@asasello

Marcelline asasello

Ask @asasello

Sort by:

LatestTop

Jesteś zdania, że kobietom mimo wszystko powinno okazywać się większy szacunek niż facetom? Jeśli yes, to łaj?

spieyrdalaj’s Profile Photoniech cię śmierć do snu utuli
Jestem zdania, że kwestia szacunku ma z płcią/wiekiem/kolorem włosów i długością nóg tyle wspólnego co siodło ze świnią.
podpowiem - siodło lepiej leży na koniach, ew. osiołkach
Z tym szacunkiem to polecam wychodzić z tego samego punktu do wszystkich. I w tym ciepłym kurwidołku zdać sobie sprawę, że prawdopodobnie nie jest się od nikogo lepszym. A jak się do tego doda pokorę, to o paaanie można to życie przejść, tak całkiem całkiem.

Jakie imię wybrałeś do bierzmowania i czy z jakiegoś szczególnego powodu akurat to?

katja_krist’s Profile PhotoKATJA KRIST
Julię, tylko dlatego, że od piętnastu lat jestem pierdolnięta na punkcie poezji. A że to był wiek typu sweet sixteen, wybór padł...
Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła
Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła
Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję

Related users

Temat - przemoc psychiczna. W którym momencie zauważasz niepokojące znaki znęcania się nad kimś lub nad Tobą? Czy potrzeba ostro dosolić, abyś uznał/a przemoc, czy też Twój alarm bije przy samym zalążku czegoś podejrzanego? Gdzie jest ta granica w cudzym zachowaniu /słowach? Jak na to reagujesz?

celevra17’s Profile PhotoCelevra nebbia Louve
Trochę chroni mnie przed tym doświadczenie i alergia na ludzi którzy chociażby próbują dotykać moich granic.
Typu stópką macać i zobaczyć ile kamyczków można przesunąć. Brr.
Żeby na mnie "siąść", zdeptać granicę, uderzyć w twarz czy wykrzyczeć mi całą litanie kurw - potrzeba mojej zgody. Świadomej lub nie. A moje życie tak się ułożyło, że byłam wychowywana przez osobę która lubowała się w przemocy słownej i psychicznej. Potem z tym wyszłam, sporo się poodbijałam od ścian i przyjebałam o bruk. I jak lata mijały, to moje wyczulenie na temat manipulacji, przemocy słownej, podejrzanych zachowań mocno wzrosło. A ludzie którzy podchodzą do Ciebie z obrożą i smyczą - paradoksalnie są zauważalni z odległości kilkunastu metrów.
Nie umiem odpowiedzieć - kiedy to zauważam, jaki dźwięk ma mój alarm i gdzie jest moja granica. Od lat wiem jedno - jeśli zna się siebie i ma się odważne spojrzenie to takich ludzi się zmiata. Z odpowiednio szybką reakcją, bo dobrze jest sobie zaufać. Myślę, że nie ma wstydu gdy jesteś ofiarą, wstyd jest wtedy gdy jako ofiara przeżywasz całe życie.

View more

Od wczoraj przeszlam na wegetarianizm xd nigdy wiecej miesa xd ciekawe ile tym razem wytrzymam xd najdluzej w tym roku to bylo 3 miesiace xD a Ty? Dasz rade nie jesc miesa w ogole? 😆

MeGRajaN’s Profile PhotoFranciszka
Nie jem mięsa kilka lat.
Na początek polecam metodę małych kroków, np. 3 dni bezmięsne w tygodniu, czy odstawienie konkretnych produktów. Rzucanie wszystkiego z dnia na dzień może się odbić czkawką za 2 tygodnie pod tytułem "wpieprzam pół lodówki z świnką na wierzchu."
Warto po prostu próbować, nie poddawać się nawet gdy wpadną te "mięsne dni" i zapoznać się z wege półkami w marketach. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale mogę założyć, że wybór wege rzeczy jest naprawdę ogromny. Jeśli lubisz gotować, to internet oferuje wiele stron, blogów, insta wpisów z takowymi przepisami.
Od siebie dodam tyle, że po kilku miesiącach ochota i chęć generalnie przechodzi. Nie zapomnij też o odpowiedniej suplementacji, jak wit. B12, omega 3 czy żelazo (to ostatnie warto po prostu kontrolować).

Co sprawia, że czujesz się przy kimś dobrze?

cichawiedzma’s Profile Photodzika baba z lasu
Akceptacja całości charakteru, z tymi paskudami i bez.
Pole do wyrażenia siebie, dyskusji i poglądów
Brak agresji/nachalności/fanatyzmu z drugiej strony
Uśmiech i dobra energia tej osoby
Łagodność
Siła osobowości
Brak nędznych ocen
Osobowości które przenikają się z Twoją, tzw. chemia której chyba nikt nie umie sensownie zdefiniować.
Jeśli chodzi o płeć przeciwną to dobrze czuję się przy dużych, masywnych i wysokich mężczyznach. Ładne uśmiechy są tez miodem na moje sflaczałe serduszko.
Poza tym bardzo dobrze czuję się w swoich czterech ścianach, między psami i otoczona świętym spokojem.

Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszę się, że tu jesteś. Twój profil jest WYBITNY.

Nie wiem czy jest to bot, czy też piszesz do mnie prywatnie - niemniej dziękuję.
Nie ma tu regularności, z wybitnością też bym polemizowała, ale to miłe.

Chce być Tobą.

Nie strzelaj sobie w kolano. Jeszcze Ci się przyda. A inspiruj się tymi którzy dają Ci siłę, otwierają, tworzą "błyski", polecają dobre książki i sprawiają, że z uśmiechem patrzysz w Aldebarana.
Ode mnie weź tylko tę cząstkę.

Powiedz tak szczerze, lubisz ludzi?

Nie, ale lubuję się w jednostkach. Niektóre to nawet kocham, ożywiają mnie nietuzinkowe dyskusje, błysk w zmęczonym spojrzeniu i umysły jak brzytwy.
I tak jak to mawiał klasyk:
'Lgnę do ludzi i im nie otwieram. Nieraz otwieram i żałuję. Nie cierpię zimna, czytam zachłannie o Antarktydzie. Skromność i nieprzyzwoitość. Pisanie nieraz wbrew sobie, choć jestem jednocześnie w tym, co robię.'

Czy zdarzyło Ci się, że otrzymanie długo wyczekiwanej odpowiedzi zrodziło jeszcze więcej pytań? Jeśli chcesz możesz podzielić się tematyką.

celevra17’s Profile PhotoCelevra nebbia Louve
A no oczywiście. przyznam, że jestem przyzwyczajona do tych pytań które generują kolejne i odpowiedzi, które
się z nimi nierozerwalnie łączą.
Obserwuje to przeważnie w pracy, w procesie nauki, zdobywania nowej wiedzy, na uniwersytetach etc.
Generalnie w każdym moim projekcie jedna odpowiedź generowała inne pytania, bowiem trzeba było się w temat
wgłębić a chyba nikt nie wierzy, że jedna odpowiedź pokryje całość. Wymagań, tematyki i zrozumienia.
Moja praca w większości generuje tzw."dłubanie" i kopanie głębiej - to taki wieczny proces nauki, choć przyznam, że momentami męczący.
Podczas moich studiów czy nauki (nawet obecnej) - jest bardzo podobnie, czytam jedno pytanie, szukam odpowiedzi,
znajduję ją. Ale ta jedna rzecz rodzi kolejne dwie - nie wiem czy da się zrozumieć WebService'y, Diagramy aktywności, pętle while czy elektrostatykę w jednej odpowiedzi. No proszę! Kompletnie się nie da.
W takiej sytuacji byłam też podczas terapii - wielokrotnie ilość pytań rodziła się z spotkanie na spotkanie.
Ale dla mnie to chyba taka esencja życia, na tym to wszystko polega. Na tych odpowiedziach, jeszcze większej ilości pytań, zmianach i analizach. Tak mniej więcej.

View more

Jakie relacje są dla Ciebie najcenniejsze?

cichawiedzma’s Profile Photodzika baba z lasu
Takie które zwyciężają 'brudne czyny', te długoletnie, bez dopowiedzeń, z masą historii i nieskażonego zaufania. Jestem nędznym idealistą - dlatego cenię różnice, zażarte dyskusje, lojalność i brak generalizacji, ocen.
Niemniej załączony obrazek najlepiej opisuje jaki typ relacji cenię najbardziej.
Jakie relacje są dla Ciebie najcenniejsze

Co najbardziej lubisz w swoim życiu?

- finansową niezależność
- moje mieszkanie i święty spokój
- no ogólnie święty spokój
- mojego psa
- to, że nie jestem niczym uwiązana i mogę ot tak spakować walizkę i wyjechać na Wyspy Owcze
(że nie chcę albo że brak mi do tego jaj to inna sprawa)
- że mogę podziwiać nocne niebo
- że mam sprawne ciało
- moich przyjaciół
- że mieszkam w mieście w którym mogę wyjść ubrana jakbym była z nocnej straży, albo rajską papugą, w pasiastym dresie czy ogrodniczkach i mało kogo będzie to interesować
- że mogę decydować o sobie i nikt mi się nie wpierdala
(no czasami rząd i społeczeństwo, ale to wiadome)
- bardzo doceniam to, że nikt mi w mojej codziennej egzystencji nie przeszkadza. Na zasadzie mój ojciec nie buja się od więzienia do więzienia, matka nie wykonuje 20 połączeń wychodzących, brat jest samodzielny, żaden z moich eks nie zatruwa mi życia, nie mam komornika nad głową etc. To takie proste mało zauważalne rzeczy, ale po tylu latach funkcjonowania bardzo to doceniam.
- no dobrze, nie byłabym sobą gdybym nie dodała, że uwielbiam to że mogę sobie pić kawusię zawsze i wszędzie, mam dostęp do wege żarcia na wyciągnięcie ręki i jak spotkam fajną dupeczkę to mogę się nią zachwycić, bom pustak <3

View more

Co Twoim zdaniem jest wizytówką człowieka? Jakie zachowania świadczą według Ciebie o kimś pozytywnie? Czy zwracasz uwagę na cudzą życzliwość?

celevra17’s Profile PhotoCelevra nebbia Louve
To jak zachowa się w Biedronce gdy Pani nabije mu podwójnie cenę za mleko. Albo kiedy kelnerka pomyli wino czerwone z białym, a pies sąsiada obślini mu płaszcz.
Wtedy patrzysz na reakcje i to Ci mówi wiele o człowieku. Jeśli ktoś będzie wyżywał się na kobiecie zza lady, czy będzie się awanturował "bo zupa była za słona" daje sygnał prosty - jestem zjebem i mam problem z poczuciem niższości (swojej).
Moim zdaniem wiele o człowieku mówi też jego stosunek do zwierząt, zachowanie w trudnych sytuacjach (awantura, wypadek, konflikt), to jak wyraża swoje emocje i jak odnosi się do wszystkich ludzi. Tak, wszystkich. Czy jest w stanie skonfrontować swoje poglądy i styl życia z kimś o zupełnie przeciwnym biegunie. Czy jest w stanie z tą osobą zwyczajnie porozmawiać, pomóc jej z zakupami i zamknąć za sobą drzwi.
Osobiście też patrzę na reakcję człowieka na cięższe tematy, czy to w jaki sposób się nie zgadza. Czy wybucha po 5 minutach, czy też ma w sobie wypracowany spokój. Fizyczną wizytówką zawsze będzie dla mnie uśmiech i spojrzenie. Nie chodzi o to, że ma się w nim kryć tajemnica Majów, czasu i przestrzeni, ale nie zniosę wydzierającej zeń głupoty i przytępienia.

View more

Co przyniesie Ci ta wiosna?

NiyaLilith’s Profile Photofiga z makiem
Mam nadzieję, że spokój i harmonię. Bo ostatnio trochę dużo się naszarpałam. I jakby te kwiatki pod blokiem dalej kwitły, są przepiękne. Wiosna mi często radość przynosi i takie poczucie, że warto na coś czekać.
No i niech mi przyniesie posłuszeństwo mojego psa (hyhy), dodatkowe kilometry, uzdrowienie mojej hoyi, brak awarii w aucie, powrót do treningów, ponowne osiodłanie konia, skończenie kursu, nową kawusię i brak pryszczy na gębie. A i żeby wszystkich z PISu wyjebało w okolice Aldebarana. Ależ by to wiosna była!

Czy wątpisz czasem w sens tego, co robisz?

Nie mam w sobie poczucia niesamowitości i nadzwyczajności, średnio widzę je też w obecnym świecie.
To co 'ogólnie robię' nie jest ani wzniosłe, potrzebne czy wypełnione sensem.
Nie uważam by moja praca niosła sens i zmiany dla (poprawy) świata, bo dotyczy małej gałęzi, tak samo jak moje roślinne preferencje, zajmowanie się psem czy czytanie rosyjskiej literatury. Nie szukam też wątpliwości - po prostu staram się żyć choć trochę dla siebie. I tego by kilka razy uśmiech szczęścia wpełzł mi na twarz.

Co skłoniło Cię do założenia tu konta? Czy miał*ś w tym jakiś cel?

NiyaLilith’s Profile Photofiga z makiem
Kilka lat temu emigrowałam z innego portalu. Przyszłam z kilkoma osobami, których umysły i pióro uwielbiałam. Obecnie z tej starej gwardii ostała się może jedna osoba.
Teraz tylko dogorywam z czystego przyzwyczajenia i chęci wyrzucenia z siebie kilku zdań.

Nie kwestia wiary xd Tylko priorytetów, celów, organizacji swojego czasu. Lepiej siedzieć na dupsku i narzekać jak jest źle?

Dlatego wiarę umieściłam w cudzysłów.
Wszystko jest kwestią celów, mobilizacji i wyborów jeśli jesteś w uprzywilejowanej sytuacji i możesz sobie na taką organizację pozwolić.
Załóżmy jednak, że jedziemy na tym samym wózku i mamy to. Tak, wszystko jest kwestią naszego wyboru, priorytetów, ale dobrze mieć pokorę i świadomość, że wszystkiego (co Ci się spodoba) nie zrobisz. Nieważne ile masz w sobie energii i chęci - jeśli jesteś człowiekiem wielu pasji, nie tworzysz relacji na pół łebka, chcesz się stale rozwijać to ciężko Ci będzie się odnaleźć w systemie - "wszystko to zrobię na maksa! i to za 3 dni!". Nawet z tym wszystkim co istotne, ważne i wybrane tylko przez Ciebie. Pozwól, że przytoczę przykład - załóżmy, że należysz do klasy średniej, pracujesz 8 godzin dziennie, masz trójkę przyjaciół i dbasz o zdrowie. Co za tym idzie - spotykasz się z bliskimi dwa razy w tygodniu, biegasz trzy razy tygodniowo, gotujesz soczewicę i robisz koktajle z jarmużu, oglądasz serial na Netflixie, jeździsz do babci zrobić jej zakupy, a wieczorem czytasz Palahniuka. Następny dzień to samo plus stomatolog i nadgodziny w pracy, bo raport się musiał domknąć. I hop, nagle poznajesz kogoś, zaczynasz z nim spędzać więcej czasu kosztem np. znajomych czy książek. Albo zachoruje Ci matka i będziesz biegać, ale już po lekarzach i szpitalach. To co jest obecną chorobą XXI wieku to przekonanie, że wszystko się da. Że jeśli jej doba ma 24 godziny to zrobię to samo. Że wszystko zmieścisz w jeden dzień, bo przecież wystarczy wstać o 5 20 (gdy laptopa zamknęło się o 2 w nocy). Że wystarczy dobry terminarz, a będziesz w stanie być wybitnym pracownikiem, robić doktorat na UW, codziennie gotować, zajmować się dwójką dzieci, remontować domek letniskowy, biegać o wschodzie słońca i być wybitną kochanką. To jest zwykłe pierdolenie i nie ma mojej zgody na rozprzestrzenianie się tego instagramowego syfu. Chcę by to wybrzmiało - żeby coś zyskać, często drugą rzecz należy stracić. Lub po prostu obniżyć jej jakość. Nie ma w tym nic złego, niezrozumiałe jest tylko to, że ludzie pokładają wiarę w to zautomatyzowanie i chcą by ich życie wyglądało jak to z obrazka. A obrazek mówi: każda sfera Twojego życia musi być zaspokojona w 100%! Wyciskaj sto procent. Ale Twój dzień nigdy nie będzie wyglądać jak ten Ani Lewandowskiej. To wszystko.

View more

+1 answer in: “Czy w ostatnim czasie dowiedziałeś/aś się czegoś nowego o sobie? Co takiego odkryłeś/aś?”

Next

Language: English