Ask @mustbeala:

Ulubiona postać ze Zmierzchu i dlaczego ona? :)

Alice i Jasper. Nie wiem, czy mam jakieś większe powody, poza tym że są FAJNI, a ciężko o tę cechę w tym uniwersum. Lubiłam ich najbardziej od samego początku, mają też najlepsze historie i uwielbiam ich razem. Dobrze, że Jasper mógł się trochę wykazać w Zaćmieniu. Na drugim stopniu podium będą Charlie i Rosalie. Wprowadzali jakąś równowagę psychiczną, a Rosalie momentami była jedyną myślącą.

View more

Wspominalaś raz o książce, którą czytałaś, ale wydawca nie wydawał kolejnych części. Pamiętasz może, co to była za książka? :)

Nienie, wspominałam, że zdarzają się takie wypadki albo coś takiego, ale na pewno nie czytałam takiej, bo staram się tego unikać jak ognia.
A pisząc, miałam pewnie na myśli Piękne Istoty, które nie doczekały i nie doczekają się zapewne nigdy finałowego tomu po polsku.

View more

z którą z twoich postaci najbardziej sę identyfikujesz? która jest najbardziej posobna do ciebie?

Rose. Nieświadomie zrobiłam z niej nieco bardziej wygadaną i inteligentną wersję siebie, ale dzielimy te same wady, typu jednoczesny brak pewności siebie i skłonność do megalomanii. Mamy podobne lęki i poczucie humoru. Ogólnie widzę w niej naprawdę sporo siebie.
Serio, to wyszło przypadkiem.

View more

Wiesz może, gdzie można obejrzeć animacje Disneya (Piękną i Bestię, Kopciuszka etc.) z polskimi napisami a nie z dubbingiem?

Wiem, które to są animacje Disneya, easy.
Można obejrzeć na płytach, nawet Zaczarowana Kolekcja Disneya ma napisy. Zawsze z tyłu pudełka wypisane są dostępne wersje językowe, czy to dźwięk czy napisy.
W mojej kolekcji tylko dwie płyty nie mają wypisanych tych wersji z tyłu - przedpotopowy Dzwonnik z Notre Dame II i Toy Story w wersji książeczkowej z jakiejś gazety, ale pewnie i tak mają napisy - nie pamiętam. Wszystkie inne na luzie z napisami.

View more

Z filmów, osobno z kreskówek i gier ;P

Z filmów to pewnie Han Solo, kto nie kocha Hana Solo. Ale jeszcze Leia będzie w ulubionych, wiadomo, i Obi. Jeśli zaliczasz, to uwielbiam R2 (jak wszyscy). Wiem, że Padme nie jest jakoś bardzo kochana, ale ja ją bardzo szanuję i uważam, że gdyby ją odkleić od Anakina i przymknąć oko na powód śmierci, to jest całkiem badass postacią (chociaż jej wizerunek w mojej głowie chyba jednak w większości zbudowałam na Wojnach Klonów) :). I okej, to nie jest moja ulubiona postać, ale zaliczam się do tych rzadkich osób, które lubią Jar Jara. #gatunekwymierający Z nowych filmów... lubię tego pilota-dezertera z Rogue 1. I tego droida na K, ale inspiracja HK-47 aż się wylewała, więc muszę pozostać wierna pierwowzorowi :).
Kreskówki? Tylko Ahsoka, jak się można zorientować. Na początku może irytuje, ale miłość do Ahsoki to miłości gorąca i nieprzerwana, jeśli zapłonie. Poza tym lubię bardzo Obi-wana, Aaylę Securę i kilkoro innych przewijających się mistrzów Jedi :). Myślę, że Anakin w CW jest bardzo ciekawą postacią, bardzo tragiczną, ale nie mogę go zaliczać do ulubionych. Mam też przebłyski sympatii wobec Ventress, ale często jednak irytuje. Rebelianci ciągle przede mną, ale nie zamierzam jakoś zakochiwać się bez pamięci w tym serialu, właściwie wpisałam go na listę do ogarnięcia tylko ze względu na pojedynek Ahsoki z Vaderem. (Jedyny fan SW, który uważa, że świt Republiki to ciekawsza era niż Imperium i rebelia - i jednocześnie woli klasyczną trylogię od prequeli - to ja).
Z gier (grałam tylko w KOTOR-y i na razie nie planuję tego zmieniać - Disney Infinity raczej się nie liczy) to, oczywiście, Carth Onasi, ale oprócz niego miejsca wyróżnienia należą się też mojej ukochanej Mission Vao i drugiemu (trzeciemu, jeśli liczyć Cartha) w kolejce HK-47 (to drugie miejsce to tylko za bycie robotem, wolę grać kupami mięsa, chociaż niewątpliwie mięsoworkostwo odebrałoby mu ikrę), Attonowi za kiepskie żarty, Visas za outfit i bycie emo, Juhani za całokształt i wreszcie Bao-Durowi, bo jest uroczy, chociaż czasem mógłby się sprężać.
Jeśli zaliczasz Revana do postaci z gier, to zdecydowanie jest w czołówce, ale osobiście jednak z tą jego growością bym się wstrzymała, bo jego historia i charakter prawie w całości zależą w grze od gracza, więc ciężko w moim wypadku mówić o kanonicznym Revanie, bo niemal zawsze gram kobietą (nie mogę odpuścić wątku z Carthem i nie jestem największą fanką Bastili) - co prawda po jasnej stronie, ale to jednak nie ten sam Revan.

View more

ATLA czy LOK?

Dlaczego nie oba?
ATLA jest idealne, ale LOK wydaje mi się być adresowane do po prostu starszych widzów. Mniej w nim soku z kaktusa, więcej polityki. Mniej jednoodcinkowych przygód, więcej dramy.
I niech mnie piorun trzaśnie, jeśli po tej tragicznej drugiej księdze Korra nie podniosła się z kolan i tak naprawdę nie zaczęła się dopiero w trzeciej księdze. Change i Balance naprawdę dały po skórze fanom serialu, Spirits było jakie było, a Air było okej, ale nie powaliło, taka zupełnie poboczna miniseria. Dopiero zmiażdżona i załamana Korra pokazała swój potencjał i nie wstydzę się tego, że ją uwielbiam. Przy czym nie czuję, że wykreślenie dwóch pozostałych ksiąg zadziałałoby na plus, wydaje mi się, że dzięki nim mamy większy kontekst.
Z kolei ATLA to jedna z moich najulubieńszych kreskówek, stawiam ją w jednym rzędzie np. z Królem Szamanów, mimo że Aanga w dzieciństwie nie oglądałam. Jedyna rzecz, która mi się w nim nie do końca podoba, to ta klasyczna formuła jednoodcinkowych przygód. Ale to żadna wada i myślę, że to czyni Aanga Aangiem. To wspaniała kreskówka, mądra, zabawna, niewymuszona i wciągająca (oglądałam to, wiedząc doskonale, jak się skończy wątek Zuko i po obejrzeniu finałowej walki na YT, a i tak mnie wciągnęło jak cholera). Momentami dramatyczna, wzruszająca, pouczająca, zawsze trzymająca poziom, a trzecia księga to już w ogóle cudowność, uwielbiam w niej wszystko.
Korra jest po prostu INNA i trzeba to uszanować moim zdaniem, a hejtowanie jej fanów, bo Korra to nie Aang (kto by pomyślał!) jest strasznie słabe.

View more

Grasz w simsy? :p

Mówiłam już kilka razy, że owszem :).
Ale jestem z tych ludzi, którzy zaczęli od pierwszej, ale uwielbiają drugą część, właściwie ominęli trzecią (ograłam podstawkę we wszystkie strony, trochę grałam w zwierzaki i wymarzone podróże, teraz chętnie bym pograła na wypasie, ale nie stać mnie :v), a czwarta ich nudzi.
Bardzo chętnie wzięłabym CAS i system budowania z czwórki i otwarty świat z trójki (tylko może trochę żywszy ten świat, a nie że trzeba stać w parku trzy godziny, żeby ktoś przyszedł) i wrzuciła do dwójki i wyszłaby gra prawie idealna.
Może w dwójce nie ma cech i wszyscy moi simowie są identyczni, ale nie ma też miliona bugów, ma ładną grafikę (w trójce wszyscy są tacy pulchniutcy) i przede wszystkim ma świetną grywalność, można w nią grać godzinami i snuć historie. Czwórka nie daje sobie z tym rady, plus kilka lat po premierze dalej występują bugi, które zamieniają rozgrywkę w piekło (simowie się zawieszają przed podjęciem jakiejkolwiek akcji, czas leci, a potem czas się cofa i sim dopiero się odblokuje, katorga). Dodatkowo rozszerzenia do czwórki są tragiczne, drogie, niedorobione i tak samo nudne. A Get to Work miało być takim świetnym dodatkiem i wyszło na to, że te otwarte kariery to kolejny nudny zapychacz, który w dodatku tylko przeszkadza.
Więc technicznie rzecz biorąc, ostatnio nie gram w Simsy, tylko aktualizuję. A szkoda, bo czwórka miała być najlepszą częścią, tak mi się wydawało przed premierą - ale nawet system emocji spaprali.
Dobrze, że jeszcze dwójkę mam.

View more

Ile piszesz mniej więcej słów w ciągu godziny?

Nie mam pojęcia i to zależy od tak wielu zmiennych, że nawet mnie to nie interesuje. Ważny jest moment w opowieści i konkretny fragment, ważne jest, jak skupiona jestem, a może robię wszystko naraz, ważne jest, czy piszę godzinę czy cztery, ile mam jedzenia pod ręką, a także czy robię korektę po drodze (zazwyczaj robię i wtedy zmienia się liczba słów i "marnuje się" czas z tej godziny). Czasem napiszę pół akapitu, a czasem kilka stron.
Serio są ludzie, którzy zwracają uwagę na to, ile słów piszą na godzinę? Jakiś wyścig?

View more

Jakie plany na walęwtynki ^^?

Będę trzaskać zadanka z matmy, słuchać Krzysztofa Krawczyka (tak, dołączyłam do tego wydarzenia XD) i oglądać morze, bo będę z dala od wszystkich, gdyż mam FERIE W TYM CZASIE!
https://www.youtube.com/watch?v=iRhQHIqkTfw
Jeszcze piszę speszjal, to na bloga sobie zerknę.
Może jakiś serial włączę.
Kupię sobie pudełko lodów i będę tańczyć Single Ladies Beyonce?
Ale przede wszystkim Krzysztof Krawczyk.

View more

Jakich scen nie lubisz pisać?

Nienawidzę pisać scen rozmów między dwiema kobietami i to jeszcze w narracji trzecioosobowej, bo mieszam się w podmiotach i mam milion powtórzeń i nadzaimkozę.
Z mężczyznami idzie mi nieco lepiej, ale też słabo.
Nie lubię pisać scen pierwszych pocałunków, bo nie mam pojęcia, jak to wygląda w rzeczywistości i zawsze mam wrażenie, że przesadzam w jedną albo drugą.
Nie lubię pisać scen, w których jest za dużo postaci, bo mam wrażenie, że połowa sterczy jak manekiny.
Chyba tyle z takich scen, które muszę pisać, ale nie chcę. Jak się z czymś nie czuję komfortowo, np. z erotyką, to nie pisze w ogóle i już.

View more

Jesteś zaznajomiona z solowymi singlami chłopaków z 1D? Jakieś opinie?

No, jestem.
Pillowtalk to zwyczajny radiowy kawałek dla mnie, Just Hold On to zupełnie nie mój klimat (ale szanuję Steve'a bardzo, btw. grał z Gerardem w Overwatch, więc znałam go wcześniej niż Louisa, o czym to świadczy?), ale This Town jest super i je uwielbiam.
https://www.youtube.com/watch?v=ic1l36GrNOU
Katuję od kilku dni. Jestem dumna, że wybrałam Nialla na mojego ulubiona członka zespołu i to jeszcze zanim usłyszałam tę piosenkę. Dajesz, Niall <3.
Co zabawne czuję od tej piosenki mocne wibracje Eda Sheerana (jak wszyscy), a ja nie przepadam za Edem Sheeranem. To jest, szanuję go jako artystę i uważam, że robi dobre rzeczy, ale nigdy do mnie nie trafiały. Tymczasem pokochałam tę piosenkę.
Nie wiem. Dziwaczne.

View more

twoje ulubione anime/ulubiona manga?

SHAMAN KING.
TO ZAWSZE BĘDZIE KRÓL SZAMANÓW.
Ale jeśli z jakiejś przyczyny każecie mi wybierać i zastrzeżecie, że to nie może być Król Szamanów, to moje ulubione anime w takim razie to Mahou Shoujo Madoka Magica (oczywiście, czy kogoś to dziwi?), a manga - Kimi no Iru Machi, mimo że to ciągnięte na siłę, nierealne, przesłodzone ecchi, w dodatku z bohaterami, którzy zachowują się jak idioci. Generalnie - nie mój klimat, ale mam ogromny sentyment i ma kilka dobrych momentów (RYCZAŁAM JAK BÓBR WIADOMO KIEDY). No i dzięki Kimi pokonałam potężnego artblocka, zawsze coś.
Ale nie wiem, czy chciałam się przyznawać do tego, że moja ulubiona manga to Kimi no Iru Machi. Raczej nie. To źle o mnie świadczy.

View more

Jaka jest twoja ulubiona piosenka Disneya?

https://www.youtube.com/watch?v=CJ6JC7Edfi4
Nie wiem, czy zaliczacie to jako piosenkę Disneya. Ja tak, tak samo jak wszystkie inne w tym filmie. Ogólnie kocham ten film, tylko śmieszy mnie ten bal, bo tyle się przygotowywała, a wychodzą po niecałym tańcu i to jeszcze przetańczyli go nie ze sobą, hehs.
W KAŻDYM RAZIE jak to mówiłam przed chwilą: WOLNA, SMUTNA I O MIŁOŚCI. HERE I COME.

View more

Jaki jest twój ulubiony moment w syrenkach <3?

Kiedy Baxter proponuje Donnie kakao, a ona mówi "Nie mamy kakao", a on na to "To miętę".
Serio.
A poza tym lubię mnóstwo momentów, z nowości na przykład lubię, kiedy fryzjer wycina Sagarze siwy kosmyk, a ze staroci to np. kiedy Jim łapie Sagarę za ręce na wyspie, żeby nie odeszła. Takie drobne rzeczy lubię zawsze najbardziej.

View more

Next