w ósemkę przy jedynce i takim sposobem stałem się dojrzały; pełnoletni. Uśmiechałem się, że stałem się legalny, dozwolony, a może... w pewien sposób wyzwolony?
Ale... z czego wyzwolony? W jaki sposób stałem się legalny? Ot tak? Ot tak nic się nie dzieje.
https://justpaste.it/1fdmg
https://www.youtube.com/watch?v=cnGW8NR-toE

View more

Witaj! ♥ Postanowiłam wrócić tutaj po dosyć długiej przerwie, w związku z tym zaczynam od nowa z czystą kartą. Jeżeli wciąż tu jesteś i chcesz pomóc mi w reaktywacji, proszę, zostaw po sobie ślad w pytaniu :) Chętnie poczytam ciekawe blogi, zareklamuj mi siebie i znajomych w pytaniu. Z góry dziękuję

Kwiat północy
Nie zabrała za sobą jedynie szala. Chciałem pobiec na dół, oddać jej go, ale... jednak postanowiłem go zatrzymać.
Zaproponowała wyjście na Dni Teatru, które miały wkrótce się rozpocząć. Odpowiedziałem, że jak najbardziej, chyba że wypadnie mi coś naglącego.
https://justpaste.it/1f544

View more

Hej, Ty! Komu nigdy nie otworzysz drzwi własnego domu? Dosłownie bardziej niż w przenośni. Dlaczego padło akurat na tego, a nie innego, nieszczęśliwca?

Tulpa
Witaj Tulpo!
Stałem na krawędzi chodnika i pewna krawcowa znad przeciwka zaproponowała mi, żebym przychodził do jej lokalu. "Codziennie widzę Cię jak spacerujesz po mieście. Czekasz na autobus? Możesz u nas posiedzieć, żeby nie marznąć na dworze".
Zaskoczyła mnie tym, bo jeszcze pół godziny wcześniej myślałem, gdzie można byłoby "przeczekać", te codzienne pół godziny na autobus. Urząd gminy? Bank? Może jakaś klatka schodowa?
Jakiś czas temu po mojej wsi chodzili świadkowie jehowy, nazwani na Śląsku pogardliwie "kocią wiarą". Nigdy nie dociekałem, dlaczego zostali nazwani tak, a nie inaczej.
Nikt im nie otwierał drzwi prócz jednego Polaka (istnieją jeszcze wioski na Śląsku, gdzie niezbyt mile wita się Polaków, ale to powoli zmienia się), który lubił z nimi rozmawiać.
Jak to stwierdziła moja babcia: "My momy swojö wiara. My ich nie poczebujymy".
Widziałem ich potem jak szli dalej przez wieś. Szkoda, że nie mogłem ich zaprosić do domu. Na herbatę, drugie śniadanie, być może kawę. Pogadalibyśmy o życiu, śmierci, miłości i sensie. Być może kiedyś będę miał taką możliwość.
Tamtego dnia chodziłem po parku miejskim i na drodze mijałem paru "żuli". Z paroma się przywitałem, zdziwieni być może spoglądali za mną.
Przystanąłem w oddali tak by jeden z nich nie mógł mnie zobaczyć. Jacy oni są szczęśliwi! Pogardza się nimi, to fakt. Ci wielcy panowie w żakietach, wielkie kobiety w garsonkach mówią, że są wolni.
Prychnąłem z ironią. Jaka wolność? Praca, praca i praca? Gdzie wolność? Pięć godzin na dzień? Wielka mi wolność.
Wielcy panowie w garniturach za parę tysięcy, drogie damy w lisich futrach - usiądźcie przy takim mężczyźnie. Może nie pachnie zbyt ładnie, ale czyż nie jest on symbolem wolności?
Nie kupi sobie butów za pół tysiąca ani takiego wymuskanego garniaczka, ale... on jest wolny. Nie musi dbać, jak wy, o pozory, o to, żeby ludzie go lubili. On jest wolny, naturalny. Nie liże nikomu dupy, nie musi fałszywie uśmiechać się. Nie musi marnować czasu na bankietach z żarciem.
Prostota takich ludzi mnie zdumiewa. Są biedni. Nie mają pieniędzy, ale są wolni. Prawdziwie wolni. Nie krępują ich pieniądze. Sztuczna moralność.
Muszę przyznać, Tulpo, że styl życia jaki promuje w swoich dziełach Haruki Murakami, przesiąka mój własny. Czuję się czasami głupio, że go kopiuję, ale nie mam takiego zamiaru! Ale to jest takie... inne niż dotychczas, takie melancholijne, takie magiczne... Że nie umiem stawiać oporu.
Ulegam mu mimowolnie, jak zakochana kobieta swojemu mężczyźnie. To jest takie kuszące...
"Tango" Sławomira Mrożka, zupełnie mnie rozbiło. Oglądam to już trzeci raz w przeciągu tygodnia. Po pierwszym razie czułem się tak beznadziejnie. Tak bezsensownie. Może dlatego, że bohater główny miał na imię Artur.
W związku z tym oglądałem stare sztuki z tamtych lat (lata 60 XX wieku.) i odkryłem pewne zdjęcie, które tak mi się podoba. Cholernie mnie zauroczyło. Złapało mnie za serce i nie chce mnie puścić...

View more

Next