@lergieangel

❧ Nancy ☙

Ask @lergieangel

Sort by:

LatestTop

Masz depresję?

Z depresją jest tak jak z alkoholizmem. Zawsze jest. Aktualnie jest uśpiona, ale nigdy nie wiadomo kiedy się zbudzi.
I nie jest to moda. Ja depresję mam zdiagnozowaną od wielu, wielu lat. Już naprawdę ponad 10. I mam w tym niemałe doświadczenie. Wiem jakie są oznaki, jak odwrócić w porę bieg. Oczywiście, są sytuacje, które mnie rozwalają, ale gdy je szybko ogarnę to po jakimś czasie wraca spokój. Pierwszy objaw (nawet jak w dzień czuję się ok)? Koszmar. I to taki psychologiczny, oddziałujący mocno na banię. Np. coś przykrego. I już na tym etapie trzeba działać. Jeden? może się zdarzyć. Ale drugi to już czerwony alert.

Masz osobę, której zawdzięczasz istotną zmianę w swoim życiu?

KasiaOdwrot’s Profile PhotoKasia
Myślę, że najlepszą odpowiedzią będzie: tak mam, jestem nią ja.
Przepracowanie wielu spraw samodzielnie, mimo wcześniejszej terapii, to dla mnie był wyczyn. W sumie całe życie człowiek się uczy. Ja myślałam, że już wpadłam tak głęboko że nie wyjdę. Albo że nie wyjdę bez pomocy, ale mojej pani psycholog już nie ma (nie przyjmuje). Szukać nowego nie planuję. Więc jakoś się uporałam z demonami sama. I naprawdę jestem z siebie nieskromnie dumna. Mogłoby mnie już tu nie być. A ja wstałam, silniejsza, spokojniejsza. Może fizycznie podupadłam (chociaż na moje tachykardie jeszcze nie ma sposobu, bo jeszcze nie zdiagnozowałam problemu), ale ogólnie trzymam się nieźle na to co było wcześniej. Także wow.

Najgorsze uczucie jest wtedy, kiedy coś rozwala Cię od środka, a Ty zachowujesz się tak, jakby nic się nie stało 😭

Nigdy nie zachowuję się tak jakby nic się nie stało. Tzn. poker face'a mam opanowanego w stopniu zadowalającym. Ale przy ludziach, którzy mieli wpływ na sytuację nigdy niczego nie udaję. Walę z mostu.

Related users

Zdradziłeś/ aś kiedykolwiek drugą połówkę?

Nie, bo sama byłam zdradzona i wiem jak bardzo chujowe jest to uczucie. Nie potrafiłabym komuś tego zrobić.

Powróciłam Będę odpowiadać na pytania jeśli się pojawią 😊.

Spoko Anonimko, ale gdzie mają się pojawiać, skoro nie ujawniasz profilu?

ogarniasz życie?

Ogarniam, bo muszę, a niekoniecznie czuję się w tym dobra. Pewnie można by ogarniać je inaczej. Ale robię co mogę, z dużym, wręcz nadprogramowym, bagażem niezbyt przyjemnych doświadczeń. Ale tak po cichu jestem z siebie dumna, że jest jak jest.

Czy mając 23 lata, studiując i mając już pracę to nie wstyd że jeszcze mieszkam w domu rodzinnym?

Ja mam więcej, nie mam studiów ani pracy i mieszkam z mamą, bo... ja jej nie zostawię. Moja mama ma już swoje lata, trzeba dużo pomagać, zajmować się domem, załatwianiem różnych spraw prawie codziennie. Jeszcze teraz muszę z czasu wyjechać, też w ramach pomocy (bardziej na gospodarce, ale i w domowych sprawach także), trzeba. Za darmo. Nie mam czasu na pracę. Bo kto mnie zatrudni, najlepiej zdalnie, na 2-4h max? Ano nikt. A ja więcej czasu nie wykrzesam w ciągu dnia obecnie. Ostatnio nawet tarczyca się chyba odezwała, wiecznie niedospana i zmęczona jestem... :/
Pewnie ktoś skomentuje, że wszystko się da, a ja tylko wymówki mam. Także ziomku, gówno o mnie wiesz. I mogę się założyć, że nie zamieniłbyś się ze mną. Także narka.

Gdybyś dziś zaszła w ciążę, co byś zrobiła:)?

To są najdziwniejsze pytania w najdziwniejszym czasie jakie właśnie czytam w skrzynce.

Gdybyście będąc wolni mieli zaproszenie na Wesele z osobą towarzyszącą to próbowali byście znaleźć ją na jakimś portalu czy wolelibyście zabrać ze sobą kogoś z kim się przyjaźnicie?

OlcixAriel1919’s Profile PhotoAlexis Ariel
Mnie nikt nie zaprasza na wesela. Więc problem rozwiązał się sam xD

Jaki masz dzisiaj humor?

Klaudia53318’s Profile PhotoKlaudia
Średnio chciałam tu teraz przyjeżdżać. A nie jest najgorzej.
A skoro już tu jestem powinnam (?) zachować tradycję i pojechać na stragany odpustowe. Nie pojechałam i jakoś nie bardzo chciałam ostatecznie.
Poza tym dużo starych "demonów" także tych dobrych się odzywa, ale nie razi mnie to, nie wywołuje sentymentu (tego chorego) i ogólnie jest git łamane na wyjebongo (zależy co).
Albo żem dojrzała w pewnych kwestiach albo nie wiem.
Może to już starość?
Normalnie parę spraw albo odpaliłoby we mnie czerwoną lampkę - i chęć wyjaśnienia natychmiast, albo od razu awanti, bo przecież jakaś tam zazdrość łamane na domysły. A nie, dziś mam mood per wyjebongo, albo będzie miło, albo olać. I było miło. Aż dziw.

Na czym ci aktualnie zależy?

Na odzyskaniu równowagi, która przez ostatnie dni została zachwiana...

Czy dziewczynie która ma 27 lat wypada kupić warkoczyki do włosów z Rossmann?

Nie widzę żadnego problemu. Niech każdy nosi to co lubi, nawet jak ma więcej lat. Znam 75latkę z różowym autem, z różowymi włosami i różowymi ciuchami. Równa babka. Serio. To co nosimy to tylko nasza sprawa. Ludzie i tak będą gadać jak będą chcieli.

Piękne to były czasy, kiedy nie było telefonów, komputerów, a telewizory były rzadkością i wszystkie dzieci bawiły się razem na podwórku spędzając na powietrzu całe dnie, nie tylko latem. Zgadzasz się? 👍

To brzmi boomersko, ale niestety jest w tym sporo prawdy.

Nie chce w przyszłości utrzymywać kontaktu z własną rodzina ... Czy to źle?

Nie, to nie jest źle. Ale jeśli masz jakiś uraz, to nawet ucieczka od nich Cię z tego nie wyleczy. Każdą traumę trzeba przerobić, samemu (nie polecam dla "początkujących") lub (najlepiej) z terapeutą.

Mam 21 lat i jeszcze nigdy nie byłam w żadnym związku, gdyż na ogół jestem zamkniętą osobą, boję się ludzi oraz nie umiem w żadne relacje międzyludzkie. To powód do wstydu czy dumy?

Ani do wstydu ani do dumy. To zupełnie nie tak.
Związek przyjdzie sam, w odpowiedniej chwili. Będziesz gotowa.

Jaki mamy rok?

Mam wrażenie że gdzieś 2007.
Coś nieprawdopodobnego. Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że dziś będzie tak a nie inaczej - nie uwierzyłabym srogo, wręcz kazałabym jebnąć się w łeb. xD
Ale mam retrospekcje w ten "długi weekend". Bez kitu!
Niebywałe co się działo. Niby nic, niby wiele.
Ale.
Ale naprawdę... aż niedowierzanie, że to się tak wszystko poukładało. Samo. Tak.
Przez totalny przypadek widziałam mojego exa, ale tego pierwszego poważnego, co już żonę i dziecko ma xD No i widziałam go z wózkiem właśnie. Ja go widziałam ostatni raz przed jego ślubem pewnie. Tylko ja byłam w aucie. Nie wiem co mnie podkusiło - machnęłam mu. Odmachał xDDD
A podobno to ZJAWISKO, jak go się tu zobaczy. A jeszcze odmachał? Wow. On - jako jeden z dwóch - mnie banuje na fejsie xD
Druga retrospekcja była na polu. Ale jak! Ale mieliśmy widownię xD No i tak widownia poszła za nami, bo przecież!
Czemu te wszystkie rzeczy nie działy się 15 lat temu? Ale! Ja już wiem, że na niektóre rzeczy trzeba czekać właśnie 15 lat, aby się spełniły! Przynajmniej w jednej kwestii jestem spokojniejsza. Chociaż wiadomka - jak ma jebnąć to jebnie :P A może właśnie tyle trzeba było czekać, żeby się poukładało i nie jebło? No proszę. Jestem okrutnie ciekawa!

View more

Problemem w związku jest brak zaufania czy brak rozmów?

MariuszKubis’s Profile PhotoMariusz Kubis
Pewnie zależy od sytuacji, ale myślę, że brak rozmów - bo to także prowadzi do braku zaufania.

Uśmiechnij się.

Wypracowywane miesiącami, LATAMI, pozytywne emocje, stan neutralny, tak bardzo ważny w depresji, w końcu musi się pójść JEBAĆ za sprawą spraw, na które ni chuj nie mamy wpływu?
Chyba tak. Bo ludzie to chuje są. Oczywiście, zdarzenia losowe, co nie? Ale wsparcie jest na wagę złota, a nie jeszcze dopierdalanie do ognia.
Mam dość.

Dzisiaj niedziela a ja tradycyjnie NIE idę do kościoła. Normalizujmy bezwyznaniowość. Nie wszyscy Polacy są katolikami.

Niestety na różańcu za zmarłego czułam te oczy które patrzyły na mnie że nie mówię.
Ale chuj z nimi.
Ważne że czuwałam a nie, że sobie spierdoliłam z tego.

Miłego dnia :) :) :)

Miłej nocy - żeby się w końcu kurwa wyspać...
Najbliższy czas to będzie na wariata.
Nie wiem ile miesięcy mnie czeka takich...

Drinkujesz?

Nie. Tylko browar.
Ostatnio już nawet przestałam pić.
No i kurwa nie da się.
Nie, żebym ja musiała. To świat jest bezlitosny...

Nie rozumiem kobiet, które odbijają chłopaka innej kobiecie. Czy one naprawdę myślą że jak facet dla niej zostawił inną kobietę, to jej nie zrobi tego samego? Przecież taki facet prędzej czy później zrobi z nią dokładnie to samo.

Jak ktoś zdradził raz to zrobi to drugi raz.

Next

Language: English