Ask @Janek211:

Co nas niszczy każdego dnia?

Słowa innych wydają się być błahe, ale takimi nie są. Słowa mają dużą moc, a nawet można rzec, że ogromną.
Moje ranić, wspierać, niszczyć, mogą nas nawet zabić; zabić wszystko co dobre.
Mogą nas podnieść na duchu, mogą być lekkie jak powietrze i dodawać nam wiary w siebie, skrzydeł w nasze możliwości.
Niszczą nas także uczucia, które są ważną sferą naszego "ja", naszej osoby, nas samych.
Od lubienia, radości, przez smutek, aż po nienawiść, tak mocne, negatywne bądź tak ciepłe i kojące
Także wg mnie są to czyny, to co robimy wobec drugich osób, które znajdują się wokoło nas każdego dnia, naszych bliskich, znajomych czy innych.
Pamiętajmy, więc co robimy, co mówimy i co czujemy, bo razem to daje najpotężniejszą broń jakąkolwiek człowiek posiadał.

View more

Czym według ciebie jest akceptacja? Czy ty akceptujesz siebie? Miłego dnia

Uważam, że akceptacja to jest to, że po prostu lubimy siebie, takich jakich widzimy, tacy jakimi ludźmi jesteśmy.
Wydaje się łatwo mówić zaakceptuj siebie, łatwe to nie jest,
Jednakże akceptacja, to nie to, że jesteśmy najgorszą wersją siebie i będziemy robić złe rzeczy, nie będziemy tolerancyjni, będziemy uprzykrzać innym życie, to nie jest akceptacja!
Akceptacji wg mnie nie można się nauczyć, musimy nad sobą pracować, by zmienić swój charakter, swój wygląd zewnętrzny.
Akceptacja, myślenia, czasem nie nad wyglądem przychodzi z wiekiem, bo z wyglądem zależy czy będziemy dążyć do tego czy chcemy wyglądać tak, a nie inaczej.
Akceptacja powinna być uczciwa, a nie powinna być drogą na skróty, to nie może być oszukiwanie samego siebie i życie w odbiciu lustrzanym!
Bo co, jeśli lustro się sztłucze i zobaczymy takich jakich nie chcieliśmy?
Co właśnie wtedy?
Ja pracowałem długo nad swoją akceptacją, jest różnie, jednak myślę, że każdy z nas powinien nad tym pracować, bo jeśli nie zaakceptujemy siebie, będziemy mieć pretensje ciągłe do siebie, co może przerodzić się w smutek, stany apatii, nawet depresji.
Piszę to z odpowiedzialnością, bo uwierzcie, bądź nie, ale wiem coś o tym.

View more

Czy "nawet w najbardziej bolesnych wspomnieniach znajdą się te dobre chwile"? Miłego <3

Bella (=^・ω・^=)
Tak, jest to jak najbardziej możliwe. Tak, tak i jeszcze raz tak.
Nawet u mnie się udało je odnaleźć, znaleźć nić życia, może kruchą, niestabilną, jednakże się udało wyjść mi na prostą.
Jest teraz trudno, nigdy życie nie jest łatwe, jednak jestem inny niż wcześniej, lecz zostało coś we mnie z tamtej osoby.
Czasem coś odchodzi, ale zabiera ze sobą,.. cząstkę nas.
Walczę od teraz, nie siedzę z założonymi rękoma, nie poddam się póki żyję.
Życie dar cudowny, korzystajmy z niego.
Wspomnienia czy to złe, jakoś odejdą, ale to my musimy im na to pozwolić, a nie na nowo, ciągle permanentnie je podsycać, czasem
Musimy dać podejść przeszłości, przestać myśleć, przestać planować, tylko działać.
Nic nie jest pewne na 100% , ale te chwile są radością.

View more

Kiedy człowiek zaczyna naprawdę żyć?

Neith
Trudno powiedzieć, najłatwiej by było napisać, ze od urodzenia, ale taka nie jest prawda.
Jest inaczej.
Człowiek zrozumie, że żyje, zaczyna żyć naprawdę, wtedy kiedy doświadczy bólu, cierpienia, nienawiści
Bo umierając tak trochę, na nowo się rodzimy wewnątrz siebie.
Człowiek zaczyna naprawdę żyć, kiedy znajdzie miłość, szczęście, zdobędzie upragniony etat. Może
Jednak wydaje mi się, że człowiek zaczyna żyć wtedy jak zrozumie dogłębną prawdę, jak przejdzie przez piekło w życiu, jak zrozumie co stracił, dlaczego odszedł od ...
Jak zobaczy siebie w "lustrze" przeszłości, jak dostrzeże swe błędy, jak postanowi się zmienić, a raczej kiedy postanowi się zmienić; trzeba zadać sobie tu to pytanie.
Człowiek z perspektywy lat, czasem kilku, czasem roku, miesięcy musi dostrzec jaki był, dlaczego, spróbować "odejść" od tego co było i iść
naprzód całą swoją siłą, zmianą, myślą,
Że nie chcę wrócić do tego co było, a że chce rozpocząć nowy rozdział bądź chce być innym, nie dla innych osób, ale innym, tym lepszym dla siebie.

View more

tαjєmηi¢zy, znalazłeś już swoje szczęście, czy może dalej go szukasz?

Carolyn
Jeszcze go (chyba) nie znalazłem. Czasem czuję, myślę, że już się udało, że to koniec drogi, że się udało, ale nie, nie tym razem, długa ta droga, długa, cóż jednak mogę poradzić na to.
Na razie szukam po omacku, patrzę, chwytam, jednak okazuje się, że to nie to,
Podążam ...
Czasem nie czujesz już tego świata, taki on jest inny, taki inny, jak nie ja, dziwny, trudno mi go zrozumieć, jestem wyobcowany, trudno się odnaleźć, a co dopiero znaleźć, to nie moje miejsce.
Szczęście, takie łatwe, jednakże ulotne, jak je zdobyć?
Wiele razy próbował, podjąłem się ...
Na długo, aż do teraz, chcę zawalczyć i walczę o siebie.
Może kiedyś się uda, już niedługo być może...
Będzie lepiej, będzie inaczej.

View more

Która emocja najbardziej utrudnia Ci życie?

♠ Sea Of Eternity ♠
Wydaje mi się, że najbardziej utrudnia mi życie chyba kilka emocji, trudno wybrać tą jedną "właściwą".
Samotność jest trudna do wytrzymania, otacza mnie cały czas, trudno tak samemu ciągle egzystować sobie na świecie
Nienawiść do tych co mi to zrobili, do tych wszystkich, którzy biernie stali, nic nie robili z tym co się działo wokoło mnie
Smutek zbyt często, zbyt mocno atakuje, jest jak trucizna w moim organizmie, głowie, krwii, przybija mnie, ciągnie na dół, nie pozwalając mi się cieszyć życiem, które mam

View more

Ostatnie życzenie?

Trudne jest mi teraz o tym rozmyślać, co mogłoby nim być, tak mało czasu, a zbyt wiele wyborów.
Od zawsze nieszczęśliwy, skrzywdzony przeszłością; każdy dzień mija, bez wiary w siebie, swoje życie, już nieodwracalnie zatracony Ja, w świecie Tym.
Ostatnim moim życzeniem mogłoby być aż trudno mi sobie to wyobrazić.
Może jakiś wyjazd stąd, może wydanie miliona złotych w kasynie, może żeby szczęście przyszło do mnie, ale to szczerze powiedziawszy jest dla mnie niczym w obliczu mojego życia.
Nie ma nic co bym chciał, co bym pragnął, czego bym bardzo potrzebował. (Może pieniędzy, nawet taką niewielką sumę, ale po co ona mi? )
Moim jedynym, ostatnim życzeniem mogłoby być tylko jedno, Właśnie to co może i na pewno uwolni mnie od tego marnego życia, spędzonego w klatce swoich myśli, w pustce, a raczej pustyni emocjonalnej, lodowej krainie serca - mroźnej i nikomu nie dostępnej oprócz mnie.
Chciałabym już nie musieć zmagać się, zbyt wiele razy upadłem, może zbyt dużo popełniłem błędów, życie, ta karta, nigdy nie była mi pisana.

View more

* Oczywiście miało być: a co by było, gdybyś pokochał swoją przeszłość?

Nee-chan ~♡~
Szczytny cel, naprawdę bardzo genialny, naprawdę??
Tak niemożliwy do spełnienia, jak moje życie, nie da się!
Jak miałbym pokochać nienawiść?
Ból
Smutek
Brak miłości
Cierpienie
Strach
Ucieczkę
Było, stało się i rozlało, już tego nie da się zaakceptować, ani tym bardziej pokochać, tych uczuć, emocji
Dni spędzonych mękach, by nadal przegrywać, upadać, być znienawidzonym przez wszystkich, odrzuconym,
Lęk dnia kolejnego, nieustannie mocny, obecny; tak namacalny, że był zbyt prawdziwy
Czy można znaleźć teraz? Odnaleźć się w tym? Jak móc się z tym pogodzić?
Odpowiedź jest tylko jedna,
Zbyt krótka
Zbyt straszna by ją pisać
Zbyt nieogarnione to uczucie by po co i nim więcej tu pisać
Straciłam siebie w tym, dawno się pogubiłem, nie odnajdę siebie nigdy, nie zostało mi już nic!
Straciłem siebie

View more

Jak się ze sobą czujesz?

Źle, nie mogę sobie znaleźć miejsca,
Dopada mnie emocjonalna pustka, nie umiem już czuć uczuć,
Nie wiem jak to jest nawet.
Nienawidzę siebie z całości serca, naprawdę, za wszystko
To moja wina, że tak się stało, nic nie mogę już odwrócić, dlaczego?!?
Wszystko od dawna zamierzało w jedną stronę, po krętej ścieżce cierpienia
mojego życia
Czuję gniew przeciwko sobie, jednak bardziej do tych co mi to zrobili
Co oni (wszyscy) mi zrobili? Co????!!????
Ciężko jest mi że sobą, szczególnie z moimi własnymi myślami, nie umiem się nim sprzeciwić
Żyję w świecie, swoim świecie zakazów, nakazów, zasad postępowania, granice. Granice, granice wyznaczają moje życie?
A może to jednak rutyna ?
Czuję się ze sobą nie tak, a kiedy czułem się dobrze?

View more

Witaj, powiesz mi co u Ciebie słychać? Chciałabym wiedzieć, jak sobie radzisz w życiu. Pozdrawiam serdecznie.

DRAWback11
Co słychać? Aż trudno jest mi to pisać, tą odpowiedź.
Codziennie jest coraz ciężej, nie mam siły by wstać, by móc robić cokolwiek, moje życie straciło sens. Całymi dniami przesiaduje na łóżku, rozmyślając o śmierci, wiele mi nie pozostało,
Mam ochotę płakać, ale nawet nie umiem, tego z siebie wyrzucić, z każdym dniem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że została mi tylko jedna droga, naprawdę. Już nic nie wróci, nic się nie zmieni, cały ciężar pozostanie.
Upadek dzień w dzień, myśli o końcu, chciałbyś umieć wyrażać emocje, nie umiem, umarłam w środku jak pustynia skuta lodem, na wieki, już na zawsze
Moje życie zmieniło się, z zewnątrz tego nikt nie dostrzeże, w środku rozpętało się piekło

View more

Co zbyt często powtarzamy? ☆ Interpretacja dowolna ☆ Kolorowych snów.. ☆

Szafirowy cień..
Nasze czyny, to co robimy nie zwracamy na to uwagi, to jest przykre.
"Kocham Cię" - mówi mąż do żony, którą skatował, uderzył dziecko, znów wrócił pijany, po kolejnym dniu z pracy
"Przepraszam" co znaczy to słowo, już nic w dzisiejszych czasach. Zrobisz kłótnie, awanturę, niszczysz komuś życie codziennie, mówisz , nic się nie stało, to słowo jest jak szmata do podłogi, a nie jest już niczym innym
"Wszystko będzie dobrze" co będzie dobrze??!? - Tylko głupiec tak myśli, naprawdę trzeba żyć chyab w jakimś wyimaginowanym świeci żeby tak postrzegać świat. Nasze życie to życie bajka, nie ma dobrego zakończenia.
"Już więcej nie"
Na pewno? To tylko ułudne słowa, tak jak nasze życie, tylko tak mówisz, chcesz dalej trwać w tym stanie, bądź bynajmniej go nie zmieniać
Zbyt często powtarzamy nasze błędy, to nie ma sensu. Człowieku uczy się na błędach, nie prawda, bo każdy i tak dalej nigdy nie wyciąga wniosków, tylko dalej robi tak samo, postępuje, wobec siebie, drugiej osoby
Nasze słowa są puste jak echo, echoo, ooooo.
, Słychać tylko jak wiatr odbija się od pustych ścian

View more

Myślisz czasami o śmierci, czy może starasz się żyć chwilą? Jak myślisz, czy po śmierci coś jest? Jak Ty to widzisz, jak czujesz? W co wierzysz? Podziel się ze mną swoimi przemyśleniami. Jeśli oczywiście tego chcesz...

••÷[¢zαяσ∂zιєנкα мяσкυ]÷••
Nie staram się żyć chwilą w ogóle. Jak można w ogóle żyć chwilą.
Mnie już nic nie cieszy, nie mam sensu życia, niczego, każdy dzień to męka na tej ziemi, walka z samym sobą?!?
O śmierci myślę ciągle, to pragnienie jest dla mnie bardzo duże, myślę o śmierci godzinami, to jest moje jedyne wyzwolenie od smutku, radości, cierpienia, samotność, bólu; tych tak wieku złych, niszczących emocji, przeszłości, nieuniknionej i złej przyszłości.
Śmierć to jedyna droga.
Po śmierci nie ma nic, normalnie umierasz, zabijasz się, odchodzisz że świata, wspomnień, nie zostaje nic. Nie ma czegoś takiego jak "druga strona" Niebo, piekło nie istnieje,
W nic nie wierzę, a na pewno nie w Boga, bo jeśli rzekomo Bóg jest, to mam do niego jedne pytanie, gdzie on był przez ostatnie 14 lat mojego życia????!!!???
Gdzie! Może w niebie i był zbyt zajęty, żałosne, no wprost aż tak głupie, nie da się tego nawet do niczego porównać.
Bóg nie istnieje!
Wierzę tylko w śmierć, bo to jest jedyna pewna i prawdziwa droga, by już dłużej nie musieć zmagać się dalej na tym świecie.

View more

Jesteś. Tu i teraz. Właśnie w tej chwili oddychasz i mijają kolejne sekundy Twojego życia, a wszystko co ma miejsce wokół Ciebie dzieje się naprawdę. Powiedz, czy świadomość Twojego bycia, bardziej Cię przeraża, czy motywuje? Postaraj się rozwinąć swoją odpowiedź.

yavi
To wszystko co się dzieje wokół mnie, przeraża mnie, boję się kolejnego dnia, a co dopiero tygodnia,
Niby wszystko proste, ale jednak nie.
Świadomość mojego bycia, tu i teraz czy bądź za tydzień, naprawdę jest dla mnie straszna, nie wiem co zrobię,
Jakie decyzje podejmę,
Kogo spotkam na drodze,
Co stanie się w szkole,
Czy nie skończę z życiem?
Czy załatwię daną sprawę
Czy uda mi się umówić wizytę? Jak będzie?
Czy wszystko legnie w gruzach?
Świadomość mojego bycia mnie przeraża, ponieważ nie znam siebie, muszę walczyć , z dnia na dzień, zbyt wielkie ryzyko podejmuję, muszę zmagać się z osobami, które mnie nienawidzą, muszę jakoś nie myśleć o przeszłości, choć się nie da, muszę żyć, jakoś.. ale żyję na krawędzie
Muszę wstać, muszę jeść, czy dam rady trzymać się postanowień? To wszystko proste z pozoru, a jakże dla mnie przerażające
Nie wiem jak żyć?
Jak myśleć?
Co robić?
Co mówić?
Jak podejmować decyzje?
Nie umiem żyć !
Życie, to wszystko, problemy małe czy te duże są dla mnie zbyt wielką przeszkodą i nie umiem sobie z nimi poradzić

View more

Jakie jest twoje najczęstsze kłamstwo?

Pani D.
Moje najczęstsze kłamstwo to, gdy mówię sobie, będzie dobrze, będzie lepiej, kiedyś się ułoży, (może ....)
To jest najgorsze kłamstwo, które sobie id czasu do czasu powtarzam, ja wie, że nic się nie zmieni, widzę przeszłość, która zrobiła swoje wobec mnie, nie jestem sobą, teraźniejszość jest zła i do niczego nie prowadzi w ogóle,
Przyszłość idzie w złym kierunku niczym jak jesienny wiatr smagający po twarzy i rozwiewający włosy na wszystkie strony świata.

View more

Cześć, chyba żyję, a Ty?

Mała Flo.
Ja ?
Już dawno umarłem, nie żyję, żyje, jeszcze moja zewnątrzna powłoka jak zombi
Moje życie dawno umarło
Emocje
Decyzje
Życie
Nic tylko już dawno się pogodziłem z tym, że odszedłem, już nie ma życia mojego
Nie widzę co jest dalej, tam ponad horyzontem,
Nie robię już nic, bo sił nie ma już, ot tak
Nie myślę, by działać
Jest wokół mnie jedna myśl, która jest syntezą mojego życia
To ona prowadzi mnie przez most, kruchą drogę, niczym kostucha za rękę mą

View more

Kiedy ostatni raz wszedłeś w ciemność tylko z małą poświatą idei w którą głęboko wierzyłeś?

yavi
Kiedy wszedłem?
Trudne pytanie, tak mi się wydawało na początku, ale teraz jest łatwe. Kiedy? Kiedy? Kiedy?
Nawet ostatnio; bo na początku życia, wierzyłem we wszystkie głęboko, mój świat nie był pocięty jak kartka papieru,
Nie był zapisany jak arkusz papieru
Nie był wybrudzony atramentem, który przypadkowo spadł z pióra, zwanego życiem;
Ostatnio wszedłem w ciemność, ponad prawie rok temu, z ideą, że uda mi się odejść, już na zawsze, nie widziałem sensu życia, dążyłem do tego by móc ostatecznie odejść na wieki.
Nie udało się, żyję, co mnie boli bardzo, ale cóż, muszę żyć na razie, przynajmniej na razie, udawać?!?
Po co? Już nie muszę i tak nikt nie wie co mi jest, co się dzieje, dlaczego się zmieniłem
Bo w końcu zrzuciłem maskę, którą tak długo nosiłem, bo po co mam się ukrywać z tym co jest w środku mnie?
Idea była słuszna.
O. D. E. J. Ś. Ć
z
Ż y C i A

View more

Życie jest za krótkie, by patrzeć w przeszłość?

Annabeth.
Może, ale nie prawda, życie jest wystarczająco długie że zdążymy przepłakać je, zdążymy być wiele razy smutni, nie szczęśliwi, wiele razy życie da nam w kość
Wiele razy zdążymy się przewrócić, zbyt wiele razy nas zaboli, nie zliczoną ilość razy będziemy wołali o pomoc.
Masz rację warto by było nie patrzeć w przeszkadza, ale może nie da się inaczej, nie ma innego wyboru, żeby było inaczej,
Czasem nie da się inaczej.
Bo przeszłość wpływa na naszą teraźniejszość, kształtuje naszą przyszłość, więc trudno ją porzucić, gdy jest
Zbyt poraniona, trudna, gorzka, bolesna, inaczej nie mogę jej porzucić, ona jest wszystkim co mam w tym pełnym samotności światem.

View more

♔ Muzyka. Tobie też pozwala uwolnić się od rzeczywistości? ♔

αℓєα.
Tak pośrednio, ale mało jej słucham, bo nauka mnie goni strasznie, no bo studia. Muzyka puszczam na cały głos na słuchawki i
Zawsze wyobrażam sobie życie jakiego nigdy nie miałem, przyjaciół, dziewczynę, to, że jeździłbym autem np, do Krakowa takie dziwne wyobrażenie, że byłbym wolny, właśnie od mojej choroby, że byłoby inaczej,
Że moja przeszłość nigdy nie byłaby taka jak jest teraz, że byłoby inaczej, że dużo razy bym się śmiał, że byłbym szczęśliwy
Że płakałbym z radości, ze szczęścia, że inaczej by toczyło się moje życie.
Także długie spacery, takie naprawdę długie pozwalają uwolnić się mi od tego co nie otacza, co o czym nagle myślę, jest wtedy inaczej, nie myślę o niczym.
Myślę by dojść do wyznaczonego miejsca

View more

Czego się boisz? Co Cię przeraża...?

Annabeth.
Czego?!?
Wszystkiego! Ciemność, strachu przed opuszczeniem, samotnością.
Tego, że nie będzie jutra, tego, że jak zbyt wiele jestem za słaby, by móc żyć.
Boję się ciemności, tego co siedzi w mojej głowie
Boję się prawdy, ona mnie przeraża, jest zbyt straszna bym ją chciał kiedykolwiek poznać.
Boję się wyzwań, tego, ci muszę zrobić
Boję się teraźniejszości, tego co zaraz nastąpi
Jest zbyt wiele rzeczy, których się boję i które mnie przerażają
Boję się pójść po swoje, po pewność decyzji, po mój wybór, po wolność
A tak
Zamknięty
Przez kogoś, raczej swój strach
Żyję w innym świecie
Bo
Nie
Umiem
Inaczej

View more

Jak wygląda Twój anioł?

Annabeth.
Mój anioł już dawno zniknął na wieki, nie ma go, jestem sam, często ocierając się o śmierć.
Może jest, ale ja w niego nie wierzę, no niby gdzie jest jak potrzebuję pomocy
Pocieszenia, że będzie lepiej, nie ma mnie jak wesprzeć, nie było go nigdy przy mnie, nigdy.
Jestem tylko sam, a on co? No nic, nie obchodzę go ja w ogóle.
Muszę sam stawiać czoła światu.

View more

"Sny są prawdziwe, dopóki trwają, a czyż my nie żyjemy w snach?" 💛

Tak sny są prawdziwe, dopóki trwają, przyznam anonimie, że zgadzam się z tym cytatem, który tak mówiąc już na marginesie bardzo mnie "uderzył"
Ale czy my żyjemy w snach? Raczej chcemy urzeczywistniać nasze życie tj, pragnienia, realizować nasze zamierzenia. Trudno, jak można powiedzieć,
Życie to (chyba) taki sen,
Masz jednak rację, bo właśnie tak jest, sen; my nie żyjemy życiem, żyjemy jego odbiciem realizmu naszych wyobrażeń, tego co chcielibyśmy, by móc urzeczywistnić rzeczywistość nas otaczającą, by szybciej się do niej zaadaptować.
Nie ma wyobrażeń życia, siedzimy uwięzienie w wiecznej puszcze, niby tego co możemy, a tego co chcielibyśmy było żeby tak właśnie się stanowiło.
Sen to całe nasze życie, nieprawdziwego realizmu decyzji, nieumiejętnych prób podjęcia walki, tego co zamierzać by się mogło, a raczej chciało.
Nasze życie jest tak nieprawdziwe jak ostry realizm uderzający nas każdego dnia, to co jest niemożliwe,
Wydaje się, ze możemy spaść i odejść

View more

♔ Podnosisz się po upadku? ♔

αℓєα.
Nie nie podnoszę się. Nie, jestem sam, nie ma jak. Nikt nie poda mi swej ręki bym mógł wstać.
Ile razu ja upadłem, to już nawet nie zliczę, dla mnie już życie straciło sens.
Nie ma dla mnie nic, tylko, że od dna można się odbić i wstać, ale od bagna nie da się.
Grząznę w nim i tylko ledwo oddycham jak ryba potrzebują wody, jak kwiat na pustyni.
Już wolę być na ziemi, nie wstawać, czekać na swój koniec niż mierzyć się z tym okrutnym światem na co dzień.

View more

O czym teraz myślisz?

Annabeth.
To żebym nie musiał już myśleć o jedzeniu
To żebym już nie myślał co jutro mam ubrać, co jutro mma zjeść
Chcę już nie myśleć o pieniądzach, o tym, że muszę je zarobić
Nie chcę myśleć, że muszę mieć dostęp do Internetu
Nie chcę już myśleć o tym, żeby się musieć uczyć
Nie chcę myśleć żeby jutro było lepiej, żeby już nie musieć cierpieć
Chcę nie myśleć o nie o przyszłości, choć nawet nie chcę myśleć o jednym, kolejnym dniu,
Nie chcę myśleć co jutro
Nie chcę myśleć o emocjach
Nie chcę się dalej męczyć
Nie chcę być uzależniony, nie chcę mieć problemów
Dlatego chcę już w końcu móc odejść, żeby usnąć na wieki, już na zawsze, żeby móc odpocząć.

View more

Warto iść tam, gdzie prowadzi Cię serce?

Annabeth.
Na pewno nie warto, bo nigdy tam gdzie serce prowadzi nas nie będzie z tego nic dobrego. Serce jest zmienne, podatne na uczucia, łatwo je oszukać, jak iluzje, to nie jest prawdziwe, nie można za nim podążać. Serce jest ja serce raz takie, raz takie, niby nam podpowiada, ale chyba jak zejść na złą drogę.
To rozum wg mnie jest tym właściwym myśleniem, drogą, słuchając jego, jest on obiektywny i chłodno analizuje sytuację, a serce jest skłonne do szybkości i jest zbyt wrażliwe by móc mówić obiektywie

View more

Next