Ask @etycznysurrealizm:

Ile trwa bądź trwała Twoja najdłuższa znajomość/przyjaźń?

♠ Sea Of Eternity ♠
Dziewięć albo dziesięć lat, nie pamiętam dokładnie.
I co więcej, do dzisiaj nie wiem co nas przy sobie trzyma. Nie były w stanie nas rozdzielić szkoły, wyprowadzki, inne środowisko czy studia, które zabierają mu większość czasu.
Co by nie było, On ciągle o mnie pamięta. To więc dziwna, ale i bardzo trwała więź.

View more

нαℓℓσ❣ נαк ѕιę мαѕz? ~👑🐾🍀

gdy już jestem przy temacie nieszczęść, nie dość, że nadwyrężyłam sobie nogę to dzień później pokaleczyłam mocno rękę. znajoma mojej mamy, pielęgniarka z powołania, kazała mi przyjść do ośrodka, bo ,,bez zszywania się nie obejdzie". po godzinach namowy postanowiłam się tam wybrać, ale, że widocznie wszyscy się gdzieś mocno śpieszyli, został założony mi jakiś balsam i bandaż, i zostałam odesłana do domu.
dzisiaj pokazując paskudzącą się ranę wspomnianej wcześniej kobiecie usłyszałam ,,a mówiłam, że najlepiej jest to zszyć. nie chciałaś, to teraz cierpisz".
bardzo dziękuję. najchętniej pozabijałabym Was wszystkich.

View more

🌻🌼

Jiyeon 2|28
Niezmiernie denerwuje mnie ludzka obojętność. Już zwykła moralność podpowiada nam, że jeśli ktoś zrobi dla nas coś dobrego, należy mu podziękować.
Dlaczego więc tylu z nas wykorzystuje każdy akt na swoją korzyść, nie doceniając przy tym osoby, która nas czymś obdarowuje?
Zaciskam zęby, ale widząc jak ktoś mówi o swojej dobroci, a później miesza ludzkie dary z błotem - nie tylko te materialne - chcę mi się kląć. Trochę wrażliwości. Jeżeli widzicie, że ktoś dla Was przeznacza swój czas, nawet jeśli coś jest nietrafione, wyraźcie zainteresowanie. Na tym chyba polega człowieczeństwo.

View more

~•~• Jak minął Ci weekend, motylku? //pozdrawiam :3 •~•~

transcedencja.
po dzisiejszym wieczorze mam rozwalony telefon, podrapaną lewą nogę i skręconą kostkę, a od tego upłynęło zaledwie kilka godzin. gdybym miała więc opisywać co działo się u mnie od piątku - zabrakło by mi pytań na odpowiedź.
w ogóle to jestem przekonana, że gdyby weekendy trwały dłużej - moje życie byłoby dużo krótsze.

View more

🐺

wierzycie w pecha?
cały mój plan działania dzisiejszej nocy trafił szlag. jak widać tak się tym przejęłam, że zaspałam do pracy.
na pocieszenie kolega postanowił zabrać mnie na lody - które, jak się okazało, również były niewypałem, bo zepsuła się maszyna i kazali nam wrócić za 3h. z braku czasu więc poszliśmy do sklepu, gdzie chciałam kupić energetyka. tak się złożyło, że akurat ten, który wybrałam nie był nabity na kasę, a więc pożegnałam się z produktem. na szybko wzięłam jakiś nowy twór w białej puszce polecany przez kasjerkę i tymbarka, który roztłukł mi się na parkingu.
całość dopełnia kapsel, który podniosłam z brukowanej nawierzchni z napisem ,,tak bywa".
a budząc się nawet nie wiedziałam, że mamy dziś piątek trzynastego.

View more

Jak duży wpływ na jakość Twojego życia mają ludzie, którzy Cię otaczają? Wyobraź sobie, że nagle wszyscy bliscy Cię opuszczają - czy, w Twoim odczuciu, Twoje życie nadal miałoby sens?

♠ Sea Of Eternity ♠
Od pewnego czasu więcej osób mnie opuszcza niż trwale zostaje. I choć wydaje się to być normalne, bo każdego dnia z kimś się mijamy, i to dość przelotne widzenia - przestałam poznawać ludzi.
Jestem człowiekiem lubującym się w niewielkim gronie bliskich. Nie potrzebuję wielu osób, wystarczą mi poszczególne jednostki, które chcą mnie jakoś zrozumieć. Wtedy też czuję się szczęśliwa, bo wiem, że zawsze mam tą jedną, dwie osoby, które gdzieś na mnie czekają.
Życie się komplikuje, a więzi, które miały łączyć nas już zawsze, coraz bardziej się rozkruszają. Gdyby nagle odeszły ode mnie osoby, które kochałam? Choć jak tak o tym myślę, to w moim wypadku takie przypuszczanie to niezły paradoks - starałabym się jakoś to zmienić.
Nawet gdy każda próba byłaby lekceważona, czułabym konieczność wyczekiwania, bo na tym też polega miłość.
Moje życie przestałoby być sensem, a stałoby się nadzieją. Taka pozbawiona środka, niczym pusta szklanka, szukałabym sposobu, aby jeszcze się zapełnić.
Tylko rzeczy zapomniane tracą na jasności. Kto mi powie, ile czasu można trwać w tym niebycie?
- oddałam Wam cząstkę siebie,
dlatego ciągle tęsknię.

View more

W życiu są rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu. Chociażby miejsce naszego urodzenia. Gdyby jednak istniała możliwość wyboru kraju, w którym się urodzisz to jaka byłaby twoja decyzja?

UNF❎CK YOURSELF
Miejsce urodzenia nie ma dla mnie większego znaczenia - chciałabym spróbować się móc odnaleźć w każdej z sytuacji, ale jeśli już miałabym wybierać to byłby to jakiś anglojęzyczny zakątek świata, bo ten język odkąd pamiętam sprawiał mi największy problem, a globalizacja wymaga jego poznania.
Gdyby jednak skreślić moją chęć poznania i podróżowania - odpowiadają mi wbrew pozorom Indie jeśli nie byłabym przywiązana do panujących tam kast i bieda nie musiałaby być zobowiązująca oraz kraje śródziemnomorskie.

View more

Ile masz roślinek/kwiatków w domu? Zastanawiam się czy to tylko ja mam problem z nie kupowaniem nowych zielonych kolegów.

Chciałabym kupić kaktusa w białej doniczce. Każda modna i niezależna kobieta ma coś takiego na swoim biurku i choć kojarzy mi się on z kiczem - wygląda bardzo uroczo i subtelnie.
Co do innych kwiatów, w pokoju mam tylko dwie żywe roślinki o które staram się regularnie dbać, chociaż jeszcze brakuje mi wprawy. Wcześniej stawiałam przede wszystkim na ususzone fragmenty natury: mam płatki róż, tulipanów i pewną jesienną konstrukcję suchorośli, która stoi na kawałku drewna. Piękne, ale martwe.
Żeby jednak wnieść do odpowiedzi trochę życia, kiedyś wyhoduję coś od podstaw! Będę to podlewać, pielęgnować, przesadzać i obserwować jak się zmienia, muszę tylko nabyć trochę doświadczenia. Ale wierzcie mi na słowo, że prędzej czy później do tego dojdę i stanę się takim ogrodnikiem-amatorem, bo bardzo podobają mi się takie wizje.

View more

Obserwuję! ❤

•Paѕтel_boʎ•
zupki chińskie kojarzą mi się z pierwszymi latami w moim liceum, gdzie dostaliśmy zgodę na trzymanie czajnika w szatni.
na każdej długiej przerwie siadaliśmy całą klasą w ogromnym ścisku i jedliśmy przygotowane wcześniej dania z zaledwie pięciu kubków po kolei, bo choć byliśmy zgrani - nasza leniwość nie pozwalała nam się zaopatrzyć w naczynia.
każdy uważał, że to jednorazowa uczta.
mam dziś ogromną frajdę z jedzenia pomidorowej na kolację, a nikt nie wie o co mi chodzi.

View more

Spotykasz swojego przyjaciela sprzed lat, który proponuje Ci odnowienie waszej znajomości. Jak reagujesz na tę propozycję? Zgadzasz się czy odmawiasz - i dlaczego?

♠ Sea Of Eternity ♠
Idealizuje ludzi, więc zawsze zgadzam się na ich powroty.
Tkwię w błędnym przekonaniu, że nawet jeśli było kiedyś źle, można coś naprawić. Bo ludzie potrafią się zmienić - tym bardziej, że większości nie brakuje zbyt wiele.
A przyjaźń, obecną czy przeszłą wszędzie ze sobą noszę. To jest taki kawałek mojej duszy. Fragment serca, który został ukształtowany przez czynniki zewnętrzne: ludzi, słowa, wydarzenia.
Nie umiem zapomnieć o nikim, kto był mi bliski. I przez to wszystko - zawsze daje kolejne szanse.
Tylko rzadko kto chce wracać
- cóż.

View more

Czego nigdy nie wypada robić?

Podobno nie należy nikogo do niczego zmuszać, ale czasami nie widzę innego wyjścia.
Co najgorsze, nie umiem też zmuszać.
Czasami znajdujemy się w sytuacji, z której możemy wyjść bez szwanku lub nie wyjść wcale. Decydujemy o tym nie w pojedynkę, a w większym gronie.
Tylko niekiedy ludzie wcale nie chcą tego dobra, którego chcesz Ty. Działają Ci na przekór, dobrze w swoim przekonaniu, ale źle w Waszym. I choć interes jest wspólny, dzieli Was sprzeczność opinii.
W powietrzu tli się przekonanie o niemożności, a jego konsekwencje poniesiesz Ty. I choćby chciało się zbawić świat, nie można zrobić nic.

View more

Next